Cała ekipa siedziała niedaleko przeprawy przez rzekę w Wolkenbad i wypalała kolejną paczkę papierowsów.
- Ech, ta biurokracja - marudzili, jak to każda fachowa ekipa.
W końcu dojechał do nich posłaniec ze Stadt Edelweiss ze świstkiem informującym o zgodzie na rozpoczęcie prac.
Gerd odpalił w końcu maszynę i ruszył do pracy.




