Jeżeli chodzi o numerację, to faktycznie drugi, jeśli zaś chodzi o matkę - to nie wiadomo, czy to nadal ta pierwsza, czy może również... druga.
Siedziba Władz
Regulamin forum
- Joachim Cargalho • Stempel
- Graue Eminenz
- Posty: 6129
- Rejestracja: 18 stycznia 2022, 20:21
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Siedziba Władz

- Femme Mystere • Stempel
- Faktotum
- Posty: 4245
- Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Siedziba Władz
Jeju! Ale jesteście ciacha na tym zdjęciu!!!!!!
Muszę sobie zapisać do folderka <3 xD
Muszę sobie zapisać do folderka <3 xD
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑19 sierpnia 2026, 23:50 W Księstwie Sarmacji trwa Piknik Żniwny - Oberhaupt i jego latorośle dały się sfotografować podczas tego wydarzenia. Dzięki wielkie dla fot. @Kryspin von Lichtenstein \
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum

Prawa Faktotum


- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21837
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Siedziba Władz
Peter to synek. Podobny?
Muszę jednak przyznać uczciwie, że Grünerowie to przystojniacy. Aż duma rozpiera.
W realu "nie poszczęściło" mi w chłopach, to sobie odbijam w mikro.
Czas chyba i na mikronacyjną córkę, ale to już po ślubie.
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21837
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Siedziba Władz

W dniu 27 VIII 1926 roku wszystkie komitaty otrzymały wsparcie ze Skarbu Państwa. Kwota jest bezzwrotną zapomogą w celach rozwojowych na dowolny cel do dyspozycji oberstamma/oberstammerin.
Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS


DW: @Femme Mystere @Sorcha Raven v.d. Bjørk @Isabella M. Neumann-Swann @Albert Fryderyk de Espada @Ludwig Tomović @Mandaryna
- Isabella M. Neumann-Swann • Stempel
- Posty: 2782
- Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
- Lokalizacja: Wien/Wolkenbad
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Siedziba Władz
Dziękować za pomoc 
(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]


- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21837
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Siedziba Władz
Nieprzerwanie od kilkunastu godzin oberhaupt Grüner pracował w yacisyu Der Sitz nie zważajac na porę dnia. Zapadł zmrok. Większość mieszkańców dawno już zasnęła, Heinz wciąż siedział przy biurku, pochylony nad mapami Kotliny. Na stole piętrzyły się raporty, zestawienia, meldunki i rachunki dotyczące nadchodzących manewrów „Schneesturm”. Tu przesunąć oddział, tam zwiększyć zapasy, gdzie indziej sprawdzić przeprawę. Liczby nie chciały się zgadzać, a mapy zdawały się z każdą godziną robić coraz większe.
I choć Ooberhaupt z należytą powagą wykonywał swoje obowiązki, myślami co jakiś czas uciekał gdzie indziej.
Do Zielonego Dworku... a raczej do ostatniego wieczoru, kiedy w domu jego narzeczonej, Lieselotte, pojawili się przyjaciele. Było gwarno, wesoło. Grüner wspominał jednak z wyjątkowym zadowoleniem moment kiedz Ona znalazła się również chwilę tylko dla niego.
Tamten wieczór, mimo nieubłaganej pory i obowiązków czekających następnego dnia, można było uznać za całkiem udany.
Może nawet bardzo udany.
Niestety, przywódca Kotliny nie mógł pozwolić sobie na luksus zbyt długiego biesiadowania. Obowiązki wzywały, a państwo, jak wiadomo, nie zamierzało samo zaplanować swojej obrony.
Dlatego teraz, zamiast przy Lieselotte, Grüner siedział nocą nad mapami.
O drugiej nad ranem liczył kolumny transportowe. O trzeciej sprawdzał stany osobowe. O czwartej próbował ustalić, czy da się przeprowadzić jeszcze jedno przegrupowanie bez postawienia połowy sztabu na nogi.
Właśnie wtedy zadzwonił telefon.
Gruner spojrzał na aparat z miną człowieka, który doskonale wie, że o tej porze nikt rozsądny nie telefonuje z dobrą wiadomością.
Albert F. de Espada. Szef Sztabu... - tak "do niego mawiał" w swoich myślach.
Rozmowa, rzecz jasna, dotyczyła „Schneesturm”. Oberhaupt odłożył słuchawkę, spojrzał na rozłożoną mapę, potem na zegar.
Westchnął. Jeszcze chwil-kilka chwil, raczej dłuższych niż krótszych.
Zielony Dworek, a przede wszystkim Liese i znacznie przyjemniejsze wspomnienia musiały poczekać.
Obowiązki Oberhaupta nie znają bowiem ani pory dnia, ani szczególnie dobrego momentu.
I choć Ooberhaupt z należytą powagą wykonywał swoje obowiązki, myślami co jakiś czas uciekał gdzie indziej.
Do Zielonego Dworku... a raczej do ostatniego wieczoru, kiedy w domu jego narzeczonej, Lieselotte, pojawili się przyjaciele. Było gwarno, wesoło. Grüner wspominał jednak z wyjątkowym zadowoleniem moment kiedz Ona znalazła się również chwilę tylko dla niego.
Tamten wieczór, mimo nieubłaganej pory i obowiązków czekających następnego dnia, można było uznać za całkiem udany.
Może nawet bardzo udany.

Niestety, przywódca Kotliny nie mógł pozwolić sobie na luksus zbyt długiego biesiadowania. Obowiązki wzywały, a państwo, jak wiadomo, nie zamierzało samo zaplanować swojej obrony.
Dlatego teraz, zamiast przy Lieselotte, Grüner siedział nocą nad mapami.
O drugiej nad ranem liczył kolumny transportowe. O trzeciej sprawdzał stany osobowe. O czwartej próbował ustalić, czy da się przeprowadzić jeszcze jedno przegrupowanie bez postawienia połowy sztabu na nogi.
Właśnie wtedy zadzwonił telefon.
Gruner spojrzał na aparat z miną człowieka, który doskonale wie, że o tej porze nikt rozsądny nie telefonuje z dobrą wiadomością.
Albert F. de Espada. Szef Sztabu... - tak "do niego mawiał" w swoich myślach.
Rozmowa, rzecz jasna, dotyczyła „Schneesturm”. Oberhaupt odłożył słuchawkę, spojrzał na rozłożoną mapę, potem na zegar.
Westchnął. Jeszcze chwil-kilka chwil, raczej dłuższych niż krótszych.
Zielony Dworek, a przede wszystkim Liese i znacznie przyjemniejsze wspomnienia musiały poczekać.
Obowiązki Oberhaupta nie znają bowiem ani pory dnia, ani szczególnie dobrego momentu.
