Heinz-Werner Grüner pisze: ↑05 marca 2023, 19:43
Moim zdaniem zupełnie elegancko wygląda każdy kolor. Jakbym miał wybrać w ciagu 30 sekund to byłby to ten brąz, bo "coś innego", ale to moje tylko
"widzimisię".
Faktem jest, że to malowanie też mi się podoba… w takim razie postanowione, będzie „brąz”… choć jak by co to odcień można zmienić, gdyby była taka sugestia, można zrobić brąz bardziej wpadający w zieleń… tylko wtedy to nam wyjdzie kolor „amerykański”.
W takim razie na razie nieco to dopracowałem, bo to malowanie powstało na „matrycy” stworzonej do nieco żartobliwego malowania samolotów, które nigdy w realu w lotnictwie nieboszczki II RP nie służyły (no… w sumie Spitfire był blisko, jeden płynął, ale nie dopłynął, w Turcji znalazł „dom”), ale wg wzorów malowania i oznakowania samolotów faktycznie latających.
Czyli malowanie na błękitno tylko dolnych powierzchni skrzydeł i dolnych powierzchni statecznika poziomego. W przypadku dolnopłatów też kadłub pomiędzy skrzydłami… tutaj miałem dylemat z wlotem powietrza bo jest wysunięty do przodu. Jednak przez analogie do dolnego stanowiska strzeleckiego Karasi (które tez było wysunięte, z tym że nieco w tył od centropłata) jednak pomalowałem na niebiesko, a nie na brązowo.
Elementami charakterystycznymi dla samolotów Edelweiss są:
- ruchoma powierzchnia statecznika pionowego pomalowana w barwy narodowe,
- niebieski (kolor z flagi) kołpak śmigła,
- żółte końcówki śmigła,
- znaki rozpoznawcze na górnych i dolnych powierzchniach płatów oraz na kadłubie.
Tutaj mam jeszcze dylemat… na razie znaki Edelweiss pomalowałem w miejscu szachownic na górnych i dolnych powierzchniach skrzydeł - na kadłubie w miejscu gdzie nieboszczce II RP malowano oznakowanie jednostki, bo szachownice były na ogonie, ale my na ogonie mamy malowanie stylizowane na naszą flagę. Przy czym na górnych powierzchniach niesymetrycznie czyli tak jak było „w oryginale”.
Na górnej powierzchni prawego płata znak jest przesunięty w kierunku kadłuba… podobno miało to utrudniać przeciwnikowi celowanie w walce. Nie wiem na ile to miało rzeczywiste przesłanki, choć jak wieść niesie zostało to wprowadzone na wniosek lotników. Niby jak się atakowało od tyłu (czyli zwykle) to symetryczne znaki ułatwiały prawidłowe wycelowanie, za pomocą ówczesnych, dość prymitywnych celowników lotniczych. W przypadku niesymetrycznych, w ferworze walki, która działa się przecież szybko miało to powodować możliwość błędu, bo ponoś odruchowo celowano „pomiędzy znaki”.
Dla przykładu ten „oryginał” (ale też moja robota, tylko wcześniejsza), z którego robiłem malowania K3TE dla Edelweiss (sam kolor w razie czego też dość łatwo zmienić w programie graficznym, jak już jest opracowane gdzie i jaki powinien być… ale tekstura jest w kawałkach, które trzeba dopasować do siebie):
W sumie to niesymetryczne umieszczenie znaków było dość oryginalne i raczej niespotykane, w większości państw znaki były jednak rozmieszczane symetrycznie czyli znaczenie tej „niesymetryczności” jakoś specjalnie wielki nie było. Chociaż zdarzyło się, że w trakcie wojny przechodzono ze znaków symetrycznych na niesymetryczne – umieszczane były wtedy tylko na jednym skrzydle.
Trudno mi to ocenić…
ale musimy podjąć decyzję czy znaki mają być umieszczane symetrycznie czy niesymetrycznie? Przesunięcie tego znaku to żadem problem, więc mogę to zrobić bez problemu. Jednak decyzja jest potrzebna, bo będzie to podstawą do dalszych prac.
Zasadniczo na bazie tego samolotu K3TE wypracowuje schemat malowania, który będzie potem powtórzony na wszystkich samolotach pułku czyli nie tylko na K3TE, a też na maszynie w eskadrze szturmowej (KB2TE) oraz na samolocie dla nowo tworzonej 4. Jagdgeschwader czyli zapewne jeszcze „owianym mgłą tajemnicy” (ale oczywiście nie dla władzy) K4MZ. Ponadto dojdą maszyny S1DE oraz w dowództwie pułku jakieś maszyny łącznikowe i może wzorem niektórego reala jakiś jeden transportowy (tu bez kombinacji, z Allasa taki jaki już mamy).
Rano jeszcze próbny lot „poprawionej trójki” zdążyłem wykonać:
Oczywiście nie będę tworzył po 15 maszyn dla każdej eskadry... oszczędzę jednak trochę gigabajtów, ale tylko ze 2-3 różne dla robienia obrazków z działań. Natomiast do etatów to będzie w takiej formie:
Ma to też taką zaletę, że od razu machnę dla 1. pułku Alberta... bo jego maszyn (poza Ju-52) nie mam w MSFS.
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑05 marca 2023, 19:43
Herr Feldwebel proszę się nie krępować. Dostał Szanowny do reorganizacji 2 Pułk Lotnictwa i ma pełne poparcie i wolną rękę w kwestii znakowania, byle to było spójne z 1.PL.
No właśnie dlatego chce kwestie oznakowania zakończyć dla tej maszyny, by pewne najważniejsze kwestie były uzgodnione… oczywiście malowania w poszczególnych pułkach nie muszą być identyczne, nawet nie muszą być podobne – ale oznakowanie powinno być jednolite.
Możemy też się zastanowić czy do numeracji dodać jakiś kod danej eskadry i można go umieścić przed znakiem na kadłubie... przy czym chyba raczej litera niż cyfra, bo w przyjętym przez Alberta nazewnictwie mamy numeracje nie kolejną dla wszystkich eskadr, ale kolejne dla poszczególnych typów eskadr. Czyli cyfry by się powtarzały.
Można więc każdej eskadrze przydzielić jakąś literę kodową i umieścić ją przez znakiem. Co Wy na to?