Lisi Browar [P.Van Der Gibson]
: 14 października 2024, 19:54

Wystawca: Pavel Van Der Gibson



Czy Dębowe było ciemne?Heinz-Werner Grüner pisze: ↑15 października 2024, 20:11 Oj pamiętam takie "ciepłe, festiwalowe" w moim wykonaniu. Skończyło się źle... w tramwaju.
Chodzi o Dębowe - nawet moc była podobna.![]()
A nie wiem, to był chyba ostatni raz kiedy piłem Dębowe Mocne, bo to się chyba tak nazywało.Anastasia Windsachen pisze: ↑15 października 2024, 23:40Czy Dębowe było ciemne?Heinz-Werner Grüner pisze: ↑15 października 2024, 20:11 Oj pamiętam takie "ciepłe, festiwalowe" w moim wykonaniu. Skończyło się źle... w tramwaju.
Chodzi o Dębowe - nawet moc była podobna.![]()
Zależy co kto lubi. Mnie kojarzy się z "tanim" i masowym, a czy o to własnie chodzi w Grand Prix? Okaże się, na pewno u mnie ogromny plus za etykietę, uderzający w moje wspomnienia opis. Lekka rysa właśnie za prostotę smaku, ale ocena końcowa na pewno będzie wysoka.
Bo my sięgamy do podświadomości degustatorów, którzy kosztując nasze piwo przenoszą się myślami do czasów, gdy lato spędzali na wakacyjnych wyjazdach nad jezioro, grillach na działce i nocnych powrotach z imprez. Wszędzie tam było właśnie obecne nasze piwo.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑16 października 2024, 19:17Zależy co kto lubi. Mnie kojarzy się z "tanim" i masowym, a czy o to własnie chodzi w Grand Prix? Okaże się, na pewno u mnie ogromny plus za etykietę, uderzający w moje wspomnienia opis. Lekka rysa właśnie za prostotę smaku, ale ocena końcowa na pewno będzie wysoka.
Gorzej jak się je "zwracało", choć nie powiem po latach historyjka sprzedaje się jako zabawna.Pavel van der Gibson pisze: ↑16 października 2024, 19:26Bo my sięgamy do podświadomości degustatorów, którzy kosztując nasze piwo przenoszą się myślami do czasów, gdy lato spędzali na wakacyjnych wyjazdach nad jezioro, grillach na działce i nocnych powrotach z imprez. Wszędzie tam było właśnie obecne nasze piwo.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑16 października 2024, 19:17Zależy co kto lubi. Mnie kojarzy się z "tanim" i masowym, a czy o to własnie chodzi w Grand Prix? Okaże się, na pewno u mnie ogromny plus za etykietę, uderzający w moje wspomnienia opis. Lekka rysa właśnie za prostotę smaku, ale ocena końcowa na pewno będzie wysoka.
A faktycznie. Pewnie od koloru żem wzięła tę nazwę. Wspomnienia z nim mamy takie same bynajmniejHeinz-Werner Grüner pisze: ↑16 października 2024, 08:12A nie wiem, to był chyba ostatni raz kiedy piłem Dębowe Mocne, bo to się chyba tak nazywało.Anastasia Windsachen pisze: ↑15 października 2024, 23:40Czy Dębowe było ciemne?Heinz-Werner Grüner pisze: ↑15 października 2024, 20:11 Oj pamiętam takie "ciepłe, festiwalowe" w moim wykonaniu. Skończyło się źle... w tramwaju.
Chodzi o Dębowe - nawet moc była podobna.![]()