Siedziba Władz
Regulamin forum
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 22160
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 22160
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Siedziba Władz

W dniach 3-4 X 1926 roku Oberhaupt Kotliny Edelweiss, Heinz-Werner Grüner, będzie przebywał w odosobnieniu. Wszelkie niecierpiące zwłoki proszę kierować do Prawej Faktotum, Frau @Lieselotte Augentrost i Lewego Faktotum, Herr @Albert Fryderyk de Espada.
Sprawy w randzie wyższej rozważy sam oberhaupt, ale wywołanie z "urlopu" może słono kosztować.
Sprawy w randzie wyższej rozważy sam oberhaupt, ale wywołanie z "urlopu" może słono kosztować.
Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS


- Iwan von Lisendorff
- Posty: 10
- Rejestracja: 14 lipca 2026, 21:57
Re: Siedziba Władz
Pociąg z dracką delegacją wreszcie dotarł do Edelweiss. Podróż, która miała przebiec bez większych komplikacji, okazała się jednak nieco dłuższa, niż początkowo zakładano. Powodem był jeden z członków delegacji, który już podczas podróży wykazywał wyjątkowe zainteresowanie funkcjonowaniem kolei. Kilkukrotnie próbował dostać się do kabiny maszynisty, przekonując konduktora, że „przecież wystarczy trzymać tą dźwignię i pociąg sam jedzie, więc czemu ja nie mogę”. Później zaczął prezentować napotkanym osobom swój luksusowy nadwarski zegarek, a podczas kontroli granicznej z niespotykaną gorliwością włączał się w rozmowy strażników, nie zawsze mając coś istotnego do dodania.
Ostatecznie po kilku nieplanowanych przerwach delegacja dotarła do celu. Z pociągu wysiadł Iwan von Lisendorff, trzymając w dłoni swoją charakterystyczną czarno-pomarańczową teczkę dyplomatyczną. - Jakie powietrze jest tutaj... rześkie... całkowita odskocznia od tego co panuje za oknem mojego wielgrodzkiego biura na Trakcie Pomarańczowym. - myślał przypominając sobie uroki swojego niemal rodzinnego miasta, którego długo już nie odwiedzał. Towarzyszyło mu dwóch współpracowników, z których jeden wyjątkowo aktywnie spędził czas w drodze do Kotliny.
Po krótkim powitaniu i po zachwycaniu się architekturą XX-wiecznego budynku, delegacja udała się w kierunku słynnego wejścia do siedziby Oberhaupta, gdzie oczekiwała na przyjęcie.
- Miejmy tylko nadzieję, że Jego Ekscelencja Cargalho i Oberhaupt nie będą nam nieprzychylni przez to zamieszanie na granicy co Borys urządził... - cicho zagadnął Premiera Ministra jeszcze na schodach bardziej okrzesany delegat.
- Niektórych rzeczy się nie przewidzi, słyszałem jednak o nich wiele dobrego. Pozostało nam czekać. - szepnął dyskretnie Iwan do Leonida.
Ostatecznie po kilku nieplanowanych przerwach delegacja dotarła do celu. Z pociągu wysiadł Iwan von Lisendorff, trzymając w dłoni swoją charakterystyczną czarno-pomarańczową teczkę dyplomatyczną. - Jakie powietrze jest tutaj... rześkie... całkowita odskocznia od tego co panuje za oknem mojego wielgrodzkiego biura na Trakcie Pomarańczowym. - myślał przypominając sobie uroki swojego niemal rodzinnego miasta, którego długo już nie odwiedzał. Towarzyszyło mu dwóch współpracowników, z których jeden wyjątkowo aktywnie spędził czas w drodze do Kotliny.
Po krótkim powitaniu i po zachwycaniu się architekturą XX-wiecznego budynku, delegacja udała się w kierunku słynnego wejścia do siedziby Oberhaupta, gdzie oczekiwała na przyjęcie.
- Miejmy tylko nadzieję, że Jego Ekscelencja Cargalho i Oberhaupt nie będą nam nieprzychylni przez to zamieszanie na granicy co Borys urządził... - cicho zagadnął Premiera Ministra jeszcze na schodach bardziej okrzesany delegat.
- Niektórych rzeczy się nie przewidzi, słyszałem jednak o nich wiele dobrego. Pozostało nam czekać. - szepnął dyskretnie Iwan do Leonida.
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 22160
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Siedziba Władz
Delegacja dracka została przyjęta w Der Sitz z należytą uwagą, choć,jak wynikało z relacji gestora Hagymy Zoltána, jej przyjazd miał dostarczyć tutejszej kolei nieco więcej emocji, niż przewidywał rozkład jazdy.
