Jak oczywiście zgadzam się w stu procentach, to nie wiem czy jestem gotowy podjąć się samowolnie całości opisu. Jak wiemy, północ dla nas jest niezbadana. Wiemy tylko o Sandżaku, ale dookoła to wielka niewiadoma.
Co do południowej części to jesteśmy chyba wszystko w stanie nanieść. Mapę mamy w grafice wektorowej to żadnen problem to dostosowywać. Natomiast biorąc wszystkie dotychczasowe akcje, wydarzenia i opisy trzeba to wszystko spisać. Czy jak dostarczę mapę w wersji surowej, z naniesionymi podstawami, ale w skali makro, to czy ktoś mi pomoże to wszystko ustalić?
BTW... Wydzielę temat...bo to jednak "portfele".
Surowce i rolnictwo
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21615
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
- Femme Mystere • Stempel
- Faktotum
- Posty: 4201
- Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Surowce i rolnictwo
Północny region możemy tymczasowo objąć obszarem Parku Narodowego, zabezpieczając przed samowlką budowlaną. Ustalać dotychczasowe inicjatywy oczywiście możemy, choć w mojej opinii nie było ich aż tyle, żeby ti brać pod uwagę. Skoro większość i tak tego nie pamięta.
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum

Prawa Faktotum


- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21615
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Surowce i rolnictwo
To bardzo dobry pomysł, z tymże park narodowy zabraniałby mozliwości zabudowy jakiejkolwiek. Może po prostu opisze się go jako nieznany, a na nieznanym jest zakaz budowy. Zwał, jak zwał, grunt, że się zgadzamy.Femme Mystere pisze: ↑07 grudnia 2022, 14:22 Północny region możemy tymczasowo objąć obszarem Parku Narodowego, zabezpieczając przed samowlką budowlaną. Ustalać dotychczasowe inicjatywy oczywiście możemy, choć w mojej opinii nie było ich aż tyle, żeby ti brać pod uwagę. Skoro większość i tak tego nie pamięta.
O inicjatywach myślę o czymś takim jak Sandżak, plac budowy kopalni i elektrowni, Polana Wolności, tunel kolejowy z Dzikimi Polami.
- Femme Mystere • Stempel
- Faktotum
- Posty: 4201
- Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Surowce i rolnictwo
No to zróbmy Park Krajobrazowy i żeby dostać zgodę na budowę, trzeba otrzymać pozwolenie od Generaldirektor Edelbau.
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum

Prawa Faktotum


- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21615
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Surowce i rolnictwo
A dlaczego akurat od generaldirektor Edelbau, a nie np. jakiegoś Oberförster?Femme Mystere pisze: ↑08 grudnia 2022, 17:36 No to zróbmy Park Krajobrazowy i żeby dostać zgodę na budowę, trzeba otrzymać pozwolenie od Generaldirektor Edelbau.
Nic nie stoi na przeszkodzie by powołać takie stanowisko i nadać właśnie tej samej osobie do generaldirektor EdelBau.
- Femme Mystere • Stempel
- Faktotum
- Posty: 4201
- