Nie wiedziała, gdzie jest i kim są ludzie, którzy mówią niezrozumiałym językiem.
Jednak nie wyglądali na strzygi czy topielców, zatem nie było czego się bać.
Wpuszczono ją, choć przyglądano się badawczo na tobołki, które wnosi, a było ich kilka.
Musicie wiedzieć zacni mieszkańcy, że wiedźmy zawsze mają ze sobą swoje magiczne instrumenty.
Zatem, aby dodać sobie animuszu, krzyknęła przekroczywszy granicę
- Niech Moc będzie z Wami!
Na odchodne dmuchnęła złotym pyłem, aby się darzyło wszystkim mieszkańcom tej krainy.



