Władzę zwierzchnią w Edelweiss posiada Oberhaupt. To on czuwa, by "państwo rosło w siłę, a ludziom żyło się dostatniej". W tym miejscu znajduje się jego siedziba. Jeśli masz jakąś sprawę do niego, to dobrze trafiłeś.
Pavel van der Gibson pisze: ↑09 września 2024, 22:42Członkowie mniejszości sarmackiej zgromadzili się przed budynkiem, w którym obraduje Rada, aby wyrazić swoje oburzenie związane z dyskryminacją jakiej dopuszczają się tymczasowe władze Edelweiss.
Chociaż Księżnej również nie spodobał się ten punkt, to jednak poprosiła o zachowanie spokoju i wsparcie dla przyjaciół z Kotliny w tym trudnym dla nich czasie.
Joachim Cargalho pisze: ↑09 września 2024, 22:47
Komunikat RKE w sprawie mniejszości sarmackich.
Zauważając rozgoryczenie wśród mniejszości saramackiej, jako jednogłośnie wybrany aktualny przewodniczący, pragnę zauważyć, iż czonkowie mniejszości sarmackiej powinni zrozumieć jak ważną rolę odgrywają w edelweisskim przemyśle. Bez Waszego wsparcia wydobycie węgla mogłoby zostać zagrożone. Rozdzielenie warstw na tych godnych władzy i godnych pracy jest najważniejszą ideą przetrwania!
W ramach rekompensaty zarządzam dodatkową przerwę 5-minutową na posiłek! Każdego dnia, nawet w niedziele!
Od dziś - do odwołania!
Z pokorą i wdzięcznością zwracam się do Was, strażników tej krainy, za mądrość, którą wykazaliście w czasach, gdy mój krok zagubił się w cieniach lasów i burz. Wasza czujność i siła były latarnią wśród ciemności, gdy kotlina potrzebowała stabilności, której nie zdołałem zapewnić. Gdy bestie szarpały moje ciało, a duch błądził na granicy światów, to Wy, niezłomni, stanęliście na straży naszego domu, jak wiatr, który nieugięcie pcha statek ku bezpiecznemu portowi.
Wasze ręce, które dzierżyły ster, kiedy ja zmagałem się z własnymi demonami, były nieocenione. Wiem, że każda decyzja, którą podjęliście, była tchnieniem odpowiedzialności i miłości do tej ziemi. Ziemi, którą wszyscy dzielimy, która nas żywi i chroni.
Wasza próba utrzymania władzy, nie dla siebie, lecz dla nas wszystkich, była jak płomień, który nie gaśnie w burzy. Wasza lojalność i oddanie wobec tego, co święte, co stanowi fundament naszej wspólnoty, jest czymś, co zapisze się w historii Edelweiss.
Z sercem pełnym wdzięczności powracam, by ponownie wziąć na siebie brzemię odpowiedzialności, świadomy kruchości własnej egzystencji. Przysięgam, że każda decyzja, każdy krok od tego dnia będzie naznaczony szacunkiem dla Waszej siły i mądrości. Bo choć nie zawsze jestem obecny ciałem, serce Oberhaupta zawsze bije dla tej doliny, a jego oczy nigdy nie odwrócą się od Waszej światłości.
Joachim Cargalho pisze: ↑11 września 2024, 21:52
Zgódź się choć ten raz.
Pisałem już lepsze rozporządzenia. Te ze swoimi wzmiankami o szaletach miejskich nie nadaje się do dziennika.
Kwestia wprawy, a że okazji jest tu niewiele to też doświadczenia brak. Pokuszę się o stwierdzenie że w tej materii moje doświadczenie "Wiecznego Prezydenta" IV Republiki daje mi znaczącą przewagę w ilości wszelakiej maści papierów urzędowych pod których znajdzie się mój podpis.
Tutaj podobnie ma się jefe, trochę samolubnie ale niezaprzeczalnie skutecznie.
Joachim Cargalho pisze: ↑11 września 2024, 21:52
Zgódź się choć ten raz.
Pisałem już lepsze rozporządzenia. Te ze swoimi wzmiankami o szaletach miejskich nie nadaje się do dziennika.
Kwestia wprawy, a że okazji jest tu niewiele to też doświadczenia brak. Pokuszę się o stwierdzenie że w tej materii moje doświadczenie "Wiecznego Prezydenta" IV Republiki daje mi znaczącą przewagę w ilości wszelakiej maści papierów urzędowych pod których znajdzie się mój podpis.
Tutaj podobnie ma się jefe, trochę samolubnie ale niezaprzeczalnie skutecznie.
Z tego też powodu staram się wykorzystać każdą okazję.
Joachim Cargalho pisze: ↑11 września 2024, 21:52
Zgódź się choć ten raz.
Pisałem już lepsze rozporządzenia. Te ze swoimi wzmiankami o szaletach miejskich nie nadaje się do dziennika.
Nie takie rzeczy widziały dzienniki.
A tak poważnie, to jest to już część historii władzy w Kotlinie Edelweiss. Oberhaupt Grüner rządzi być może pełnymi insygniami, że się tak wyrażę, ale zarówno RKE, jak i ERZ pełniły, pod moją nieobecność "władzę oberhauptowską".