Timan Demollari - Tropiciel
Regulamin forum
- T_Demollari
- Posty: 41
- Rejestracja: 04 października 2025, 22:28
-
ODZNACZENIA
Re: Timan Demollari - Tropiciel
Jest i dzik! Z triumfalnym uśmieszkiem kontynuuję polowanie.
1d100
1d100
1d100
1d100
Timan Demollari
Selekcjoner reprezentacji CiK Austro-Węgier
Wielki Łowczy 1926
Selekcjoner reprezentacji CiK Austro-Węgier
Wielki Łowczy 1926
- Albert Fryderyk de Espada • Stempel
- Faktotum
- Posty: 2984
- Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
- Lokalizacja: Glänzberg
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Timan Demollari - Tropiciel
44 - zwierzyna średnia
66 - zwierzyna duża
Timan, brnąc wciąż przez ulewę, poczuł się jakoś dziwnie, jakby był we własnym żywiole i niesiony falą entuzjazmu i pewności siebie kontynuując polowanie. Szczęście tego dnia mu sprzyjało gdyż nie zajęło mu wiele casu dostrzeżenie kolejnego godnego celu.
Pierwszym był potężny jeleń szlachetny. Tuż obok niego, niemal u stóp, żerowała młoda sarna , skubiąc mokre pędy trawy. Timan uniósł łuk, celując w potężną pierś jelenia – trofeum, które zapewniłoby mu sławę na całym fest. Jednak w chwili strzału pech dał o sobie znać; cięciwa, nasiąknięta wilgocią, nie oddała całej swojej siły, a strzała, zamiast ugodzić w zwierzę, jedynie drasnęła go w łopatkę.
Jeleń, potężnie rycząc, rzucił się do ucieczki, taranując zarośla. Timan, nie tracąc zimnej krwi, błyskawicznie sięgnął po drugą strzałę. Wielki samiec był już poza zasięgiem, ale zdezorientowana hałasem sarna na ułamek sekundy zastygła w bezruchu. Drugi strzał był już bezbłędny. Grot przeszył zwierzę, kończąc jej żywot, podczas gdy król lasu zniknął w mroku ulewy.
1d100
1d100
66 - zwierzyna duża
Timan, brnąc wciąż przez ulewę, poczuł się jakoś dziwnie, jakby był we własnym żywiole i niesiony falą entuzjazmu i pewności siebie kontynuując polowanie. Szczęście tego dnia mu sprzyjało gdyż nie zajęło mu wiele casu dostrzeżenie kolejnego godnego celu.
Pierwszym był potężny jeleń szlachetny. Tuż obok niego, niemal u stóp, żerowała młoda sarna , skubiąc mokre pędy trawy. Timan uniósł łuk, celując w potężną pierś jelenia – trofeum, które zapewniłoby mu sławę na całym fest. Jednak w chwili strzału pech dał o sobie znać; cięciwa, nasiąknięta wilgocią, nie oddała całej swojej siły, a strzała, zamiast ugodzić w zwierzę, jedynie drasnęła go w łopatkę.

Jeleń, potężnie rycząc, rzucił się do ucieczki, taranując zarośla. Timan, nie tracąc zimnej krwi, błyskawicznie sięgnął po drugą strzałę. Wielki samiec był już poza zasięgiem, ale zdezorientowana hałasem sarna na ułamek sekundy zastygła w bezruchu. Drugi strzał był już bezbłędny. Grot przeszył zwierzę, kończąc jej żywot, podczas gdy król lasu zniknął w mroku ulewy.
1d100
1d100
- T_Demollari
- Posty: 41
- Rejestracja: 04 października 2025, 22:28
-
ODZNACZENIA
Re: Timan Demollari - Tropiciel
Zawsze coś! Targam truchło sarny do obozu, ale oporządzanie będzie musiało poczekać do wieczora, szansa na wytropienie draśniętego jelenia jest większa, choć teraz na pewno będzie czujniejszy. Ostrożnie wracam na miejsce polowania i staram się odnaleźć trop, być może jest tu gdzieś ślad krwi...
