5# Łeb w łeb
TRASA nr 2
- jockey Heinz-Werner Grüner
pod Rychlým Boriszem
TRASA nr 2
- jockey Heinz-Werner Grüner
pod Rychlým Boriszem
Najpierw rozmokły teren, który przerodził się w wysokie trawy. Teraz "taniec na kamieniach". Ci organizatorzy oszaleli!? Borisz jest zwinny, szybki, silny i w ogóle, ale nie baletmistrz. No, ale czego się nie robi dla chwały i zwycięstwa.
Poprawiłem się w siodle, poklepałem kompana po pysku i głośnym okrzykiem "wio" zachęcałem do podejścia. Kamienie nie były równo rozłożone, to tu, to tam wystawały szpiczaste wierzchołki. Jak to w górach, nie dało się tego pokonać z zamkniętymi oczami.
Ogier starał się zwinnie pokonywać przeszkody, to przyśpieszając, to zwalniając, jednocześnie uważając by nie zrobić sobie krzywdy. Takie balansowanie na krawędzi nie należało do najłatwiejszych. Wydawało mi się, że radzimy sobie z presją czasu i pokonujemy trasę, kolejne przeszkody, łupnie i inne kamienie w sposób niezbyt ociężały.
Czy nam się uda to pokonać bez szwanku, przekonamy się lada moment...
Poprawiłem się w siodle, poklepałem kompana po pysku i głośnym okrzykiem "wio" zachęcałem do podejścia. Kamienie nie były równo rozłożone, to tu, to tam wystawały szpiczaste wierzchołki. Jak to w górach, nie dało się tego pokonać z zamkniętymi oczami.
Ogier starał się zwinnie pokonywać przeszkody, to przyśpieszając, to zwalniając, jednocześnie uważając by nie zrobić sobie krzywdy. Takie balansowanie na krawędzi nie należało do najłatwiejszych. Wydawało mi się, że radzimy sobie z presją czasu i pokonujemy trasę, kolejne przeszkody, łupnie i inne kamienie w sposób niezbyt ociężały.
Czy nam się uda to pokonać bez szwanku, przekonamy się lada moment...








