Guten Abend!
Regulamin forum
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21579
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Guten Abend!
Ulice Stad Edelweiss już znacznie pokryły się cieniem, nawet lantaatnopsteker rozpoczął swoją pracę, ale ludzi na cały czas było dosć sporo. Wieść o tym, że w okolicy pojawili się zamożni jegomoście rozeszła się wśród miejscowych dość szybko. Fani motoryzacji mogli z daleka dostrzec jasnego i mieniącego się Delage'a, pięknie odbijał jego perłowy odcień w jakże żwawych ruchach płomieni lamp olejnych na placu. Wśród tłumu gapiów i ciekawskich nie mogło zabraknąć i brodatego mężczyzny ze sporoą siwizną i łysiejącym plackiem na potylicy. Lekko kulał, ale poruszał się zwinnie. Odziany w szary, niezbyt urodziwy, ale nieznacznie tylko sfatygowany surdut, an który zarzucony miał równie mało atrakcyjny kolorystycznie płaszcz zakupiony niedawno od lokalnego kramarza z jednej z bocznych ulic. Herr Zoltan nie był aż tak ciekawy jak reszta, ale miał zadanie od samego oberhaupta, mieć na oku całe to towarzystwo, by czasem przyjezdnym nic niespodziewanego się nie wydarzyło. Tylko co mężczyzna w podeszłym wieku, z nie do końca sprawną kończyną mógłby zrobić sam w pojedynkę? Nic. Na szczęście Hagyma Zoltan do głupich nie należał i zebrał wokół placu kilku rzezimieszków, którym zapłacił kilka klubeków by pomogli mu zorganizować "zabezpieczenie".
- Robin von Eisenhut • Stempel
- Zmarły
- Posty: 40
- Rejestracja: 15 kwietnia 2022, 15:21
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss
-
OBYWATEL
Re: Guten Abend!
Albert Fryderyk de Espada pisze: ↑26 kwietnia 2022, 17:52 Zamieszanie jakie działo się poniżej na ulicy wzbudziło również zainteresowanie Alberta de Espady który spokojnie w tym momencie przesiadywał w swoim mieszkaniu na poddaszu kamienicy zaraz obok. Przez okno dostrzegł on automobil stojący nieopodal oraz grupkę ludzi obok. Pomyślał sobie wtedy:
Chyba ktoś zacny i ważny nas odwiedził, ciekawe kogo to do nas przywiało.
Szybkim ruchem zarzucił na siebie płaszcz i wskakując w buty wyszedł z mieszkania i tupiąc po schodach jak stado pędzących koni udał się zobaczyć kto ich odwiedził.
Przy automobilu stał bogato ubrany nieznajomy jegomość wraz z jak się wydaje kierowcą którzy rozmawiali z miejscowymi.
Albert podszedł bliżej i przywitał się z nieznajomymi:
Witamy szanownych gości w Stadt Edelweiss, nazywam się Albert Fryderyk de Espada i mieszkam w tym urokliwym i spokojnym miejscu. Można wiedzieć jak szanowni się nazywają i skąd panowie do nas przybywają oraz czym się zajmują ? Gdyż widząc poruszenie jakie ma miejsce dookoła aż zżera mnie ciekawość.
- wypowiadając te słowa Robin ukłonił się grzecznie, z należytą powagą w stronę @Albert Fryderyk de Espada. Zaintrygowany zainicjowaną dyskusją zdjął ciemnobrązowe, skórzane rękawice a następnie uścisnął dłoń napotkanego mężczyzny.RvE pisze:Ah Guten Morgen! Szanowny Panie
W tym miejscu rozmowy wtrącił się LucaRvE pisze:Robin Von Eisenhut! Naprawdę miło mi Pana poznać, Stadt Edelweiss to naprawdę wyjątkowe miasto
a serca ludzi widać tu jak na dłoni. Ten mężczyzna *wskazując ręką w stronę starszego mężczyzny* to Luca Hirsch, znamy się od dawien dawna gdyż od wielu lat jego rodzina pracuje dla rodziny Eisenhut. *Luca frasobliwie skinął głową w kierunku mężczyzny* Skąd pochodzimy? Hmm dawno temu mieszkałem na terytorium Królestwa Niderlandów lecz od kilku dobrych lat przemierzamy wzdłuż i wszerz bezkresne lądy i morza Pollinu. Z wykształcenia jestem prawnikiem, choć tak naprawdę powietrzne przestworza są moim domem.
LH pisze:Panie toż to pilot pierwszej klasy, normalnie akrobata jakiś! Nie dość że człek światły jest, w życiu widział niejedno to i samolotem latać potrafi! Panie beczkę jak kręcić zaczął na niebie to się ludzie pytali gdzie się wino wlewa hehe
Lokalna gawiedź przysłuchując się żartom Luki zaczęła głośno rechotać, jakoby specyficzny humor starego hazardzisty przypadł im do gustu.