Polowanie
1d100
1d100
Polowanie
1d100
1d100
Timan Demollari
Selekcjoner reprezentacji CiK Austro-Węgier
Wielki Łowczy 1926
Selekcjoner reprezentacji CiK Austro-Węgier
Wielki Łowczy 1926
- Albert Fryderyk de Espada • Stempel
- Faktotum
- Posty: 2984
- Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
- Lokalizacja: Glänzberg
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Timan Demollari - Tropiciel
82 - zwierzyna duża
70 - zwierzyna duża
Timan, mimo narastającego zmęczenia, nie zamierzał rezygnować z jelenia. Jednak las, nasycony zapachem świeżej krwi, przyciągnął innych, znacznie bardziej bezwzględnych łowców. Gdy tylko Timan wrócił na miejsce strzału, zorientował się, że nie jest sam. Z deszczowej mgły wyłoniły się szare sylwetki – wataha wilków, która uznała truchło sarny za łatwy łup, a samego myśliwego za intruza na ich terenie.
Warczące drapieżniki zaczęły go okrążać, zacieśniając pętlę. Timan wiedział, że odwrócenie się plecami oznacza wyrok śmierci. Puścił truchło sarny na mokrą ziemię, ale nie po to, by je oddać. Z błyskawicznym refleksem, ignorując drżenie zmarzniętych dłoni, wypuścił pierwszą strzałę, która powaliła przewodzącego grupie samca. Zanim reszta zdążyła skoczyć, druga strzała świsnęła w powietrzu, trafiając kolejnego nacierającego wilka.
Widok dwóch martwych towarzyszy i nieludzka pewność siebie bijąca od człowieka z łukiem sprawiły, że instynkt przetrwania u dzikich zwierząt wziął górę nad głodem. Pozostałe wilki, skomląc krótko, rozpłynęły się w mroku między drzewami.
1d100
1d100
Tak jeszcze abstrahując nie licząc polowania na legendarną zwierzynę może to być najbardziej udane jednorazowe polowanie w historii naszych zmagań.
70 - zwierzyna duża
Timan, mimo narastającego zmęczenia, nie zamierzał rezygnować z jelenia. Jednak las, nasycony zapachem świeżej krwi, przyciągnął innych, znacznie bardziej bezwzględnych łowców. Gdy tylko Timan wrócił na miejsce strzału, zorientował się, że nie jest sam. Z deszczowej mgły wyłoniły się szare sylwetki – wataha wilków, która uznała truchło sarny za łatwy łup, a samego myśliwego za intruza na ich terenie.
Warczące drapieżniki zaczęły go okrążać, zacieśniając pętlę. Timan wiedział, że odwrócenie się plecami oznacza wyrok śmierci. Puścił truchło sarny na mokrą ziemię, ale nie po to, by je oddać. Z błyskawicznym refleksem, ignorując drżenie zmarzniętych dłoni, wypuścił pierwszą strzałę, która powaliła przewodzącego grupie samca. Zanim reszta zdążyła skoczyć, druga strzała świsnęła w powietrzu, trafiając kolejnego nacierającego wilka.

Widok dwóch martwych towarzyszy i nieludzka pewność siebie bijąca od człowieka z łukiem sprawiły, że instynkt przetrwania u dzikich zwierząt wziął górę nad głodem. Pozostałe wilki, skomląc krótko, rozpłynęły się w mroku między drzewami.
1d100
1d100
Tak jeszcze abstrahując nie licząc polowania na legendarną zwierzynę może to być najbardziej udane jednorazowe polowanie w historii naszych zmagań.
- T_Demollari
- Posty: 41
- Rejestracja: 04 października 2025, 22:28
-
ODZNACZENIA
Re: Timan Demollari - Tropiciel
Dopiero dociera do mnie, co się rzed chwilą wydarzyło Wypuszczam glosno wstrzymane powietrze. Było niewyobrażalnie blisko, żebym z myśliwego stał się ofiarą, ale refleks i doświadczenie wzięły górę.
