



Wszystko zrozumiałe. No cóż dziwna to sytuacja i ciężko mi czasem pojąć, jako tradycjonaliście w tym względzie co to zmieni.Piotr Romanow pisze: ↑05 czerwca 2022, 00:02 Mój syn się sam wyrzekł mnie jako Ojca, dlatego uciąłem temat. Dla mnie teraz jest to tylko częścią historii.

Nie no jasna sprawa. Dla mnie to wszystko oczywiste. Nie mam pretensji przecież.Piotr Romanow pisze: ↑05 czerwca 2022, 12:35 Sam jestem przeciwny takim praktykom… No ale nie będę trzymał chłopa na smyczy.![]()
Dokładnie.Można mieć ojca kobieciarza, alkoholika, totalnego łotra, ale nikt go się nie wypiera. To mnie właśnie wkurza w mikro, że nie ma tej "odpowiedzialności".Isabella Swann pisze: ↑05 czerwca 2022, 15:00 Po prostu część z nas ma inne wartości. Różne rzeczy mogą się dziać - ale nie powinno się Ojca wyrzekać (nawet w Realiozie nie jest to łatwe)
Rozumiem. I to chyba zawsze było problemem mikro - swoboda zmian - wiele osób kiedyś, a nie wiem do końca jak teraz to wygląda, robiło tak, że nawet nie zastanowiło się jak ich wypowiedzi wpływają na innych. Rozumiem, że mikro to nie real - choć ja wychodzę z założenia, że nawet w mikro powinno być pewna przyzwoitość i odpowiedzialność za swoje działania! Ale ja niestety wywodzę się z starej gwardii wychowaniaHeinz-Werner Grüner pisze: ↑05 czerwca 2022, 20:50Nie no jasna sprawa. Dla mnie to wszystko oczywiste. Nie mam pretensji przecież.Piotr Romanow pisze: ↑05 czerwca 2022, 12:35 Sam jestem przeciwny takim praktykom… No ale nie będę trzymał chłopa na smyczy.![]()
Dokładnie.Można mieć ojca kobieciarza, alkoholika, totalnego łotra, ale nikt go się nie wypiera. To mnie właśnie wkurza w mikro, że nie ma tej "odpowiedzialności".Isabella Swann pisze: ↑05 czerwca 2022, 15:00 Po prostu część z nas ma inne wartości. Różne rzeczy mogą się dziać - ale nie powinno się Ojca wyrzekać (nawet w Realiozie nie jest to łatwe)
Wczoraj było super, dziś jesteśmy wrogami, to "pac" i już nie mój tatuś czy synek, czy nawet ciotka.
To własnie buduje historię. Mozesz nie być idealnym dzieckiem swojeg ojca/matki, ale to Twój v-rodzic/v-dziecko.
Ponieś tego konsekwencje.
I tak dalej.

