Erstes Krankenhaus w Stadt Edelweiss postanowiło wystosować oficjalną prośbę o pilną konsultację specjalistyczną do Himmelruh Klinik w Wolkenbad.
O godzinie 16:40 do szpitala przywieziono Herr Oskara Feldmanna (42 lata), drwala z okolic Langhorn, który jeszcze przed południem uczestniczył w wyrębie lasu na północnych stokach w okolicach Schwarzwaldu.
Według relacji jego współpracowników wszystko zaczęło się od niegroźnego incydentu. Feldmann miał zostać ugryziony w lewe przedramię przez niezwykle rzadko spotykane górskie zwierzę – śnieżnego świstaka edelwajskiego (Marmota nivalis edel), gatunek uznawany za całkowicie niegroźny i wręcz płochliwy. Zwierzę podobno zachowywało się jednak w sposób skrajnie nietypowy – nie uciekało przed ludźmi, lecz samo podeszło do grupy robotników, po czym ugryzło Feldmanna i oddaliło się spokojnym krokiem.
Sam pacjent początkowo bagatelizował sprawę. Dopiero po około dwóch godzinach zaczęły występować bardzo osobliwe objawy.
Najpierw pojawiło się silne drżenie mięśni twarzy, następnie gwałtowne napady niekontrolowanego... gwiżdżenia edelweisskich melodii, mimo że, jak twierdzi rodzina, Feldmann nigdy nie potrafił gwizdać, choć w Kotlinie to rzecz normalna.
Po kolejnych trzydziestu minutach temperatura ciała spadła do 35,2°C, tętno utrzymywało się na poziomie zaledwie 38 uderzeń na minutę, a skóra chorego stała się wyraźnie chłodna, jednak pacjent pozostawał całkowicie przytomny.
Największe zdumienie personelu wywołało jednak zjawisko zaobserwowane podczas osłuchiwania klatki piersiowej.
Każdy głębszy wdech powodował słyszalny, niski pomruk przypominający odgłos świstaka, natomiast przy wydechu pacjent wyraźnie wydzielał zapach świeżych igieł modrzewiososnowych!
Badania krwi nie wykazały obecności znanych toksyn ani bakterii. Morfologia pozostaje niemal wzorowa, poza nieznacznie podwyższoną liczbą eozynofili. Rana po ugryzieniu wygląda wyjątkowo dobrze i nie wykazuje cech zakażenia.
Sytuacja przybrała jednak niepokojący obrót około godziny 19:00.
Pacjent zaczął zapadać w kilkuminutowe epizody przypominające zimowy sen. W czasie ich trwania nie reagował na bodźce, oddech zwalniał do zaledwie trzech–czterech oddechów na minutę, po czym nagle budził się i z pełną świadomością pytał personel wyłącznie o jedno:
„Czy już spadł pierwszy śnieg?”
Personel medyczny pozostaje bezradny. Dotychczasowa literatura medyczna Kotliny Edelweiss nie opisuje podobnego zespołu objawów. Dyrekcja szpitala nie wyklucza kontaktu z nieznanym dotąd patogenem lub wyjątkowo rzadką reakcją neurotoksyczną.
W związku z powyższym zwracamy się z oficjalną prośbą o natychmiastową konsultację do najwybitniejszych specjalistów naszej Kotliny.

Pilnie prosimy o przybycie do Stadt Edelweiss:
Herr Doctor
@August Neumann oraz, jeśli okoliczności na to pozwolą, jego małżonki Frau Doctor
@Isabella M. Neumann-Swann
Dyrekcja szpitala przygotowała już specjalny wagon sanitarny na Hauptstadtbanhof oraz pełną dokumentację medyczną pacjenta. Każda godzina może mieć znaczenie – nie tylko dla życia Herr Feldmanna, ale również dla wyjaśnienia jednego z najbardziej zagadkowych przypadków medycznych, z jakim zetknęła się Kotlina Edelweiss od wielu lat.