Będzie trochę chaotycznie, ale mam nadzieję, że znajdzie się i ład i porządek.
Docelowo, w ENA zawrzemy ładną notkę infromującą o szczegółach naszego szarotkowej mieściny...
To to zacznijmy najpierw od tego na jakim kontynencie. Z racji, że Oberhaut Gruner przyjechał pociągiem do MAW "skądś" to chyba Orientyka i bliskie sąsiedztwo z krajem zarządzanym przez Cesarza Franza Leopolda byłoby wskazane. Jak zauważy wnikliwe oko mikronauty, od maja toczone są do tego przymiarki podczas misji eksploracyjnej ziem na północ od... północnej granicy. Początkowo chciałem ulokować Edelweiss gdzieś na wysokości ZSKHiW, ale przeliczyłem się z wielkością. Dopiero jak naniosłem wszelkie miary to wyszło mi, że musielibyśmy pokryć się w połowie tymi samymi ziemiami. Co oczywiście byłoby kłopotliwe i przede wszystkim bezsensowne. Po co tworzyć sobie od razu problemy "uznaniowe". Dlatego drogą dedukcji i innych wyliczeń przekonałem się, że warto przenieść się bardziej na wschód, w okolice Lemberga (Lwowa) i zyskać dodatkowego sąsiada w postaci Slawonii.
Zarys granic miałem już wytyczony, wiec nie zamierzałem zmieniać, uznałem po prostu, że Edelweiss w pierwotnej formie jest właśnie tak. Stąd "wplotłem"-chciałbym wpleść (muszę przecież uzyskać uznanie sąsiadów) to w takiej bardzo nieprzewidywalnej formie, ale i dającą jakieś pole manewru - rozwoju, zamieszania, zwał jak zwał.
Pierwsza mapa jest tylko tymczasowa, nie miałem zwyczajnie czasu usiąść nad nią i popracować, gdyż sam nie byłem pewny tego czy miejsce jest odpowiednie. Jak widzicie miejsca "stykowe" są trzy. Wejście główne do Edelweiss i początkowo jedyne będzie od granicy na południu, a więc tej z Monarchią AW. I cały czas staram się to przedstawiać w takiej formie, bo od tego chyba powinienem chyba zacząć, że Edelweiss to dolina wysokogórska otoczona z każdej strony górami.
Od Zachodu potężnymi(myślę, że na granicy ok.3-4tysięcy metrów n.p.m., nie do przebycia w latach dwudziestych dla pojazdów. Pieszo owszem mogłoby się zdarzyć, ale nie na masową skalę. Od Północy to te góry nie będą opisywane, ale w założeniu są po prostu nieprzekraczalne-uznajmy, że na razie nie odkryte-wiekszość "zabawy" będzie rozgrywała się w centrum i na południu.
Od strony Slawonii mamy dwa styki, ten bardziej na południe będzie "uruchamiany" w pierwszej kolejności. Muszę z "władzami" Slawonii jeszcze to przedyskutować, ale MAW i Slawonia to mają być nasi główni gospodarczo konsumenci, ale i my od nich coś byśmy przecież potrzebowali. No dobra.. to my ich potrzebujemy, nie oni nas.
Tyle na początek...Zaraz pokażę wam Edelweiss.