- Robin będąc delikatnie zażenowany wypowiedzią swego towarzysza przerwał mu wypowiedźRvE pisze: Do ludzi podejście też ma należyte nie to co jego krewniaki, normalnie co to na flandryjskim winie fortunę w handlu raczyć zbili!
Po chwili ponownie odwrócił się w stronę @Albert Fryderyk de Espada, korzystając z okazji proszę przyjąć ode mnie skromny podarek. Mężczyzna pochylił się w stronę bagażnika a następnie wyjął ciemnozieloną butelkę flandryjskiego pinota.RvE pisze: Oj Luca starszy już tych historii, nie będziemy już zanudzać ludzi do okoła! Nie myśl sobie że zapomniałem o tej "skromnej" sumce, którą przepuściłeś dotychczas w kasynie.
RvE pisze: *ściskając dłoń Alberta* jeszcze raz dziękuję za tak ciepłe powitanie w Edelweiss! Proszę oto butelka dorodnego, niderlandzkiego wina!
- Isabella M. Neumann-Swann • Stempel
- Posty: 2692
- Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
- Lokalizacja: Wien/Wolkenbad
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Guten Abend!
Witam serdecznie w Edelweiss herr Eisenhut! Jak by co delegało to zapraszam do siebie po wszelakie specyfiki 
(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]


- Albert Fryderyk de Espada • Stempel
- Faktotum
- Posty: 2984
- Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
- Lokalizacja: Glänzberg
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Guten Abend!
Matko bosko, nie spodziewałbym się...Robin von Eisenhut pisze: ↑27 kwietnia 2022, 19:38- wypowiadając te słowa Robin ukłonił się grzecznie, z należytą powagą w stronę @Albert Fryderyk de Espada. Zaintrygowany zainicjowaną dyskusją zdjął ciemnobrązowe, skórzane rękawice a następnie uścisnął dłoń napotkanego mężczyzny.RvE pisze:Ah Guten Morgen! Szanowny PanieW tym miejscu rozmowy wtrącił się LucaRvE pisze:Robin Von Eisenhut! Naprawdę miło mi Pana poznać, Stadt Edelweiss to naprawdę wyjątkowe miasto
a serca ludzi widać tu jak na dłoni. Ten mężczyzna *wskazując ręką w stronę starszego mężczyzny* to Luca Hirsch, znamy się od dawien dawna gdyż od wielu lat jego rodzina pracuje dla rodziny Eisenhut. *Luca frasobliwie skinął głową w kierunku mężczyzny* Skąd pochodzimy? Hmm dawno temu mieszkałem na terytorium Królestwa Niderlandów lecz od kilku dobrych lat przemierzamy wzdłuż i wszerz bezkresne lądy i morza Pollinu. Z wykształcenia jestem prawnikiem, choć tak naprawdę powietrzne przestworza są moim domem.LH pisze:Panie toż to pilot pierwszej klasy, normalnie akrobata jakiś! Nie dość że człek światły jest, w życiu widział niejedno to i samolotem latać potrafi! Panie beczkę jak kręcić zaczął na niebie to się ludzie pytali gdzie się wino wlewa hehe
Lokalna gawiedź przysłuchując się żartom Luki zaczęła głośno rechotać, jakoby specyficzny humor starego hazardzisty przypadł im do gustu.- Robin będąc delikatnie zażenowany wypowiedzią swego towarzysza przerwał mu wypowiedźRvE pisze: Do ludzi podejście też ma należyte nie to co jego krewniaki, normalnie co to na flandryjskim winie fortunę w handlu raczyć zbili!Po chwili ponownie odwrócił się w stronę @Albert Fryderyk de Espada, korzystając z okazji proszę przyjąć ode mnie skromny podarek. Mężczyzna pochylił się w stronę bagażnika a następnie wyjął ciemnozieloną butelkę flandryjskiego pinota.RvE pisze: Oj Luca starszy już tych historii, nie będziemy już zanudzać ludzi do okoła! Nie myśl sobie że zapomniałem o tej "skromnej" sumce, którą przepuściłeś dotychczas w kasynie.
RvE pisze: *ściskając dłoń Alberta* jeszcze raz dziękuję za tak ciepłe powitanie w Edelweiss! Proszę oto butelka dorodnego, niderlandzkiego wina!
Dziękuję bardzo za podarunek, niestety nie mam jak się zrewanżować więc przy następnej wizycie zorganizuję porządny zapas ojczystego piwa z browaru w Duszynie.
A swoją drogą w ramach ciekawostki mogę dodać że moi przodkowie prawdopodobnie pochodzili z Niderlandów, w końcu koloniści Niderlandcy są uznawanie za prekursorów mieszkańców Koribi.
Skoro szanowny tak upodobał sobie zwiedzanie świata to zapraszam wy w przyszłości odwiedzić mnie w ojczyźnie, a w miedzy czasie który szanowny mam nadzieję spędzi tu nas zachęcam do czerpania pełnymi garściami z tego co kotlina oferuje.

