Święto Roztopów to jedno z najważniejszych wydarzeń w roku każdego Edla. Zwieńczeniem dwutygodniowego imprezowania jest wspólna celebracja oficjalnego przekazania władzy na rzecz Oberhaupta Grünera.
Same uroczystości to niezliczone gry, zabawy, koncertowanie i ucztowanie bez końca. Kto jeszcze tego nie przezył, to musi koniecznie zrobić to w tym roku!
Na polanę przyszła grupa ludzi, która w jej centralnym punkcie zaczęła rozkładać scenę na dzisiejszy koncert. Zamontowano światła i nagłośnienie. Po pewnym czasie zebrała się orkiestra i chór oraz soliści, którzy zrobili próbę.
Cudowny krajobraz zgrywał się ze śpiewem, a obecni na polanie już nie mogli się doczekać koncertu.
Publiczność coraz bardziej zapełniała widownię. Zbierała się także orkiestra, która stroiła swoje instrumenty. Kiedy wszyscy się już zebrali na scenę wyszedł Krzysztof Windsor i powitał gości. Poprosił aby powstać po czym orkiestra zaczęła grać hymn Edelweiss, który próbował zaśpiewać Krzysztof Windsor. Po hymnie raz jeszcze zaprosił do wysłuchania koncertu:
Krzysztof, jak zwykle nie zawodzi. - pomyślała Anastasia słuchając zespołu, który zaczynał właśnie kolejny utwór. Była też pod wrażeniem wykonania przez niego hymnu Edelweiss, co skomentowała w myślach bo jakby mogło być inaczej u niej, czasem zgryźliwej matki. - Jakby tak mi kiedyś zaśpiewał voxlandzki hymn...
Polana wolności zmieniła się w majestatyczną scenę, na której odbywał się wspaniały koncert. W rytm wygrywanych melodii i wraz z kolejnymi wyśpiewanymi słowami, otoczenie zmieniało swoje nastawienie, przyjmując nieco bardziej poważniejsze brzmienie. @Krzysztof Windsor wykonał najpiękniejszą wersję hymnu, która poruszyła każdego, kto miał przyjemność wsłuchać się w te dźwięki.
A później... Rytmy znacznie przyspieszyły, a niektórzy pozwolili sobie na dużo więcej, niż tupanie nogą do rytmu oraz zachęcające orkiestrę gromkie klaskanie. Z każdą nutką, coraz większa liczba osób przyłączała się nie tylko do słuchania, ale i do zabawy.
Joachim jak zwykle, nieco na uboczu. Zerkał na bawiące się towarzystwo. Popijając piwo z kufla, wypatrywał najciekawszych wydarzeń mających miejsce w czasie koncertu.
Oberhaupt był bardzo wzruszony. Wykonanie hymnu przez Herr @Krzysztof Windsor było znakomite. Grüner poczul, że Edle to wspaniała rodzina, która oderuje wiele przyjemności sobie i innym. To brać na pewno bardzo scala właśnie ta melodia, a w takim wykonaniu po prostu dotyka. Tkliwy charakter przywódcy i tym razem dał się we znaki, łza popłynęła mu po policzku...
Sophie stała uradowana na środku miejsc dla widowni. Gdy jej mąż wykonywał utwór była bardzo wzruszona. Gdy ten tylko skończył zaczęła bić brawo pogwizdując przy tym. Była pod wrażeniem kunsztu muzycznego zaprezentowanego na scenie.