Resztę dnia poświęcam na zajęcie się upolowaną zwierzyną. Zajmie to trochę czasu, ale przed zmrokiem udaję się w stronę pobliskiego strumienia. Trzeba uzupełnić zapas wody i uspokoić zszargane nerwy. Nie porzucam jednak obozu w lesie, pewnie się jeszcze przyda.
Ruch na J2
Resztę dnia poświęcam na zajęcie się upolowaną zwierzyną. Zajmie to trochę czasu, ale przed zmrokiem udaję się w stronę pobliskiego strumienia. Trzeba uzupełnić zapas wody i uspokoić zszargane nerwy. Nie porzucam jednak obozu w lesie, pewnie się jeszcze przyda.
Ruch na J2
Timan Demollari
Selekcjoner reprezentacji CiK Austro-Węgier
Wielki Łowczy 1926
Selekcjoner reprezentacji CiK Austro-Węgier
Wielki Łowczy 1926
- T_Demollari
- Posty: 41
- Rejestracja: 04 października 2025, 22:28
-
ODZNACZENIA
Re: Timan Demollari - Tropiciel
Tego mi było trzeba. Chłodna, smakująca życiem woda. Daje odpoczynek i nerwom i mięśniom. Ale koniec już tego pluskania, uzupełniwszy zapasy wiem, że najwyższy czas na kolejne polowanie.
Wodopój na pewno przyciągnie tu jakąś zwierzynę, ale nie ma co się spieszyć. Najpierw odchodzę spory kawał od wody, moszczę się w krzakach i spokojnie czekam na spodziewanych gości, czule ujmując sprawdzony łuk w dłonie.
1d100
1d100
Wodopój na pewno przyciągnie tu jakąś zwierzynę, ale nie ma co się spieszyć. Najpierw odchodzę spory kawał od wody, moszczę się w krzakach i spokojnie czekam na spodziewanych gości, czule ujmując sprawdzony łuk w dłonie.
1d100
1d100
Timan Demollari
Selekcjoner reprezentacji CiK Austro-Węgier
Wielki Łowczy 1926
Selekcjoner reprezentacji CiK Austro-Węgier
Wielki Łowczy 1926
- Albert Fryderyk de Espada • Stempel
- Faktotum
- Posty: 2984
- Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
- Lokalizacja: Glänzberg
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Timan Demollari - Tropiciel
27 - zwierzyna mała
98 - legendarna zwierzyna
Timan ukryty w gęstych zaroślach nieopodal wodopoju, najpierw skupił swoją uwagę na mniejszym celu. Jego wzrok przyciągnęła wiewiórka, która z niezwykłą zwinnością przeskakiwała między gałęziami, drażniąc cierpliwość łowcy. Timan, traktując to jako trening skupienia i determinacji, śledził ją przez dłuższą chwilę, aż w końcu, gdy zwierzątko w końcu przystanęło by złapać oddech, posłał precyzyjną strzałę. Małe trofeum było jego.
Jednak to, co wydarzyło się chwilę później, gdy Timan przykucnął, by oprawić zdobycz, zmroziło krew w żyłach nawet tak doświadczonemu myśliwemu. Z gęstwiny, bez żadnego ostrzeżenia, wyłoniła się potężna, brunatna sylwetka. To był niedźwiedź, zwabiony zapachem świeżej krwi. Bestia była tak blisko, że Timan mógł dostrzec białko w jego oczach.
W akcie czystego instynktu przetrwania, bez czasu na mierzenie czy stabilizację oddechu, łowca chwycił łuk i wypuścił strzałę w stronę wielkiej, kudłatej masy. Był to strzał oddany "z biodra", niemal na oślep. Ku absolutnemu zdziwieniu Timana, grot odnalazł jedyne słabe miejsce w potężnej budowie zwierzęcia. Wielki niedźwiedź wydał z siebie krótki, głuchy mruk i runął bezwładnie na ziemię, łamiąc pod sobą młode drzewka. Timan stał z pustymi dłońmi, patrząc na powalonego kolosa, nie mogąc uwierzyć, że jedna, niemal przypadkowa strzała zakończyła życie takiego kolosa.
