Karabin Wyborowy Werner 31

Staatliche Rüstungsfabrik (RS) - utworzone 11 marca 1922 roku przedsiębiorstwo zarządzane przez centralę, skupiające się na produkcji uzbrojenia wojskowego, tj. broni i amunicji.
Awatar użytkownika
Leszek Ebe-Grüner Stempel
Dziedzic
Posty: 1540
Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Karabin Wyborowy Werner 31

Post autor: Leszek Ebe-Grüner »

Tak też jeden z naszych ekspertów, wypróbował Karabin Wyborowy Werner 31. Tak wyglądały testy tego karabinu wyborowego:

https://www.youtube.com/shorts/N_QNX9oT ... ture=share

Jak widzicie testy poszły znakomicie i tym samym zatwierdzam i zezwalam na produkcję seryjną tego Karabinu Wyborowego.

Jedynie teraz czego potrzebuję, to danych ile łącznie ma być wyprodukowanych tych karabinów wyborowych dla ESK. @Heinz-Werner Grüner
(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 873
Rejestracja: 08 marca 2022, 11:22

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Karabin Wyborowy Werner 31

Post autor: Ronon Dex »

Leszek Ebe-Grüner pisze: 06 czerwca 2025, 12:34 Jeśli mamy być konkretni, to jest ona dokładnie oparta na Karabinek Mauser Kar98k na tych pierwszych wersjach.
Bez znaczenia... chodziło mi o system Mauser wz. 1898.
Leszek Ebe-Grüner pisze: 06 czerwca 2025, 12:34 Ale nie licząc takich szczegółów, to zgadzam się z przedmówcą, czyli to karabin powtarzalny, a nie samopowtarzalny, czyli po każdym strzale ręcznie odciągasz ten wystający wichajster od zamka, by władować kolejny nabój do niego.
Wyraźnie się nie zrozumieliśmy...

To oczywista, oczywistość, że w karabinie powtarzalnym przeładowania dokonuje się ręcznie. W tym przypadku akurat nie tylko "ciągnąc za wichajster", ale wykonując cztery ruchy rączką zamka - w górę (90 st.), w tył, w przód i w dół (90 st.).

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mnie chodziło o ładowanie magazynka. Normalnie robisz to z łódki 5-nabojowej czyli w zasadzie ładujesz 5 naboi tak samo szybko jak załadowałbyś jeden. Ale jak masz optykę u góry to łódki nijak nie włożysz i musisz po kolei do magazynka wkładać po jednym naboju.

Tak to wygląda...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

... na fotce K.98K z później serii - nie pamiętam dokładnie z którego roku był ten egzemplarz, bo te fotki to robiłem 12-13 lat temu, ale te karabinki były w większości produkcji wojennej.

I teraz wyobraź sobie, że u góry jest celownik... łódki nie wprowadzisz bo przeszkadza, a trzeba ją wsunąć pionowo od góry w odpowiednie wycięcie.
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21570
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Karabin Wyborowy Werner 31

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Pełna profeska w wyjasnieniu @Ronon Dex !
Co do rzeczywistej i innej/lepszej idei tworzenia nowych broni/nowych modeli dla mikronacji w naszym wymiarze czasowym jest poniekąd utrudnione, gdyż mamy wiedzę czy to przyniosło skutek. Wszelkie inne zastosowania są wadliwe, sprawdzone i przebadane. Natomiast w roku 1925(nawet wychodząc technologicznie na 10 lat do przodu) nie jesteśmy tego przewidzieć.
Sam motyw z 10-cioma nabojami dla strzelca wyborowego jest chyba niepotrzebny. Tutaj skupiłbym się na jakimś szczególe. Zwiększył zasięg/celność (choćby i bazując na rzeczywistości, nieco to podkręcając) czy cokolwiek innego by wyróżnić naszą broń. Jeśli @Leszek Ebe-Grüner to ogarnie to myślę, że da się zrealizować zamówienie dla naszej ESK i zarobi zarówno SR, jak i sam projektant.
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 873
Rejestracja: 08 marca 2022, 11:22

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Karabin Wyborowy Werner 31

Post autor: Ronon Dex »

Heinz-Werner Grüner pisze: 06 czerwca 2025, 23:16 Sam motyw z 10-cioma nabojami dla strzelca wyborowego jest chyba niepotrzebny. Tutaj skupiłbym się na jakimś szczególe. Zwiększył zasięg/celność (choćby i bazując na rzeczywistości, nieco to podkręcając) czy cokolwiek innego by wyróżnić naszą broń. Jeśli @Leszek Ebe-Grüner to ogarnie to myślę, że da się zrealizować zamówienie dla naszej ESK i zarobi zarówno SR, jak i sam projektant.
Tutaj bym się zastanowił poważnie w jakim kierunku powinno się iść jeżeli chce się zaprojektować karabin snajperski...

Przypomnę, że uzbrojeniem naszej piechotykarabiny samopowtarzalne SG-5 (żołnierze bezpośrednio walczący bronią strzelecką) i karabiny powtarzalne KG-5 (pozostali żołnierze) czyli broń na amunicję 7,5 mm x 53 RDW.

