Gdyby wypytać otoczenie Alaina czy jego znajomych jakim jest człowiekiem, z pewnością pojawiły by się wzmianki o jego zamiłowaniu (czasami przesadnego) do przeróżnych mocnych alkoholi oraz sarkastycznego poczucia humoru. Często z uporem uczy się na błędach, ma własny system wartości i nie jest człowiekiem który z własnej woli chciałby być komukolwiek posłuszny.
Po zakończeniu praktyki w rodzinnej winnicy postanowił na własną rękę przyjechać wraz z bardzo niewielkim majątkiem do ojczyzny swojego ojca, w trakcie drogi rozmyślał o możliwościach założenia własnego przedsiębiorstwa zajmującego się produkcją destylatów i zbudowania swojego małego biznesowego imperium związanego nie tylko z jego pasją.
Zbliżając się do punktu kontrolnego bił się z myślami obawiając się o akceptację wśród lokalnych mieszkańców. Bał się porażki i tego, że zawiedzie sam siebie. I wtedy podszedł do niego strażnik.
Myślę, że rozumiem ideę mikronacji - uczestniczyłem w jednej 5 lat temu do końca jej 'życia' przez miesiąc. Problem jest taki że z powodu braku aktywności innych osób niewiele się tam nauczyłem i mam wiele pytań. Sądzę, że bez osoby której mógłbym popytać ogarnięcie tego wszystkiego zajmie mi dość długo. Gdyby ktoś miał chwilę byłbym niesamowicie wdzięczny




