Święto Roztopów to jedno z najważniejszych wydarzeń w roku każdego Edla. Zwieńczeniem dwutygodniowego imprezowania jest wspólna celebracja oficjalnego przekazania władzy na rzecz Oberhaupta Grünera.
Same uroczystości to niezliczone gry, zabawy, koncertowanie i ucztowanie bez końca. Kto jeszcze tego nie przezył, to musi koniecznie zrobić to w tym roku! Warto zauważyć, że to już czwarte obchody naszego powstania!
Po pierwszych próbach umiejętności wierzchowców i ich jeźdźców, pora na kolejne testy. Trasy, które zostały przygotowane na ten wyścig, mają za zadanie przetestować każdy z elementów wytrenowania konia. Nadchodzi czas, by podjąć się pokonania kolejnych z przeszkód. Czy skoczność może być bardziej przydatna od siły lub odwrotnie? Może najważniejszy w tym wszystkim jest hart ducha?
@Albert Fryderyk de Espada - test na zwinność [67] - przeszkoda: wystające korzenie @Heinz-Werner Grüner - test na skoczność [63] - przeszkoda: dwie kłody na drodze @Pavel van der Gibson - test na zwinność [64] - przeszkoda: wąski mostek nad wodą @Piotr Romanow - test na wytrzymałość [72] - przeszkoda: prosta startowa @Fatima Popow-Chojnacka - test na siłę [71] - przeszkoda: wzniesienie pełne luźnych kamieni
Ścieżka stawała się coraz bardziej zdradliwa – splątane korzenie, nierówności i ciasne zakręty zmuszały konie do precyzyjnych manewrów. Cyrkon, choć koń stepowy, poruszał się z naturalną gracją, instynktownie wybierając najlepszą drogę.
Gdy potężniejsi rywale próbowali forsować przeszkody siłą, on z lekkością omijał je zwinnymi susami, nie tracąc prędkości. Albert czuł, jak koń intuicyjnie balansuje ciałem, płynnie lawirując między przeszkodami.
Las się przerzedzał – Cyrkon pokazał, że nie tylko szybkość, ale i spryt może decydować o zwycięstwie.
3# Skoczność, czy siła?
TRASA nr 2
- jockey Heinz-Werner Grüner
pod Rychlým Boriszem
Ledwo zdążyliśmy otrząsnąć się z błota, gdy na naszej drodze pojawiła się kolejna przeszkoda – dwie masywne kłody, jedna za drugą. Leżały nieruchomo, ale ich zdradliwa natura kryła się w jeszcze rozmokłej ziemi wokół. Źle obliczony skok mógł zakończyć się poślizgiem, a wtedy… nie było już mowy o zwycięstwie, o które tak zaciekle walczyliśmy.
Stawka się wykruszała, my zostawaliśmy w grze.
Spiąłem boki na ogierze, jednocześnie czując jak jego mulsularne ciało przygotowuje się do pokonania przeszkód. Ten koń nie był urodzonym skoczkiem, ale siła i odwaga stanowiły jego drugą naturę.
Zbliżaliśmy się do pierwszej przeszkody. Borisz skrócił krok, zebrał się w sobie – i odbił się mocno, wzbijając się w powietrze.
Hop... Przez krótką chwilę myślałem, że czas stanął w miejscu... Przymknąłem oczy by za moment przekonać się czu udało nam się pokonać obie kłody...
Ufff. Udało się. Z trudem ale kładka została pokonana. Obydwoje znaleźli się na drugiej stronie. Odetchnęła z ulgą. Pogłaskała konia i dała mu w nagrodę smakołyk. Ale nie można było zatrzymywać się na długo. Rywale mimo, że sami mieli pewne problemy z przeszkodami, to dawali sobie radę. Każdy chciał wygrać i jak na razie szli łeb w łeb. Ruszyła szybko w dalszą drogę. Teren wyrażnie się zmienił i teraz koń musiał pokazać swoją siłę. Od razu poczuła, że siłę ma lepszą niż zwinność. Ale czas na prawdziwy pokaz siły. Przed nimi było kamienne wniesienie. Jeszcze gorzej niż z tą kładką. Chyba powoli rozkręcała się zabawa na trasie. Powoli i ostrożnie wchodzili na wniesienie. Ale już z większą pewnością niż na kładce. Nie można było się bać, aby wygrać.
Wkroczyliśmy w etap, gdzie kolejne umiejętności miały zostać przetestowane i tym samym pokazać prawdziwy potencjał wierzchowców, które motywowane przez swoich jeźdźców, przekraczają granice swoich możliwości.