Nabój to nasz wytwór mikronacyjny, bez odpowiednika realowego choć podobny do francuskiego 7,5 mm x 54 MAS. Natomiast KG-5 to MAS-36, a SG-5 to broń oparta na prototypie MAS-40 i powojennym MAS-49, który był niczym innym jak realizacją tego co skonstruowano w 1940 (dlatego się mieści w czasie i został przez Oberhaupta zaakceptowany).

Teraz jeżeli tworzyć karabin wyborowy oparty na realowym systemie Mauser to moim zdaniem mamy dwie drogi:

1/ Nie ma sensu tworzenie takiej broni na nabój karabinowy, bo logicznie byłoby po prostu do wyselekcjonowanych egzemplarzy KG-5 lub SG-5 dołożyć celownik optyczny. Sensowniej do SG-5 bo ma wymienny magazynek i celownik nie przeszkadza w ładowaniu broni.

Można więc pójść taką drogą, że chcemy mieć coś na silniejszą i celniejszą amunicję... idziemy taką drogą jak współcześnie w realu chodzi się w kierunku .338 Lapua Magnum (8,6 mm x 70). Wtedy inny system i tworzenie broni od podstaw ma sens. Ja najbardziej można to sobie oprzeć na relowym systemie Mausera, ale wtedy dłuższa i cięższa lufa oraz jakiś hamulec wylotowy trzeba by wstawić do projektu. Tutaj oczywiście warto opracować jakąś własną amunicję np. jakiś 8 mm x 70?

2/ Wcześniej w Edelweiss Landstreitkräfte faktycznie używano broni na bazie realowego systemu Mauser, ale została zastąpiona i przekazana do magazynów z przeznaczeniem dla sił policyjnych i podobnych.

Można więc na bazie tego K.98K faktycznie zrobić "policyjny" karabin wyborowy i wtedy faktycznie amunicja taka jak w realowych Mauserach, bo taka była pierwotnie w tych "mausera" Mikronacyjnych.
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Leszek Ebe-Grüner Stempel
Dziedzic
Posty: 1540
Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Karabin Wyborowy Werner 31

Post autor: Leszek Ebe-Grüner »

Ronon Dex pisze: 07 czerwca 2025, 09:42
Heinz-Werner Grüner pisze: 06 czerwca 2025, 23:16 Sam motyw z 10-cioma nabojami dla strzelca wyborowego jest chyba niepotrzebny. Tutaj skupiłbym się na jakimś szczególe. Zwiększył zasięg/celność (choćby i bazując na rzeczywistości, nieco to podkręcając) czy cokolwiek innego by wyróżnić naszą broń. Jeśli @Leszek Ebe-Grüner to ogarnie to myślę, że da się zrealizować zamówienie dla naszej ESK i zarobi zarówno SR, jak i sam projektant.
Tutaj bym się zastanowił poważnie w jakim kierunku powinno się iść jeżeli chce się zaprojektować karabin snajperski...

Przypomnę, że uzbrojeniem naszej piechotykarabiny samopowtarzalne SG-5 (żołnierze bezpośrednio walczący bronią strzelecką) i karabiny powtarzalne KG-5 (pozostali żołnierze) czyli broń na amunicję 7,5 mm x 53 RDW.

Nabój to nasz wytwór mikronacyjny, bez odpowiednika realowego choć podobny do francuskiego 7,5 mm x 54 MAS. Natomiast KG-5 to MAS-36, a SG-5 to broń oparta na prototypie MAS-40 i powojennym MAS-49, który był niczym innym jak realizacją tego co skonstruowano w 1940 (dlatego się mieści w czasie i został przez Oberhaupta zaakceptowany).

Teraz jeżeli tworzyć karabin wyborowy oparty na realowym systemie Mauser to moim zdaniem mamy dwie drogi:

1/ Nie ma sensu tworzenie takiej broni na nabój karabinowy, bo logicznie byłoby po prostu do wyselekcjonowanych egzemplarzy KG-5 lub SG-5 dołożyć celownik optyczny. Sensowniej do SG-5 bo ma wymienny magazynek i celownik nie przeszkadza w ładowaniu broni.

Można więc pójść taką drogą, że chcemy mieć coś na silniejszą i celniejszą amunicję... idziemy taką drogą jak współcześnie w realu chodzi się w kierunku .338 Lapua Magnum (8,6 mm x 70). Wtedy inny system i tworzenie broni od podstaw ma sens. Ja najbardziej można to sobie oprzeć na relowym systemie Mausera, ale wtedy dłuższa i cięższa lufa oraz jakiś hamulec wylotowy trzeba by wstawić do projektu. Tutaj oczywiście warto opracować jakąś własną amunicję np. jakiś 8 mm x 70?

2/ Wcześniej w Edelweiss Landstreitkräfte faktycznie używano broni na bazie realowego systemu Mauser, ale została zastąpiona i przekazana do magazynów z przeznaczeniem dla sił policyjnych i podobnych.

