- Mapa jest, lina jest - choć herr Jens coś za ciasno ją przywiązał. Mam nadzieję, że ma się już lepiej po naszym ostatnim spotkaniu. Ale wstyd było pytać o tego wrzoda na pupie przy innych. - Bella na chwile odpłyneła w myślach do tamtego dnia, przynajmniej mogła wtedy wraz z Augustem wspólnie pracować. - Dobra wróćmy do rzeczywistości, co ja tam jeszcze miałam. A czekany są i wypolerowane ładnie. Nóż za paskiem jest. Google w plecaku też jak zacznie zimno być to się założy. - podsumowała Bella.
- No to gotowam żem by w góry iść.
Proszę o zarezerwowanie dla mnie miejsca D1