1d100
1d100
98 - legendarna zwierzyna
Timan ukryty w gęstych zaroślach nieopodal wodopoju, najpierw skupił swoją uwagę na mniejszym celu. Jego wzrok przyciągnęła wiewiórka, która z niezwykłą zwinnością przeskakiwała między gałęziami, drażniąc cierpliwość łowcy. Timan, traktując to jako trening skupienia i determinacji, śledził ją przez dłuższą chwilę, aż w końcu, gdy zwierzątko w końcu przystanęło by złapać oddech, posłał precyzyjną strzałę. Małe trofeum było jego.
Jednak to, co wydarzyło się chwilę później, gdy Timan przykucnął, by oprawić zdobycz, zmroziło krew w żyłach nawet tak doświadczonemu myśliwemu. Z gęstwiny, bez żadnego ostrzeżenia, wyłoniła się potężna, brunatna sylwetka. To był niedźwiedź, zwabiony zapachem świeżej krwi. Bestia była tak blisko, że Timan mógł dostrzec białko w jego oczach.

W akcie czystego instynktu przetrwania, bez czasu na mierzenie czy stabilizację oddechu, łowca chwycił łuk i wypuścił strzałę w stronę wielkiej, kudłatej masy. Był to strzał oddany "z biodra", niemal na oślep. Ku absolutnemu zdziwieniu Timana, grot odnalazł jedyne słabe miejsce w potężnej budowie zwierzęcia. Wielki niedźwiedź wydał z siebie krótki, głuchy mruk i runął bezwładnie na ziemię, łamiąc pod sobą młode drzewka. Timan stał z pustymi dłońmi, patrząc na powalonego kolosa, nie mogąc uwierzyć, że jedna, niemal przypadkowa strzała zakończyła życie takiego kolosa.
1d100
1d100
- T_Demollari
- Posty: 41
- Rejestracja: 04 października 2025, 22:28
-
ODZNACZENIA
Re: Timan Demollari - Tropiciel
Ciężko oddycham, zastanawiając się, co się u licha właśnie stało. Czy to sen? Nie, ciągle ciepłe cielsko niedźwiedzia jest jak najbardziej rzeczywiste. Dzisiejszy dzień miał być spokojny po wczorajszych przygodach, tymczasem los miał zupełnie inne plany i znów było bardzo blisko, żeby ta przygoda skończyła się przedwcześnie.
Wycieram rękawem przepoconą twarz i gaszę pragnienie źródlaną wodą. Po chwili jestem gotów do dalszej pracy. Sam nie dam rady się zająć tym olbrzymem, będzie potrzebna pomoc, na szczęście do osady nie jest daleko. Tymczasem decyduję się skorzystać z uciekających promieni słońca i raz jeszcze zapolować, po cichu licząc, że skończy się na kuropatwie czy gęsi.
1d100
1d100
Wycieram rękawem przepoconą twarz i gaszę pragnienie źródlaną wodą. Po chwili jestem gotów do dalszej pracy. Sam nie dam rady się zająć tym olbrzymem, będzie potrzebna pomoc, na szczęście do osady nie jest daleko. Tymczasem decyduję się skorzystać z uciekających promieni słońca i raz jeszcze zapolować, po cichu licząc, że skończy się na kuropatwie czy gęsi.
1d100
1d100
Timan Demollari
Selekcjoner reprezentacji CiK Austro-Węgier
Wielki Łowczy 1926
Selekcjoner reprezentacji CiK Austro-Węgier
Wielki Łowczy 1926
- Albert Fryderyk de Espada • Stempel
- Faktotum
- Posty: 2984
- Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
- Lokalizacja: Glänzberg
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Timan Demollari - Tropiciel
98 - legendarna zwierzyna
56 - zwierzyna mała
Timan stał nad ciałem pierwszego niedźwiedzia, wciąż nie mogąc uwierzyć oczom. Gorąca krew drapieżnika parowała w chłodnym, leśnym powietrzu, a on sam czuł, jak serce powoli zwalnia swój szaleńczy rytm. Otarł pot z czoła, odłożył na moment łuk i podszedł do pobliskiego źródła, by przemyć twarz lodowatą wodą. Jednak las nie pozwolił mu na dłuższą chwilę wytchnienia.