Można więc na bazie tego K.98K faktycznie zrobić "policyjny" karabin wyborowy i wtedy faktycznie amunicja taka jak w realowych Mauserach, bo taka była pierwotnie w tych "mausera" Mikronacyjnych.
Nie no jaki policyjny karabin wyborowy, ty jesteś pijany jak myślisz że policjanci w tamtych czasach mieli karabin wyborowy i to również jest oczywista oczywistość. Moja broń jest zdecydowanie przeznaczona dla wojska, nie dla policji. Nie zapominajmy, bo sam dostałem za to ogromną uwagę że Lata 30' to max tego co można wprowadzać, więc jak mój szanowny ojciec by się zainteresował @Heinz-Werner Grüner i jeżeli karabin SG-5 jest faktycznie oparty na MAS49, to łamie czasoprzestrzeń czasową, którą ja nie mogłem robić swoimi pojazdami bo ,,lata 40' to już za bardzo w przód i mają być 30' koniec kropka" i wtedy to się nazywa hipokryzja :mrgreen: . Także to z tych uwag to tyle. Jeśli chodzi o amunicję, ja bym nie robił nie wiadomo jakich kombinacji i 7,92 x 57 mm jest wystarczające, wystarczy zmienić nazwę wtedy z Mauser na Werner, czyli pełna nazwa 7,92 x 57 mm Werner by brzmiała.

A co do rączki zamka, tak wiem że robi się ruchy rączką zamka w górę(90 st.), w tył, w przód i w dół(90 st.) bo tak działają zamki czterotaktowe, ale napisałem to prostszym językiem by przeciętny Kowalski to zrozumiał.

Jeśli o modyfikację samej broni, można ewentualnie ją wydłużyć, ale to wtedy idzie razem w parzę z ciężarem broni, a im dłuższa lufa, tym większa szansa że będzie potrzebny dwójnóg dla takiego karabinu, bo zależy o jakich długościach mówimy.
(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21570
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Karabin Wyborowy Werner 31

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Tak jak pisałem na discordzie, napiszę i tutaj, a nawet więcej. :)

Po pierwsze, datą graniczną jaką podawałem i nadal podaje jest okres przedwojenny (mowa o II Wojnie Światowej).
Po drugie Ronon Dex tworzył edelweisskie uzbrojenie od podstaw. Wymiana sprzętu, spowodowana postępem technologicznym została zaakceptowana własnie ze względu na znakomitą znajomość teoretyczną i to jak to realizował. Została nam przedstawiona nowa wersja broni, która nie wykracza o dekadę, a o jeden rok. To, że została wprowadzona w 49-stym to już ina para kaloszy.
Zdecydowanie zgodzę się na większość, co mi pokażesz @Leszek Ebe-Grüner pod warunkiem, że będzie mieściło się w ramach czasowych. Tutaj także w grę wchodzą prototypy z tego okresu, nazwijmy to zabronionego. :) Pole do popisu jest zatem całkiem spore.

I nie zrażaj się, a proponuj warianty i tak dalej. Krytyka, tym bardziej konstruktywna na pewno jest potrzebna.

I jeszcze jedno, to, że akurat stworzysz nawet doskonałą broń jak na te czasy to i tak nie jest pewne, że zostanie wprowadzone do armii w stanie i ilościach jakie byś chciał. To wszystko wymaga pewnego procesu. Trzeba lobbować. XD XD XD Dobra, bo zniechęcę. Rób swoje, a będzie dobrze.
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Leszek Ebe-Grüner Stempel
Dziedzic
Posty: 1540
Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Karabin Wyborowy Werner 31

Post autor: Leszek Ebe-Grüner »

Ronon Dex z pewnością ma dużą wiedzę, choć to że policjanci w tamtych czasach mieli snajperkę... No nie mieli. Chyba że chodziło mu o co innego. Co do drugiego tematu. Mi chodziło o bycie fair. Ale skoro można wprowadzać prototypy, to będę miał to na uwadze. Warianty chcę wprowadzać dopiero w modernizacjach. W końcu różne bronie miały potem swoje modyfikacje np.Karabin Gewehr 98 potem miał modyfikację w postaci karabinu Karabiner 98AZ. Także owszem ja modernizację potem mogę wprowadzić.
(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 873
Rejestracja: 08 marca 2022, 11:22

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Karabin Wyborowy Werner 31

Post autor: Ronon Dex »

Leszek Ebe-Grüner pisze: 07 czerwca 2025, 12:03 Nie no jaki policyjny karabin wyborowy, ty jesteś pijany jak myślisz że policjanci w tamtych czasach mieli karabin wyborowy i to również jest oczywista oczywistość.
Nie mieli dedykowanego... ale w razie potrzeby używano po prostu cywilnej broni myśliwskiej z celownikami optycznymi. Choć oczywiście nie było to systemowe, a raczej sporadyczne i lokalne przypadki użycia takiej broni.

Zresztą pytanie jakie policyjne służby i gdzie... bo miały też np. karabiny automatyczne i maszynowe. Czasem miały nowocześniejszą broń niż armia tego samego kraju, bo o wiele prościej kupić kilkadziesiąt sztuk, niż tysiące na uzbrojenie armii. Policje miały np. pistolety maszynowe, w czasie gdy armie (w większości) były jeszcze dalekie do pozyskania tej broni.

