9
adresatem, którego jest:
FEMME MYSTERE
Nie jeden, a wielu -
i to bez przyczyny,
u boku Twego,
stało w straży serca.
Bronili go dzielnie,
Żołnierze, ze skazą,
szukając drogi
do wspólnego szczęścia.
Każdy z nich inny,
A może podobny.
Miecz swój wyciągał
Zawsze bez obaw
Gdy serce biło,
On bił powietrze
Łapiąc oddechy
Póki nie skonał.
Patrząc już w niebo,
Jej oczy widział.
Blask nie pozwalał
Łatwo mu zasnąć.
Chwytał swą pierś,
serca znów szukał.
Czy ono biło,
Ciężko jest zgadnąć.
To ona życie
Trzyma za ręce
Stawia swe kroki
W tańcu swobodnie.
Serce jej bije,
Wciąż - nieustannie.
A ona chce śmiać się
Po prostu żyć godnie.
Straż serca nie jej,
A swego potrzebna.
Powiedzieć wojom
Tylko wypada
Ona jest jednak
Cóż - wyjątkowa.
Ofiara serca jest tu wskazana!
Na koniec tylko taka to rada.
i to bez przyczyny,
u boku Twego,
stało w straży serca.
Bronili go dzielnie,
Żołnierze, ze skazą,
szukając drogi
do wspólnego szczęścia.
Każdy z nich inny,
A może podobny.
Miecz swój wyciągał
Zawsze bez obaw
Gdy serce biło,
On bił powietrze
Łapiąc oddechy
Póki nie skonał.
Patrząc już w niebo,
Jej oczy widział.
Blask nie pozwalał
Łatwo mu zasnąć.
Chwytał swą pierś,
serca znów szukał.
Czy ono biło,
Ciężko jest zgadnąć.
To ona życie
Trzyma za ręce
Stawia swe kroki
W tańcu swobodnie.
Serce jej bije,
Wciąż - nieustannie.
A ona chce śmiać się
Po prostu żyć godnie.
Straż serca nie jej,
A swego potrzebna.
Powiedzieć wojom
Tylko wypada
Ona jest jednak
Cóż - wyjątkowa.
Ofiara serca jest tu wskazana!
Na koniec tylko taka to rada.
Ośmielił się wyznać:
Ten, o którym nawet nie pomyślisz
Ten, o którym nawet nie pomyślisz