Ciszę, która zapadła po pierwszym starciu, rozdarł nagle potężny, przepełniony furią ryk. Z gęstwiny, z której wcześniej wyłonił się samiec, teraz wypadła kolejna bestia. To była samica, jeszcze większa i wyraźnie oszalała z wściekłości na widok martwego towarzysza. Nie było czasu na kalkulacje ani na strach. Timan, działając na czystym instynkcie, dopadł do łuku.
Niedźwiedzica pędziła na niego niczym żywa lawina futra i mięśni, miażdżąc pod ciężarem łap wszystko, co stanęło jej na drodze. Timan zaczął szyć – jedna strzała, druga, trzecia... Każda wbijała się w pierś szarżującego potwora, ale ten, napędzany nienawiścią, nie zwalniał. Dopiero czwarta i piąta strzała, posłane niemal w ostatniej chwili z odległości zaledwie kilkunastu kroków, dosięgnęły serca bestii. Wielka niedźwiedzica zwaliła się na ziemię, ryjąc pyskiem w błocie tuż przed stopami myśliwego.
Wtedy nastąpiła najdziwniejsza chwila tego popołudnia. W tej absolutnej, głuchej ciszy, która nastąpiła po huku walki, z pobliskich zarośli poderwał się mały, niepozorny ptaszek. Trzepot jego drobnych skrzydeł był jedynym dźwiękiem w całej dolinie, która nagle zamarła, jakby oddając hołd człowiekowi, który w pojedynkę rzucił wyzwanie samej naturze i wyszedł z tego starcia zwycięsko.
1d100
1d100
56 - zwierzyna mała
Timan stał nad ciałem pierwszego niedźwiedzia, wciąż nie mogąc uwierzyć oczom. Gorąca krew drapieżnika parowała w chłodnym, leśnym powietrzu, a on sam czuł, jak serce powoli zwalnia swój szaleńczy rytm. Otarł pot z czoła, odłożył na moment łuk i podszedł do pobliskiego źródła, by przemyć twarz lodowatą wodą. Jednak las nie pozwolił mu na dłuższą chwilę wytchnienia.
Ciszę, która zapadła po pierwszym starciu, rozdarł nagle potężny, przepełniony furią ryk. Z gęstwiny, z której wcześniej wyłonił się samiec, teraz wypadła kolejna bestia. To była samica, jeszcze większa i wyraźnie oszalała z wściekłości na widok martwego towarzysza. Nie było czasu na kalkulacje ani na strach. Timan, działając na czystym instynkcie, dopadł do łuku.

Niedźwiedzica pędziła na niego niczym żywa lawina futra i mięśni, miażdżąc pod ciężarem łap wszystko, co stanęło jej na drodze. Timan zaczął szyć – jedna strzała, druga, trzecia... Każda wbijała się w pierś szarżującego potwora, ale ten, napędzany nienawiścią, nie zwalniał. Dopiero czwarta i piąta strzała, posłane niemal w ostatniej chwili z odległości zaledwie kilkunastu kroków, dosięgnęły serca bestii. Wielka niedźwiedzica zwaliła się na ziemię, ryjąc pyskiem w błocie tuż przed stopami myśliwego.
Wtedy nastąpiła najdziwniejsza chwila tego popołudnia. W tej absolutnej, głuchej ciszy, która nastąpiła po huku walki, z pobliskich zarośli poderwał się mały, niepozorny ptaszek. Trzepot jego drobnych skrzydeł był jedynym dźwiękiem w całej dolinie, która nagle zamarła, jakby oddając hołd człowiekowi, który w pojedynkę rzucił wyzwanie samej naturze i wyszedł z tego starcia zwycięsko.
1d100
1d100
Ostatnio zmieniony 13 marca 2026, 21:14 przez Albert Fryderyk de Espada, łącznie zmieniany 1 raz.
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21576
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Timan Demollari - Tropiciel
Albert Fryderyk de Espada pisze: ↑13 marca 2026, 21:07 98 - legendarna zwierzyna
56 - zwierzyna mała
1d100
1d100
LEGENDA!!!

