Codzienne życie we Winnicy

Winiarnia powstała w listopadzie 1925 roku, z inicjatywy I.M. Neumann-Swann

Moderator: Isabella M. Neumann-Swann

Awatar użytkownika
Isabella M. Neumann-Swann Stempel
Posty: 2319
Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
Lokalizacja: Wien/Wolkenbad

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Codzienne życie we Winnicy

Post autor: Isabella M. Neumann-Swann »

W Salzbrunn wiosna zawsze przychodziła trochę później niż w dolinach, ale kiedy już się pojawiała, robiła to z rozmachem — miękkim światłem, wilgotną ziemią i zapachem budzących się winorośli.
Isabella stała na skraju winnicy, trzymając w dłoniach notatnik, który pamiętał jeszcze czasy jej babki. Kartki były pożółkłe, ale zapiski wciąż wyraźne: daty przycinania, pierwsze przymrozki, udane zbiory i te mniej szczęśliwe lata. Obok niej Dziadek, oparty na drewnianej lasce, przyglądał się rzędom krzewów z cichą uwagą.

– Ziemia oddycha inaczej w tym roku – powiedział w końcu. Bella uniosła wzrok i zapytała – Lepiej czy gorzej?

Dziadek uśmiechnął się lekko.
– Inaczej. To znaczy, że musimy słuchać uważniej.
:E :E :E
Ich dzień zaczynał się jeszcze przed świtem. Najpierw przeszli przez winnicę, sprawdzając stan gleby. Bella wbijała metalowy pręt w ziemię, mierząc wilgotność, podczas gdy Dziadek oceniał strukturę gleby w dłoniach.

– Nie możemy się spieszyć z przycinaniem – zauważyła. – Noce wciąż są chłodne.
– Właśnie dlatego zaczniemy od starszych krzewów – odpowiedział. – One wiedzą, jak przetrwać.

Zgodnie z tradycją, pierwsze cięcia wykonywał Dziadek.Bella obserwowała każdy ruch: precyzyjne, spokojne, niemal rytualne. Potem przejęła sekator i powtarzała jego gesty, ucząc się nie tylko techniki, ale i cierpliwości.

Po południu zajęli się przygotowaniem narzędzi i magazynu. Stare beczki zostały przewietrzone, a nowe ustawione w chłodniejszej części piwnicy. Bella jak zawsze sporządzała listę:

* kontrola systemu nawadniania
* uzupełnienie naturalnych nawozów
* naprawa ogrodzeń przeciw zwierzynie
* zamówienie nowych sadzonek eksperymentalnych

– Myślisz, że powinniśmy spróbować z tą nową odmianą? – zapytała, wskazując na notatki.

Dziadek zamyślił się.
– Każdy sezon potrzebuje odrobiny odwagi. Ale nie zapominaj o korzeniach.
Po czym wrócili dalej w ciszy do porządkowania magazynu i stodoły. Prace szły im sprawnie, że nie zauważali kiedy minął im cały dzień. Gdy słońce zaczęło chować się za wzgórzami Salzbrunn, usiedli przed domem z kubkami gorącej herbaty. Winnica rozciągała się przed nimi jak obietnica.

– Boisz się tego sezonu? – zapytał Dziadek nagle. Bella zawahała się.– Trochę. Wszystko się zmienia. Pogoda, rynek… nawet ludzie.

Dziadek skinął głową.
– Wino zawsze było rozmową między zmianą a tradycją. Naszym zadaniem jest znaleźć równowagę.

Isabelle spojrzała na rzędy winorośli, które dopiero zaczynały budzić się do życia.
– W takim razie zaczynamy rozmowę.

Dziadek uśmiechnął się szerzej niż wcześniej.
– Już ją zaczęliśmy.

I tak, w ciszy nadchodzącej nocy, pierwszy rozdział nowego sezonu winiarskiego w Salzbrunn został zapisany – nie tylko w notatniku, ale w decyzjach, które dopiero miały przynieść swoje owoce.
(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]
ODPOWIEDZ

Wróć do „Wein und Wunder”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość