Władzę zwierzchnią w Edelweiss posiada Oberhaupt. To on czuwa, by "państwo rosło w siłę, a ludziom żyło się dostatniej". W tym miejscu znajduje się jego siedziba. Jeśli masz jakąś sprawę do niego, to dobrze trafiłeś.
Do biura wszedł listonosz, który zazwyczaj zatrzymuje się przy Hagymie i wręcza mu wszystkie przesyłki.- - Przepraszam Herr Hagyma, tym razem do rąk własnych... - i bez pytania wszedł do biura Oberhaupta. - To dla Pana - powiedział podając pocztówkę i od razu wyszedł zamykając za sobą drzwi. Tym sposobem nikt nie zdążył skomentować śladów po błocie, które zostawił na podłodze.
-Hmm.. jaka piękna...kartka - Oberhaupt obejrzał pocztówkę raz z jednej, raz z drugiej strony. Przeczytał dwukrotnie, ale na "stronie widokowej" skupił się jakby bardziej. -Niczego sobie te...kolczyki - Sam się zawstydził i odłożył kartkę w widoczne miejsce, tak by każdy kto tylko wejdzie do biura mógł podziwiać uroki samundyjskiej kultury.
W głowie świtała mu tylko myśl. "Ja ich chciałem ganić, a może oni tam ciężko harują dla dobra Edelweiss. Może niesłusznie ich posądzałem o leniwe wakacje? Może jednak należy im się nagroda specjalna?"
I tym razem miał już pomysł, kolejny, którego pewnie nie zapisze i zapomni, jak ich wynagrodzić.
Był z siebie dumny. Wstał, stuknął palcami w blat drewnianego, starego biurka i żwawym krokiem udał się na Kaputte SKI, gdzie miał się pojawić znacznie wcześniej...
W gabinecie Oberhaupta późnym wieczorem rozbrzmiał telefon. Podnosząc słuchawkę lekko zaspanym głosem @Heinz-Werner Grüner odpowiedział:
-Szłucham...
-Dobry wieczór Herr Oberhaupt, przepraszam że dzwonię o tak późnej porze ale niestety nie byłem w stanie zrobić tego wcześniej. Chcę się zapytać czy będzie możliwość złapania pana na rozmowę w najbliższym czasie, mam pewną sprawę odnośnie założenia własnego interesu w Edelweiss do przegadania, i liczę że może mi szanowny w tym pomóc.
-Proszę się nie krepować, umówmy się na jutro, dobrze Herr @Albert Fryderyk de Espada ? Dziś mam pracy w nadmiarze,więc ciężko byłoby dobrze Szanownego ugościć.
Grüner czekał na Herr Alberta już od jakiegoś czasu, aż mu się przysnęło.
Śnił o pięknych, kolorowych wstęgach, które rozpościerają się w całym Edelweiss...O tym jak pięknie falowały na wietrze, o bielonych ścianach kamienic w centrum Stadt Edelweiss, o intensywnym zapachu modrzewiososny, która była głównym budulcem domków w górskich plenerach kotliny. I tak już dłuższą chwilę marzył...
Nie sposób było pominąć, w tak uroczym obrazie, uśmiechu mieszkańców. Dosłownie każdy był rozbawiony tym samym co widział herr oberhaupt...
Albert Fryderyk de Espada z kolei czekał na zaproszenie od @Heinz-Werner Grüner gdyż nie miał on w zwyczaju wpraszać się do kogoś bez wcześniejszego zaproszenia a zwłaszcza jeżeli chodzi o spotkanie z Oberhauptem.
W końcu jednak odważył się zapukać i wejść do gabinetu gdzie zastał lekko przyśniętego gospodarza który prawie usnął w swoim fotelu. Powiedział on wtedy podniosłym głosem. Dobry Wieczór, Herr Oberhaupt, mam nadzieję że nie przerwałem czegoś ważnego...
Albert Fryderyk de Espada pisze: ↑17 kwietnia 2022, 20:32
Albert Fryderyk de Espada z kolei czekał na zaproszenie od @Heinz-Werner Grüner gdyż nie miał on w zwyczaju wpraszać się do kogoś bez wcześniejszego zaproszenia a zwłaszcza jeżeli chodzi o spotkanie z Oberhauptem.
W końcu jednak odważył się zapukać i wejść do gabinetu gdzie zastał lekko przyśniętego gospodarza który prawie usnął w swoim fotelu. Powiedział on wtedy podniosłym głosem. Dobry Wieczór, Herr Oberhaupt, mam nadzieję że nie przerwałem czegoś ważnego...
-Nie, nie proszę, proszę. - Heinz zerwał się na równe nogi i przecierając lekko oczy wyciągnął dłoń by przywitać się z Herr de Espadą. Poruszył ją dość energicznie po czym zapytał:
-Co Szanownego do mnie sprowadza? Słyszałem, że ma Pan do mnie sprawę. Proszę się rozsiąść i przejść od razu do rzeczy. Kawę, herbatę? Zoltan podaj panu, co tylko zechce. - następnie pokazał gościowi gdzie może usiąść i sam rozsiadł się wygodnie w swoim fotelu.
Bardzo dziękuję z chęcią skuszę się na filiżankę herbaty, a co do interesu to przyniosłem ze sobą wniosek do szanownego Oberhaupta.
Stadt Edelweiss, 17 kwietnia 1922r.
Do szanownego Oberhaupta Edelweiss,
Heinza-Werner Grüner
WNIOSEK
Uprzejmie wnioskuje o zarejestrowanie fili przedsiębiorstwa Atlas Monërskap w Edelweiss, pragnę otworzyć zakład przemysłowy w Grünerwaldzie zajmujący się produkcją samolotów i innych statków powietrznych. Dodatkowo prosiłbym o wydzierżawienie jednego z hangarów na lotnisku Flughafen Edelweiss-Neue Gärten, służącego do obsługiwania naszych maszyn.