A jak już chcesz tak bardzo kopiować real to napisz w jakiej to armii były powszechnie używane dedykowane karabiny wyborowe? To była nisza... w zasadzie podobna jak w służbach policyjnych i podobnych użycie sztucera z celownikiem optycznym.

Wskaż mi etaty realowych armii z lat 30-tych z powszechniej używanymi karabinami wyborowymi czyli dedykowanymi karabinami z celownikami optycznymi. Jaka armia coś takiego miała? Choć oczywiście używanie takiej broni było choćby w czasie PWS i wcześniej.

Nie miały... co nie stanowi przeszkody by w mikroświecie takie coś zaistniało. Tylko oczywiście z sensem, a nie karabin innego systemu, na inną amunicję, który nie oferuje niczego ponad posiadany sprzęt.
Leszek Ebe-Grüner pisze: 07 czerwca 2025, 12:03 Moja broń jest zdecydowanie przeznaczona dla wojska, nie dla policji.
No to jest bez sensu, bo wdrażanie broni innego systemu niż istniejący, która nie oferuje niczego nowego, a co więcej jest systemem starszym i gorszym niż istniejący - to nonsens.

I nie mam na myśli karabinu samopowtarzalnego, a powtarzalny... Bo skoro KG-5 jest odwzorowaniem realowego MAS-36, to obecnie armia Edelweiss używa systemu o 40 lat nowocześniejszego niż proponujesz.

Leszek Ebe-Grüner pisze: 07 czerwca 2025, 12:03Nie zapominajmy, bo sam dostałem za to ogromną uwagę że Lata 30' to max tego co można wprowadzać, więc jak mój szanowny ojciec by się zainteresował @Heinz-Werner Grüner i jeżeli karabin SG-5 jest faktycznie oparty na MAS49, to łamie czasoprzestrzeń czasową
Niczego nie łamie... bo chodzi o lata opracowania, a nie produkcję seryjną. Owszem do produkcji w 1949 weszła broń oznaczona jako MAS-49 i jest ona powszechnie znana. Tylko, że ta broń powstawała niejako obok MAS-36, stąd podobieństwa - miał to być system broni samopowtarzalnej i bardzo do niej podobnej powtarzalnej. Coś co znasz jako MAS-49 (nie mylić z MAS-49/56) zostało opracowane pod koniec lat 30-tych jako najpierw MAS-38/39 (prototypy) i dalej MAS-40. Z wiadomych przyczyn nie wszedł do produkcji i został reaktywowany po wyzwoleniu Francji jako MAS-44 i dalej jako MAS-49. Jak to po wojnach bywa takie procesy bywają opóźnione bo kraje mają inne problemy, a magazyny zalega tonami powojenny demobil, a same armie są redukowane do "stopy pokojowej".

Technicznie w żaden sposób SG-5 (czyli klon MAS-40) nie przekracza ustalonego rozwoju Edelweiss - co Oberhaupt zaakceptował po zapoznaniu się z tematem. Nawet w MAS-49 nie było dosłownie niczego czego nie było w latach 30-tych. Zresztą karabin samopowtarzalny był obecny w latach 30-tych, a nawet dużo wcześniej. Karabiny automatyczne Fiodorowa na ten przykład to były używane już w PWS.

Jesteśmy w mikro, a nie w realu i nie musimy dosłownie wszystkiego kopiować. Pamiętaj, że o wdrożeniu czegoś w realu decydowało wiele czynników (polityczne i ekonomiczne), których w mikronacjach po prostu nie mamy lub jest zupełnie odmienne.

SG-5 nijak nie łamie założonych czasów, bo nijak nie wykracza technicznie poza założony okres z granicznym rokiem 1940.
Leszek Ebe-Grüner pisze: 07 czerwca 2025, 12:03 A co do rączki zamka, tak wiem że robi się ruchy rączką zamka w górę(90 st.), w tył, w przód i w dół(90 st.) bo tak działają zamki czterotaktowe, ale napisałem to prostszym językiem by przeciętny Kowalski to zrozumiał.
Najwyraźniej masz niewysokie mniemanie o "zwykłym Kowalskim"...
Leszek Ebe-Grüner pisze: 07 czerwca 2025, 12:03 Jeśli o modyfikację samej broni, można ewentualnie ją wydłużyć, ale to wtedy idzie razem w parzę z ciężarem broni, a im dłuższa lufa, tym większa szansa że będzie potrzebny dwójnóg dla takiego karabinu, bo zależy o jakich długościach mówimy.
Dwójnóg to akurat w broni snajperskiej nie szkodzi niczemu i bywa przydatny - to tak na marginesie.

Ale o jakim wzroście masy piszesz? Chcesz zrobić karabin wyborowy z karabinka (krótkiego karabinu), a nie z pełnowymiarowego karabinu. Bo wg Ciebie najwyraźniej zaletą jest mniejsza masa broni...

No jest... w przypadku żołnierza piechoty (jest to i tak pewien kompromis), ale nie w przypadku strzelca wyborowego. Dłuższa lufa (w granicach rozsądku) zwiększa celność broni - rozrzut konstrukcyjny "długiego Mausera" był mniejszy niż AZ-eta czy późniejszego K98K.