Niestety, w chwili przybycia delegacji Grüner nie przebywał w Der Sitz ani w jego najbliższej okolicy. Obowiązki zatrzymały go obecnie w rejonie Glänzbergu, gdzie dopina ostatnie szczegóły związane z zakończeniem manewrów wojskowych.
Hagyma niezwłocznie poinformował oberhaupta o przybyciu Herr Premiera i jego współpracowników. Grüner miał oznajmić, że z wielką przyjemnością przyjmie delegację jw dniu jutrzejszym. Tymczasem, jeśli to możliwe wysłać nakazał po Szefa Departamentu Dyplomatycznego Herr @Joachima Cargalho.
Mam nadzieję, że do tego czasu zarówno goście, jak i nasza kolej odpoczną nieco po podróży, a szczególnie ten z Panów, który, jak zasłyszano, wykazał wyjątkowe zainteresowanie sztuką prowadzenia pociągów.
Hagyma został poproszony o przekazanie całej delegacji uniżonego ukłonu i zapewnić gości, że jutrzejsze spotkanie odbędzie się w spokojniejszych już okolicznościach.
Niestety, w chwili przybycia delegacji Grüner nie przebywał w Der Sitz ani w jego najbliższej okolicy. Obowiązki zatrzymały go obecnie w rejonie Glänzbergu, gdzie dopina ostatnie szczegóły związane z zakończeniem manewrów wojskowych.
Hagyma niezwłocznie poinformował oberhaupta o przybyciu Herr Premiera i jego współpracowników. Grüner miał oznajmić, że z wielką przyjemnością przyjmie delegację jw dniu jutrzejszym. Tymczasem, jeśli to możliwe wysłać nakazał po Szefa Departamentu Dyplomatycznego Herr @Joachima Cargalho.
Mam nadzieję, że do tego czasu zarówno goście, jak i nasza kolej odpoczną nieco po podróży, a szczególnie ten z Panów, który, jak zasłyszano, wykazał wyjątkowe zainteresowanie sztuką prowadzenia pociągów.
Hagyma został poproszony o przekazanie całej delegacji uniżonego ukłonu i zapewnić gości, że jutrzejsze spotkanie odbędzie się w spokojniejszych już okolicznościach.
- Iwan von Lisendorff
- Posty: 10
- Rejestracja: 14 lipca 2026, 21:57
Re: Siedziba Władz
Informacja o chwilowej nieobecności Oberhaupta nie wywołała wśród drackiej delegacji większego zaskoczenia. Iwan wysłuchał Hagymy z uwagą, po czym ze zrozumieniem skinął głową. - Tak oczywiście, rozumiemy. Obowiązki państwowe ponad wszystko. Proszę przekazać Herr @Joachim Cargalho , że z przyjemnością spotkamy się kiedy to tylko będzie możliwe. – odpowiedział spokojnie Premier Minister, dodając jeszcze, że nigdzie mu się nie spieszy.
Na wzmiankę o dużej ilości czasu Iwan kontrolnie spojrzał kątem oka na Borysa, który zdążył już zainteresować się jednym z elementów wyposażenia budynku.
– Udaj się już do wynajętego przez nas motelu. – powiedział do niego półgłosem.
– Ale ja tylko chciałem zobaczyć...
– Tak, tak. Właśnie dlatego. Ale nie przejmuj się, możesz pozwiedzać miasto, pod warunkiem towarzystwa Leonida. Ja postaram się znaleźć Towarzysza Joachima – dodał zakańczając dyskusję premier.
Lisendorff bardzo cieszył się z przybycia do Kotliny, o której słyszał tyle komplementów. Z lekkim uśmiechem, trzymając swoją dyplomatyczną teczkę, ruszył schodami na górę w poszukiwaniu informacji. Może przypadkiem trafi na kogoś komu mógłby przedstawić projekt traktatu.
Na wzmiankę o dużej ilości czasu Iwan kontrolnie spojrzał kątem oka na Borysa, który zdążył już zainteresować się jednym z elementów wyposażenia budynku.
– Udaj się już do wynajętego przez nas motelu. – powiedział do niego półgłosem.
– Ale ja tylko chciałem zobaczyć...
– Tak, tak. Właśnie dlatego. Ale nie przejmuj się, możesz pozwiedzać miasto, pod warunkiem towarzystwa Leonida. Ja postaram się znaleźć Towarzysza Joachima – dodał zakańczając dyskusję premier.
Lisendorff bardzo cieszył się z przybycia do Kotliny, o której słyszał tyle komplementów. Z lekkim uśmiechem, trzymając swoją dyplomatyczną teczkę, ruszył schodami na górę w poszukiwaniu informacji. Może przypadkiem trafi na kogoś komu mógłby przedstawić projekt traktatu.
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 22160
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Siedziba Władz
Drzwi na końcu korytarza otworzyły się nieco gwałtowniej, niż można by tego oczekiwać.
Do środka wszedł sam on, Heinz-Werner Grüner, wyraźnie zmęczony, z płaszczem niedbale zarzuconym na ramiona i plikiem dokumentów pod pachą. Zatrzymał się na moment, rozejrzał po korytarzu, po czym dostrzegł oczekującą delegację.
Na jego twarzy pojawiło się szczere zdziwienie.
– O... Państwo jeszcze tutaj? A raczej powinieniem zapytać... a Państwo tutaj?
Przez chwilę panowała niezręczna cisza.
Grüner spojrzał na dokumenty, które trzymał w ręku, następnie na delegację, a potem ponownie na dokumenty.
– To znaczy... oczywiście, że Państwo tutaj. Przecież... mieli Państwo tutaj czekać.
Oberhaupt poprawił płaszcz, próbując przywrócić sobie nieco bardziej oficjalną postawę.
– Proszę wybaczyć moje spóźnienie. Manewry miały zakończyć się kilka godzin temu, a potem okazało się, że „jeszcze tylko jedna rzecz” oznacza w praktyce kolejnych sześć.
Westchnął ciężko i oparł dokumenty na najbliższym stoliku.
– Czyli jednak o Dracji nie zapomniałem. To dobrze. Przez chwilę zacząłem się obawiać, że Hagymowi powiedziałem „jutro”, a potem sam uznałem, że to „jutro” jest... jakby to powiedzieć... bliżej nieokreślone. - Spojrzał na Iwana i uśmiechnął się już nieco szerzej.
– W każdym razie witam serdecznie w Kotlinie Edelweiss. Mam nadzieję, że podróż przebiegła spokojnie.
Po krótkiej pauzie dodał:
– Chociaż po minie Pańskich współpracowników wnioskuję, że niekoniecznie.
Grüner zerknął w stronę korytarza, jakby spodziewał się, że za chwilę ktoś wyskoczy zza drzwi.
– A skoro przybyli Państwo z traktatem... to może od razu przejdźmy do rzeczy. Tylko proszę mi powiedzieć, gdzie ja mam to podpisać. - zaśmiał się, gdyż doskonale zdawał sobie sprawę, że nie tak przebiega protokół.
Wyprostował się, poprawił kołnierz i przybrał możliwie najbardziej oficjalny wyraz twarzy.
– Teraz już jestem Oberhauptem. - dodał, ponownie się uśmiechając...
Do środka wszedł sam on, Heinz-Werner Grüner, wyraźnie zmęczony, z płaszczem niedbale zarzuconym na ramiona i plikiem dokumentów pod pachą. Zatrzymał się na moment, rozejrzał po korytarzu, po czym dostrzegł oczekującą delegację.
Na jego twarzy pojawiło się szczere zdziwienie.
– O... Państwo jeszcze tutaj? A raczej powinieniem zapytać... a Państwo tutaj?
Przez chwilę panowała niezręczna cisza.
Grüner spojrzał na dokumenty, które trzymał w ręku, następnie na delegację, a potem ponownie na dokumenty.
– To znaczy... oczywiście, że Państwo tutaj. Przecież... mieli Państwo tutaj czekać.
Oberhaupt poprawił płaszcz, próbując przywrócić sobie nieco bardziej oficjalną postawę.
– Proszę wybaczyć moje spóźnienie. Manewry miały zakończyć się kilka godzin temu, a potem okazało się, że „jeszcze tylko jedna rzecz” oznacza w praktyce kolejnych sześć.
Westchnął ciężko i oparł dokumenty na najbliższym stoliku.
– Czyli jednak o Dracji nie zapomniałem. To dobrze. Przez chwilę zacząłem się obawiać, że Hagymowi powiedziałem „jutro”, a potem sam uznałem, że to „jutro” jest... jakby to powiedzieć... bliżej nieokreślone. - Spojrzał na Iwana i uśmiechnął się już nieco szerzej.
– W każdym razie witam serdecznie w Kotlinie Edelweiss. Mam nadzieję, że podróż przebiegła spokojnie.
Po krótkiej pauzie dodał:
– Chociaż po minie Pańskich współpracowników wnioskuję, że niekoniecznie.
Grüner zerknął w stronę korytarza, jakby spodziewał się, że za chwilę ktoś wyskoczy zza drzwi.
– A skoro przybyli Państwo z traktatem... to może od razu przejdźmy do rzeczy. Tylko proszę mi powiedzieć, gdzie ja mam to podpisać. - zaśmiał się, gdyż doskonale zdawał sobie sprawę, że nie tak przebiega protokół.
Wyprostował się, poprawił kołnierz i przybrał możliwie najbardziej oficjalny wyraz twarzy.
– Teraz już jestem Oberhauptem. - dodał, ponownie się uśmiechając...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości