Odkąd pojawiła się w Kotlinie budziła spokój. Nie, absolutnie nie strach czy obrzydzenie. W najmniejszym wymiarze ciekawość. Mowa o Naszej Wiedźmie. Sorcha Raven zasługiwała od lat, a nawet wieków, na abolutnie urwane z rzeczywistości "cztery kąty". W obliczu zmian w Lumerii, w Baridasie, w Gidenie i samym Ravenspell, w obliczu swoich wewnętrzych potrzeb Nasza Wiedźma uznała, że tylko w Szarotkowej Krainie zazna spokój po wsze czasy...
Sorcha Raven v.d. Bjørk pisze: ↑16 stycznia 2026, 21:07
Ja w środę na cmentarzu zmarzłam... byłam na pogrzebie, a temperatura minusowa i śnieg pruszył. Od kościoła wolnym spacerkiem na cmentarz jakieś 20 minut..., normalnie nóg nie czułam i mnie złapało, mimo iż stosowałam profilaktycznie syrop z cytryną i miodem, ubrałam sial na cebulkę... ale zrobię ten z czosnkiem.
Kalesony - najlepsza "profilaktyka".
Isabella M. Neumann-Swann pisze: ↑16 stycznia 2026, 21:10
Ja jakoś przetrwałam mrozy w pracy (latać po pacjentach przy minus 20 to jakaś paranoja), ale ledwo przyszły roztopy, lekko się mokro zrobiło w butach i też mnie położyło. A na początku listopada co dopiero na Covida poraź kolejny chorowałam. Więc też z tą odpornością mam problem bardzo duży.
Rekordzistka! Od dziś, trzeba było nie przypominać, będziesz zwana Frau Covidia.
Sorcha Raven v.d. Bjørk pisze: ↑29 marca 2026, 21:48
Proszę się za bardzo nie rozmarzyć, bo Oberhaupt nie zaśnie, a tu huk roboty czeka
Udało się zasnąć! Całe szczęście.
A tak już powazniej, to muszę sobie zacząć aplikować jakieś zestawy witamin i ogarnąć więcej snu. Słabo mi to osttanio wychodzi.