Co więcej... to chyba nigdy nie strzelałeś z K.98K. Przecież "krótki Mauser" strasznie "kopie"... bo ma silny nabój i mniejszą od "pełnowymiarowego" karabinu masę. Strzelanie z tej broni po prostu męczy, ale dla typowego strzelca piechoty uznawano, że zalety (mniej do targania, poręczniejsza broń) górują nad wadami. Jednak w przypadku broni snajperskiej to już tak nie będzie. Snajper nie targa dużej ilości amunicji i innych "gratów" - jak jego karabin będzie kilogram cięższy to tylko zaletą to będzie... dłuższa i cięższa lufa to lepsza celność, a mniejszy odrzut sprzyja precyzyjnemu strzelaniu.
Leszek Ebe-Grüner pisze: 07 czerwca 2025, 12:03 akże to z tych uwag to tyle. Jeśli chodzi o amunicję, ja bym nie robił nie wiadomo jakich kombinacji i 7,92 x 57 mm jest wystarczające, wystarczy zmienić nazwę wtedy z Mauser na Werner, czyli pełna nazwa 7,92 x 57 mm Werner by brzmiała.
I jednocześnie wprowadzenie tego karabinu stanie się absurdalne... Przecież wprowadzenie 7,9 mm x 57 obok istniejącego 7,5 mm x 53 (w zasadzie bez wielkiej różnicy w stosunku do realowego 7,5 mm x 54 - chodziło o pewne oderwanie się od reala) to logistyczny nonsens.

Drugi kaliber zwykłego naboju karabinowego i ten drugi nabój nie oferuje niczego więcej niż używany masowo.

Oczywiście inny nabój w karabinie wyborowym (używany w stosunkowo niewielkiej ilości) miałby sens gdy oferował coś więcej tak jak np. realowy 338 LM w stosunku do 7,62 mm x 51.

Dlatego namawiam do pójścia w tym kierunku... nie musimy robić kalki z reala i możemy spokojnie opracować nowy nabój specjalnie dedykowany dla broni snajperskiej.
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Leszek Ebe-Grüner Stempel
Dziedzic
Posty: 1540
Rejestracja: 27 stycznia 2022, 20:44

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Karabin Wyborowy Werner 31

Post autor: Leszek Ebe-Grüner »

Ronon Dex pisze: 07 czerwca 2025, 21:47
Leszek Ebe-Grüner pisze: 07 czerwca 2025, 12:03 Nie no jaki policyjny karabin wyborowy, ty jesteś pijany jak myślisz że policjanci w tamtych czasach mieli karabin wyborowy i to również jest oczywista oczywistość.
Nie mieli dedykowanego... ale w razie potrzeby używano po prostu cywilnej broni myśliwskiej z celownikami optycznymi. Choć oczywiście nie było to systemowe, a raczej sporadyczne i lokalne przypadki użycia takiej broni.

Zresztą pytanie jakie policyjne służby i gdzie... bo miały też np. karabiny automatyczne i maszynowe. Czasem miały nowocześniejszą broń niż armia tego samego kraju, bo o wiele prościej kupić kilkadziesiąt sztuk, niż tysiące na uzbrojenie armii. Policje miały np. pistolety maszynowe, w czasie gdy armie (w większości) były jeszcze dalekie do pozyskania tej broni.

A jak już chcesz tak bardzo kopiować real to napisz w jakiej to armii były powszechnie używane dedykowane karabiny wyborowe? To była nisza... w zasadzie podobna jak w służbach policyjnych i podobnych użycie sztucera z celownikiem optycznym.

Wskaż mi etaty realowych armii z lat 30-tych z powszechniej używanymi karabinami wyborowymi czyli dedykowanymi karabinami z celownikami optycznymi. Jaka armia coś takiego miała? Choć oczywiście używanie takiej broni było choćby w czasie PWS i wcześniej.

Nie miały... co nie stanowi przeszkody by w mikroświecie takie coś zaistniało. Tylko oczywiście z sensem, a nie karabin innego systemu, na inną amunicję, który nie oferuje niczego ponad posiadany sprzęt.
Leszek Ebe-Grüner pisze: 07 czerwca 2025, 12:03 Moja broń jest zdecydowanie przeznaczona dla wojska, nie dla policji.
No to jest bez sensu, bo wdrażanie broni innego systemu niż istniejący, która nie oferuje niczego nowego, a co więcej jest systemem starszym i gorszym niż istniejący - to nonsens.

I nie mam na myśli karabinu samopowtarzalnego, a powtarzalny... Bo skoro KG-5 jest odwzorowaniem realowego MAS-36, to obecnie armia Edelweiss używa systemu o 40 lat nowocześniejszego niż proponujesz.

