Borowe szepty
Epilog
Epilog
Jonatan nie ruszył się z miejsca. Jego wzrok błądził między twarzami Wiedźmy, Heinricha, Juana i dziecka na ołtarzu. Wziął głęboki oddech, jakby chciał zyskać kilka cennych sekund.
- Komu mam ją oddać? - zapytał, odwracając się na bok i zabezpieczając księgę, owijając ją w woreczek z płótna - I dlaczego właśnie teraz? Co takiego kryje ta księga, że wszyscy gotowi są zginąć? – dopytywał.
- Księga jest wpisem plugastwa. W użyciu niepowołanych doprowadzi do tragedii, Jonatanie. – rzekł Juan, odczuwając, jak wilni powoli zacieśniają krąg wokół niego.
- Las cierpi, ta księga musi powrócić do niego. – odparła na to wiedźma.
Jonatan wiedziony jakimś przeczuciem, wrzucił do woreczka zioła, które otrzymał od wiedźmy.
- Podaj jej to - powiedział cicho do Heinricha, wręczając mu woreczek. - I od razu odbierz chłopca. Nie patrz jej w oczy. Nie słuchaj jej słów. Po prostu działaj.
Heinrich spojrzał na niego z wdzięcznością i skinął głową. Trzymał woreczek z księgą przy sobie jak najcenniejszy dar. Ruszył w stronę Wiedźmy, utykając w błotnistej ścieżce. Wilki w tym czasie wyszły z kniei warcząc i kroczek po kroczku ruszały w stronę księdza.
Wiedźma wyciągnęła rękę po księgę, a Heinrich rzucił ją na ziemię kawałek od siebie, a w tym samym czasie chwycił chłopca, ścisnął mocno w rękach i ruszył z nim biegiem w stronę lasu. Wiedźma rzuciła się do woreczka, zaczęła rozwiązywać sznurki. Tymczasem wilki zawyły. Jeden po drugim zaczęły rzucać się z warkotem na księdza, który pastorałem odrzucał je od siebie. Wiedźma, klęcząc w błocie, wyciągnęła ze środka …
– To nie ona! – wrzasnęła, jej głos przeszył las jak ostrze. – To nie ta księga!
Spojrzała wokół, ale Jonatana już nie było. Zniknął w gęstwinie, jakby rozpłynął się w mgle. Wilki spojrzały również w tamtym kierunku i nie czekając ani minuty dłużej, pobiegły w kierunku, gdzie stał niedawno Jonatan.
Od tej nocy nikt już nie mówił o Jonatanie. Księga nigdy nie została odnaleziona. Czy Wiedźma dorwała biedaka i zabrała księgę? Czy Jonatan powrócił do Leocji? Tego nie wie nikt. Ale może w czasie Dziadów jego dusza przybędzie, by opowiedzieć dalsze swe losy…

