Jürgen Voller pisze: ↑29 czerwca 2025, 15:25
My mieliśmy fajne hełmofony w WP do 1939 roku
Masz na myśli kask czołgowy z 1939? No tak, ale on był formalnie wprowadzony dopiero "na kwitach" w lipcu 1939... czy i ilu czołgistów w praktyce je otrzymało tego nie wiem, zapewne niewielu. Był, ale "na papierze"... czy "fajny" to nie wiem, trudno oceniać to czego w zasadzie nie było. Brak danych czy się sprawdziły czy nie... a z tym może być różnie, bo np. powojenny hełm czołgowy HC-65 się nie sprawdził i powrócono do tradycyjnych hełmofonów.
Co więcej tradycyjne hełmofony, te wyglądające bardzo podobnie do radzieckich z okresu lat 30-tych i DWS są używane u nas do dzisiaj, choć oczywiście są to nowe wzory np. rodzimy HC-98 czy niemiecki Telemit Headset H-280 (wprowadzony u nas wraz z Leopardami).
Natomiast większość czołgistów w 1939 używała hełmu, który był po prostu przerobionym francuskim hełmem piechoty Adrian Mle 19... co więcej, były to najczęściej przeróbki warsztatowe w jednostkach, a nie produkcja usystematyzowana.
Czyli ten "fajny hełmofon" to zwykły, stary hełm piechoty, w którym obcinano przedni daszek i zastępowano go grubym pasem skóry - aby nie obijał przyrządów optycznych.
Jürgen Voller pisze: ↑29 czerwca 2025, 15:25
i do tego, radiostację w każdym czołgu, co nie było wtedy takie oczywiste, nawet u Niemców
Nie jest to prawda!
1/ Czołg 7TP
Czołg 7 TP został wyprodukowany:
- 1 seria - 22 wozy dwuwieżowe,
- 2 seria - 2 dwuwieżowe i 14 jednowieżowych,
- 3 seria - 18 wozów jednowieżowych,
- 4 seria - 49 wozów jednowieżowych,
- 5 seria - do wybuchu wojny 11 sztuk jednowieżowych.
Nie znam dokładnej liczby montowanych w kadłubach wozów jednowieżowych radiostacji RKBc, ale dostępne informacje mówią o wyposażeniu w nie "części wozów dwuwieżowych" - pojazdów dowódców plutonów i kompanii. łatwo je rozpoznać na archiwalnych zdjęciach bo miały 6-metrowa antenę.
Czołgi 7TP jednowieżowe miały przewidziane radiostacje N2C w pojemniku niszy wieży i montowano je od 1937 - tyle, że
do września 1939 zakupiono ich 38 sztuk (2 - 1937, 12 - 1938, 24 - 1939) dla łącznej liczby 92 wozów jednowieżowych. Nie było ich więc na wszystkich wozach. Do wybuchu wojny zamontowano je na wozach dowódców (dowódcy plutonów i wyżej) i może(?) na części pozostałych pojazdów, ale nie na wszystkich... dla 54 na pewno nie starczyło, a i to przy założeniu, że wszystkie zakupione i dostarczone radiostacje zdążono zamontować do wybuchu wojny i to na czołgach.
Chyba nie zamontowano wszystkich (lub niektóre zamontowano na wozach samochodach łączności), bo dane z 1939 podają, że czołgi dowódcy kompanii miały N2C w wersji
nadawczo-odbiorczej, a czołgi dowódców plutonów
tylko odbiornik. Reszta bez radiostacji...
2/ Czołg Vickers E - czołgi tego typu nie miały radiostacji.
Łączność tylko za pomocą sygnalizacji wizualnej. Jedyna radiostacja w kompanii takich czołgów to była N2 zamontowana na samochodzie PF 508/518.
3/ Czołg R-35 - czołgi tego typu nie miały radiostacji.
I tak w zdecydowanej większości nie wzięły udziału w walkach.
4/ Czołg FT-17 - czołgi tego typu nie miały radiostacji.
Zakupiono 6 wozów łączności TSF (nieuzbrojone - buda radiostacji zamiast wieży), z tego co wiem nie przetrwały do wybuchu wojny (niektóre chyba przebudowano na zwykłe, poprzez instalacje wież z wozów uszkodzonych, wyeksploatowanych). Przy czym ten czołg z PWS był używany w 1939 okazjonalnie - choć formalnie było ich jeszcze 112.
Były używane jako drezyny pancerne (czołg na platformie, z napędem połączonym z platformą) w pociągach pancernych - te miały radiostację, antena była zamontowana na platformie - jest widoczna na wielu zdjęciach.
Tak więc twierdzenie o tym, że WP IIRP miało "radiostację w każdym czołgu" jest całkowicie fałszywe.
Bardzo prosto to sobie sprawdzić... na archiwalnych zdjęciach jak jest antena to był w takim wozie przynajmniej odbiornik, jak nie ma to łączności nie było... tylko "semafor". Jakoś niespecjalnie te anteny tam widać.
Pomijam już fakt, że w WP IIRP czołgi w ogóle były w ilości śladowej.