Leszek Ebe-Grüner pisze: 07 czerwca 2025, 12:03Nie zapominajmy, bo sam dostałem za to ogromną uwagę że Lata 30' to max tego co można wprowadzać, więc jak mój szanowny ojciec by się zainteresował @Heinz-Werner Grüner i jeżeli karabin SG-5 jest faktycznie oparty na MAS49, to łamie czasoprzestrzeń czasową
Niczego nie łamie... bo chodzi o lata opracowania, a nie produkcję seryjną. Owszem do produkcji w 1949 weszła broń oznaczona jako MAS-49 i jest ona powszechnie znana. Tylko, że ta broń powstawała niejako obok MAS-36, stąd podobieństwa - miał to być system broni samopowtarzalnej i bardzo do niej podobnej powtarzalnej. Coś co znasz jako MAS-49 (nie mylić z MAS-49/56) zostało opracowane pod koniec lat 30-tych jako najpierw MAS-38/39 (prototypy) i dalej MAS-40. Z wiadomych przyczyn nie wszedł do produkcji i został reaktywowany po wyzwoleniu Francji jako MAS-44 i dalej jako MAS-49. Jak to po wojnach bywa takie procesy bywają opóźnione bo kraje mają inne problemy, a magazyny zalega tonami powojenny demobil, a same armie są redukowane do "stopy pokojowej".

Technicznie w żaden sposób SG-5 (czyli klon MAS-40) nie przekracza ustalonego rozwoju Edelweiss - co Oberhaupt zaakceptował po zapoznaniu się z tematem. Nawet w MAS-49 nie było dosłownie niczego czego nie było w latach 30-tych. Zresztą karabin samopowtarzalny był obecny w latach 30-tych, a nawet dużo wcześniej. Karabiny automatyczne Fiodorowa na ten przykład to były używane już w PWS.

Jesteśmy w mikro, a nie w realu i nie musimy dosłownie wszystkiego kopiować. Pamiętaj, że o wdrożeniu czegoś w realu decydowało wiele czynników (polityczne i ekonomiczne), których w mikronacjach po prostu nie mamy lub jest zupełnie odmienne.

SG-5 nijak nie łamie założonych czasów, bo nijak nie wykracza technicznie poza założony okres z granicznym rokiem 1940.
Leszek Ebe-Grüner pisze: 07 czerwca 2025, 12:03 A co do rączki zamka, tak wiem że robi się ruchy rączką zamka w górę(90 st.), w tył, w przód i w dół(90 st.) bo tak działają zamki czterotaktowe, ale napisałem to prostszym językiem by przeciętny Kowalski to zrozumiał.
Najwyraźniej masz niewysokie mniemanie o "zwykłym Kowalskim"...
Leszek Ebe-Grüner pisze: 07 czerwca 2025, 12:03 Jeśli o modyfikację samej broni, można ewentualnie ją wydłużyć, ale to wtedy idzie razem w parzę z ciężarem broni, a im dłuższa lufa, tym większa szansa że będzie potrzebny dwójnóg dla takiego karabinu, bo zależy o jakich długościach mówimy.
Dwójnóg to akurat w broni snajperskiej nie szkodzi niczemu i bywa przydatny - to tak na marginesie.

Ale o jakim wzroście masy piszesz? Chcesz zrobić karabin wyborowy z karabinka (krótkiego karabinu), a nie z pełnowymiarowego karabinu. Bo wg Ciebie najwyraźniej zaletą jest mniejsza masa broni...

No jest... w przypadku żołnierza piechoty (jest to i tak pewien kompromis), ale nie w przypadku strzelca wyborowego. Dłuższa lufa (w granicach rozsądku) zwiększa celność broni - rozrzut konstrukcyjny "długiego Mausera" był mniejszy niż AZ-eta czy późniejszego K98K.

Co więcej... to chyba nigdy nie strzelałeś z K.98K. Przecież "krótki Mauser" strasznie "kopie"... bo ma silny nabój i mniejszą od "pełnowymiarowego" karabinu masę. Strzelanie z tej broni po prostu męczy, ale dla typowego strzelca piechoty uznawano, że zalety (mniej do targania, poręczniejsza broń) górują nad wadami. Jednak w przypadku broni snajperskiej to już tak nie będzie. Snajper nie targa dużej ilości amunicji i innych "gratów" - jak jego karabin będzie kilogram cięższy to tylko zaletą to będzie... dłuższa i cięższa lufa to lepsza celność, a mniejszy odrzut sprzyja precyzyjnemu strzelaniu.
Leszek Ebe-Grüner pisze: 07 czerwca 2025, 12:03 akże to z tych uwag to tyle. Jeśli chodzi o amunicję, ja bym nie robił nie wiadomo jakich kombinacji i 7,92 x 57 mm jest wystarczające, wystarczy zmienić nazwę wtedy z Mauser na Werner, czyli pełna nazwa 7,92 x 57 mm Werner by brzmiała.
I jednocześnie wprowadzenie tego karabinu stanie się absurdalne... Przecież wprowadzenie 7,9 mm x 57 obok istniejącego 7,5 mm x 53 (w zasadzie bez wielkiej różnicy w stosunku do realowego 7,5 mm x 54 - chodziło o pewne oderwanie się od reala) to logistyczny nonsens.

Drugi kaliber zwykłego naboju karabinowego i ten drugi nabój nie oferuje niczego więcej niż używany masowo.

