Długo zastanawiałem się za to zabrać i nadal nie wiem.
Punktem odniesienia miała być K.u.K. Armee, w której, jak wiecie H.W.Gruner służy(ł). Może nawet nie tyle armia co jej pułki. A to dlaczego? Otóż liczebność całych Sił Zbrojnych Edelweiss miała być na poziomie 2 pułków, po ok. 1000 żołnierzy jako wojska ELaK(piechota) oraz bliżej nieokreślona EluK(lotnictwo).
Chciałbym by to było zrobione dość szczegółowo, a'la Ronon Dex. Nie mam takich umiejętności, ale być może uda mi się go namówić do pomocy. Tymczasem na razie mogę bazować tylko na odniesieniach do "prowadzonego" przeze mnie w MAW Śląskiego Pułku Piechoty Cesarza nr 1. Jeden pułk może mieć przybliżoną strukturę, ale jak ma wyglądać drugi to muszę się radzić kogoś bystrzejszego w tematyce wojskowości.
Raczej odnosiłbym się tylko do piechoty górskiej, co chyba oczywiste w naszych warunkach.
Jeśli zaś chodzi o lotnictwo... To baza i jej obsługa to jedno, a wyposażenie druga sprawa.
Nie nastawiałbym się też, że będziemy "Panami Całych Przestworzy", a raczej "Asami Szarotkowej Doliny".
Liczba samolotów pewnie będzie będzie wahać się w granicach dwucyfrowych z jedynką albo dwójką z przodu.
Wszystko zależy od tego, jak duże zaplecze techniczne musi posiadać posiadanie 10 samolotów.
Co do szkoleniowych jednostek to nawet i ze dwie by wystarczyły.
Tutaj znów przyda się opinia i porada fachowca.
Pamiętajmy, że cały czas ogranicza nas liczebność mieszkańców doliny.