Zaczynamy już tradycyjnie od toru numer jeden. Tam @Albert Fryderyk de Espadamusiał nieco zwolnić, bowiem wystające na trasie korzenie nie dość, że zmusiły Cyrkona do większej uwagi, to dodatkowo stanowiły niemałe zagrożenie. Jeden błędny krok, a wraz ze swoim jeźdźcem mogli zaliczyć spektakularny upadek. Zwinność: 67 (+10 za post: 1-77 zaliczone; 78-100 niezaliczone) 1d100
* * *
@Heinz-Werner Grüner miał przed sobą nie lada orzech do zgryzienia. Jego Borisz jeszcze nie odetchnął po przeprawie przez bagna, a jego oczom ukazały się powalone kłody, których nie sposób ominąć inaczej niż przez długi skok. Skoczność: 63 (+10 za post: 1-73 zaliczone; 74-100 niezaliczone) 1d100
* * *
@Pavel van der Gibson zdał się na swojego konia, który przeprowadził go w końcu przez prostą startową. Niestety, bez odpowiedniego zaangażowania w rywalizację może być coraz trudniej. Przed nim wąska kładka. Niedawno sarmacka Księżna poradziła sobie z nią bez zarzutów. Jak będzie z sarmackim Kanclerzem? Zwinność: 64 (-10 za brak aktywności[x2]: 1-54 zaliczone; 55-100 niezaliczone) 1d100
* * *
@Piotr Romanow, totalnie wykruszył się z rywalizacji. Tutaj jedzie wyłącznie koń. Wytrzymałość: 72 (-20 za brak aktywności[x3]: 1-52 zaliczone; 53-100 niezaliczone) 1d100
* * *
Nieustępliwa Księżna @Fatima Popow-Chojnacka idzie łeb w łeb z przeciwnikami przecinającymi kolejne metry na torach pierwszym i drugim. Teraz jednak miała przed sobą wzniesienie, a w dodatku wysypane drobnymi kamieniami. Nie trudno było tutaj się potknąć. Siła konia dawała szanse na pokonanie tego odcinka bez szwanku, jednak jeden fałszywy ruch mógł spowodować groźną kontuzję. Siła: 71 (+10 za post: 1-81 zaliczone; 82-100 niezaliczone) 1d100
Okazuje się, że poprzednia tura nie była łaskawa dla zawodników. To czas na drugie podejście.
@Albert Fryderyk de Espada - test na zwinność [67] - przeszkoda: wystające korzenie @Heinz-Werner Grüner - test na skoczność [63] - przeszkoda: dwie kłody na drodze @Pavel van der Gibson - test na zwinność [66] - przeszkoda: wzniesienie pełne luźnych kamieni @Piotr Romanow - test na zwinność [70] - przeszkoda: mostek nad potokiem @Fatima Popow-Chojnacka - test na siłę [71] - przeszkoda: wzniesienie pełne luźnych kamieni
Tor znów czekał, pełen zdradliwych przeszkód. Albert tym razem mocniej trzymał wodze, kontrolując każdy ruch Cyrkona. Koń, wyczuwając napięcie jeźdźca, uważniej stawiał kroki, starając się nie powtórzyć wcześniejszego błędu.
Korzenie piętrzyły się na trasie, zmuszając do gwałtownych uników. Cyrkon balansował ciałem, lawirując między przeszkodami, ale każde spowolnienie mogło kosztować ich cenne sekundy. Albert nieustannie analizował trasę – zbyt szybki ruch groził potknięciem, zbyt wolny oznaczał stratę pozycji.
Każdy krok wymagał skupienia, Cyrkon parł do przodu, dostosowując się do trudnego terenu z każdym kolejnym metrem gdzie jeździec liczył iż umiejętności jego, jego wierzchowca i odrobina szczęścia mogą być przepisem na sukces.
4# Pierwsze problemy
TRASA nr 2
- jockey Heinz-Werner Grüner
pod Rychlým Boriszem
Przez krótką chwilę myślałem, że czas stanął w miejscu. Przymknąłem oczy, by za moment przekonać się, czy udało nam się pokonać obie kłody...
ŁUP!
Szarpnięcie. Borisz nie zdążył zebrać nóg dostatecznie wysoko! Tylne kopyta zawadziły o kłodę, a ja poczułem, jak jego ciało zachwiało się w locie. Przód zdążył opaść po drugiej stronie, lecz zad nie nadążył – koń zachrapał z irytacją, a ja walczyłem o utrzymanie równowagi. Nie mogliśmy upaść.
Zatrzymaliśmy się gwałtownie, niemal wpadając na drugą przeszkodę. Poczułem frustrację ogiera, jego instynktowną potrzebę poprawienia błędu. Nie był koniem, który pozwoliłby sobie na porażkę.
Dobrze. Skoro nie udało się przeskoczyć wszystkiego naraz, musimy spróbować inaczej.
Nie było czasu na długie zastanawianie się – w wyścigu każda sekunda była na wagę złota. Szybka decyzja: spróbujemy pojedynczo. Zebraliśmy się raz jeszcze, przesunąłem ciężar do przodu i zmusiłem Borisza do ruchu.