Oczywiście inny nabój w karabinie wyborowym (używany w stosunkowo niewielkiej ilości) miałby sens gdy oferował coś więcej tak jak np. realowy 338 LM w stosunku do 7,62 mm x 51.

Dlatego namawiam do pójścia w tym kierunku... nie musimy robić kalki z reala i możemy spokojnie opracować nowy nabój specjalnie dedykowany dla broni snajperskiej.
Więc po kolei:
1.Wiem że policja miała już wtedy miała broń automatyczną i maszynową, ale ja z tobą rozmawiam o karabinie wyborowym. To że agenci policyjni w USA mieli Thompsony to od dawna to wiem, ale jak wcześniej napisałem, rozmawiamy o karabinach wyborowych.
2.Karabiny Wyborowe wtedy to była nisza, ale istniały. To nie dostawał zwykły żołnierz, tylko nie bez powodu istnieli snajperzy i już tak naprawdę takiego snajpera znalazłeś w Wojnie Secesyjnej. Także to nie dostawało całe wojsko, a żołnierzy którzy mieli dobre oko do strzału.
3.Już podczas I Wojny Światowej armie miały na wyposażeniu karabiny wyborowe, a to że nie było ich milion to już inna kwestia. Przypominam że w 1933 Hitler przejął władzę w Niemczech i od tego ruszyła maszyna zbrojeń i z roku na rok coraz to nowsze i coraz lepsze mieli bronie.
4.Mogę się zgodzić natomiast odnośnie amunicji i mogę ją dostosować do istniejącej, by nie było zbyt różnych naboi w Armii Edelweiss.
5.Z tym 40 lat nowocześniejszym to bym uważał, bo wiesz że panuje zasada że karabin powtarzalny, karabinowi powtarzalnemu jest nierówny? Porównaj sobie Karabin Lee-Metford, a właśnie karabin Kar98K. To są dwa totalnie inne karabiny, mimo że oba są karabinami powtarzalnymi. Karabiny Powtarzalne już wcześniej ewoluowały zanim powstały karabiny samopowtarzalne, więc nie zgodzę się że system jest przestarzały o 40 lat. Dodatkowo miej na uwadze że zwykły karabin to nie karabin wyborowy, więc karabiny wyborowe były dłużej powtarzalne, zanim zostały samopowtarzalne, nie bez powodu zostały późno wyparte, mimo że już wcześniej istniały karabiny samopowtarzalne.
6.No sprawę prototypów już wyjaśnił mój ojciec @Heinz-Werner Grüner i tu nie mam problemów. Już wiem że prototypy są dozwolone.
7.Ronon, ale ty wiesz że nie każdy np.ma ogromną wiedzę o wojsku? Więc tak, zwykły kowalski może się zastanawiać o co chodzi z zamkiem czterotaktowym czy jaka różnica między karabinem powtarzalnym jest, a samopowtarzalnym.
8.To prawda dłuższa lufa, to większa celność.
9.Tak jak pisałem w punkcie 4, dodam tylko że owszem nie musimy 1:1 iść jak w realu, tylko trzeba od czegoś zacząć, a to proste nie jest.
(-) Leszek Ebe-Grüner
Syn Heinza-Werner Grünera
DZIEDZIC EDELWEISS
Wyznawca Edelweisszyzmu

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 873
Rejestracja: 08 marca 2022, 11:22

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Karabin Wyborowy Werner 31

Post autor: Ronon Dex »

Leszek Ebe-Grüner pisze: 08 czerwca 2025, 13:56 3.Już podczas I Wojny Światowej armie miały na wyposażeniu karabiny wyborowe, a to że nie było ich milion to już inna kwestia. Przypominam że w 1933 Hitler przejął władzę w Niemczech i od tego ruszyła maszyna zbrojeń i z roku na rok coraz to nowsze i coraz lepsze mieli bronie.
Machina zbrojeń Adolfa H. to na samą broń strzelecką (w sensie technicznym) wpłynęła niewiele... co więcej - czasem negatywnie, bo potrafił otoczyć się wg zasady dyktatorów czyli "mierny, bierny, ale wierny".

Niemcy wyprzedzili "konkurencję" w zasadzie tylko w dziedzinie broni maszynowej, ale MG.34 czyli pierwszy uniwersalny karabin maszynowy, który wszedł do służby w 1936 to akurat był tworzony od początku lat 30-tych, zanim Adolf do władzy doszedł.

Jeśli chodzi o masowy rozwój armii to oczywiście "armaty zamiast masła" i inne działania spółki "Adolf i przyjaciele" miały pozytywne skutki. Jak chodzi o broń strzelecką to niespecjalnie... zresztą to wcale głupie nie było, bo takim czy innym karabinem się wojny nie wygrywa.

