Widzę, że nostalgia nastała... Zatem wyliczajmy. Stempel i jego ranking aktywności pokazuje, że jesteś na 22 miejscu. Porównywalną ilość ma np. Karolina v.Lichtenstein, Andrew v.Habsburg czy Artur Kardacz. Nie jest wiec tak źle jak piszesz, prawda? Nikt nie oczekuje cudów, to jest mikroświat.Sophie pisze: ↑18 marca 2022, 12:19 Ja mówię w kontekście do ogółu mikroświata, jedynie porównóje się do tych osób z KS, ktprych jedyne posty to powitanie i wniosek o dofinansowanie.
Oczywiście bywam w różnych zakątkach, ale jak już zauważyłam nigdzie nie wniosłam żadnej wartości.
Co do Xorphii, to czy są tam jakieś ciekawe rozwiązania techniczne? Myślę, że 90% programistów mikroświata, by to zrobiła lepiej.
Co do kotwiczenia gdziekolwiek. Nie będę nic obiecywala, bo z obietnicami różnie bywa.
To czy wnosisz coś czy nie to już pozostaw ocenie innym. Starsznie mnie to irytuje, że nie masz wiary w siebie kiedy inni piszą Ci, że jest inaczej. Zrobiłaś bardzo ciekawą bazę dla Xorphii, ale zatracasz się gdzieś po 5minutach. Tutaj trzeba samozaparcia i albo się "dłubie" pomału, albo całkowicie za to nie bierze. 90% programistów? A ilu ich mamy 5? 10? 100? Ty podlegasz "ocenie" za Xorphię, (nie liczę poprzeniego projektu). Tam wszystko jest wykonane iście nowocześnie. Nie sądzę, że te 90% by umiało, tu to nie ma znaczenia. Chodzi o swoją wizję...
"Kotwica" - wyznaję zasadę, że "jak cię widzą, tak cię piszą", dlatego tylko proponowałem. Przecież nie jestem w stanie nakłonić Ciebie do udziału w zabawie w naszej społeczności. Moim zadaniem jest przyciągać ludzi, a być może tutaj czułabyś sie po prostu swobodnie, bo mam wrażenie, że czasem troszkę nadwyraz oczekujesz zainteresowania. Rób swoje, to co lubisz. I już...
Uznaj to proszę za "przyjacielską poradę"... i nie odczytuj, brońcie bogowie mikroświata, tego jako jakikolwiek atak personalny. Ja naprawdę dobrze Ci życzę.
I tak obiecywanie nie ma sensu. W Edelweiss mamy zwyczaj, że wymagam od innych szczerosci. Co się nie podoba, dlaczego itd. Dlatego poza tym, że jesteśmy tutaj, w prywatnych rozmowach również nie mamy oporów do rozmów. A i zawsze nakłaniam do informowanie mnie, że jak ktoś zaczyna się źle czuć to wali mi to prosto z mostu. Tu chodzi o współpracę, wspólne działanie i takie "fajne" bycie razem. Żadnych niesnasek bezsensownych.