Tak czy inaczej podstawą do końca wojny był stary, powtarzalny Mauser - ze wszystkimi wadami tego systemu. Z karabinem samopowtarzalnym nie dali rady, bo ustosunkowani idioci Adolfa zabronili "dziur w lufie" czyli ogólnym zakazem wyeliminowano najlepszą zasadę działania takiej broni. Dopiero masowe zdobycze SWT na Armii Czerwonej spowodowały doprowadzenie własnego karabinu samopowtarzalnego (przez skopiowanie układu gazowego) do stanu używalności. No, ale ile było tego G.43? Około 200 tysięcy... to niewiele.
Leszek Ebe-Grüner pisze: 08 czerwca 2025, 13:564.Mogę się zgodzić natomiast odnośnie amunicji i mogę ją dostosować do istniejącej, by nie było zbyt różnych naboi w Armii Edelweiss.
Osobiście bardziej zaakceptowałbym nabój do dedykowanych karabinów wyborowych dający większe możliwości niż używany powszechnie 7,5 mm x 53 RDW. Przecież jak przerobisz K.98K na 7,5 x 53 RDW to on nie będzie niczym lepszym niż KG-5/SG-5 z celownikiem optycznym. Co więcej będzie gorszy, bo stary system Mauser jest dużo gorszy niż nowoczesny (w swoich czasach) system MAS.

Dlatego proponuję nieco większy karabin wyborowy, na amunicje silniejszą i lepszą balistycznie. Wtedy inna amunicja nie stanowi problemu, bo zaopatrzenie dla parunastu dedykowanych karabinów wyborowych w pułku nie stanowi problemu.

Nie musimy trzymać się reala... A co gdybyś wykombinował nabój w rodzaju 7,5 mm x 70? Szybszy i o większej donośności oraz lepszy balistycznie niż 7,5 mm x 53 RDW. Do tego jakiś solidny karabin z lat 30-tych, będący odpowiednikiem współczesnego TRG-42 (kal. 338 LM).

Co więcej taka amunicja miała by przyszłość nie tylko w broni wyborowej... ja bym to uznał za całkiem ciekawy kaliber dla przyszłościowej pokładowej broni maszynowej. Większa masa i odrzut nie stanowi problemu, a skuteczność wzrasta.
Leszek Ebe-Grüner pisze: 08 czerwca 2025, 13:56 5.Z tym 40 lat nowocześniejszym to bym uważał, bo wiesz że panuje zasada że karabin powtarzalny, karabinowi powtarzalnemu jest nierówny? Porównaj sobie Karabin Lee-Metford, a właśnie karabin Kar98K. To są dwa totalnie inne karabiny, mimo że oba są karabinami powtarzalnymi. Karabiny Powtarzalne już wcześniej ewoluowały zanim powstały karabiny samopowtarzalne, więc nie zgodzę się że system jest przestarzały o 40 lat. Dodatkowo miej na uwadze że zwykły karabin to nie karabin wyborowy, więc karabiny wyborowe były dłużej powtarzalne, zanim zostały samopowtarzalne, nie bez powodu zostały późno wyparte, mimo że już wcześniej istniały karabiny samopowtarzalne.
Ależ to oczywiste, że MAS-36 był nowocześniejszy od starego Mausera z końca XIX wieku. Po prostu był to w zasadzie ostatni wojskowy karabin powtarzalny projektowany od podstaw. Siłą rzeczy uwzględniał wszelkie doświadczenia z eksploatacji broni tej klasy przez lata i wojny.

System Mauser 1898 szału nie robił... co więcej był dużo gorszy od starszych systemów np. brytyjskiego Lee-Enfield, który został wprowadzony 3 lata wcześniej niż Mauser 98.

A przykład Lee-Metforda (system z 1888) jest słaby... bo jego nie porównuje się z Mauserem 98, ale z karabinem komisyjnym wz. 1888. Lee-Metford wygrywa... :twisted:

Coś mi się wydaje, że idziesz po linii takiej, że system MAS wz. 1936 jest mało znany, a Mauser wz. 1898 był bardzo rozpowszechniony to ten drugi nie jest gorszy. Nic bardziej błędnego, bo trzeba uwzględnić politykę, ekonomię i w ogóle możliwości handlowe. Bracia Mauser byli po prostu świetnymi handlowcami... a sytuacja polityczna i ekonomiczna im pomogła i to bardzo.

W mikro nie musimy tego uwzględniać... tu nie ma relowej polityki, realowej ekonomii i innych uwarunkowań z reala.

Możemy oddać się rozwiązaniom i rozważaniom technicznym i techniczno-taktycznym... "walić" real. Tutaj sobie mogę mieć w jednej armii francuski karabin, niemiecki ukm oraz radziecką armatę i nie ma problemu.
Leszek Ebe-Grüner pisze: 08 czerwca 2025, 13:56 7.Ronon, ale ty wiesz że nie każdy np.ma ogromną wiedzę o wojsku? Więc tak, zwykły kowalski może się zastanawiać o co chodzi z zamkiem czterotaktowym czy jaka różnica między karabinem powtarzalnym jest, a samopowtarzalnym.
Dlatego nie traktujemy "zwykłych Kowalskich" protekcjonalnie... nie piszemy głupot o "wichajstrach" tylko grzecznie i w miarę obrazowo wyjaśniamy takie "niuanse".

Każda duszyczka "kowalskiego", która dzięki naszej dywagacji "o niczym" czegoś się nauczy to zawsze jakieś plusy u Aresa... Boga Wojny. :lol:
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
ODPOWIEDZ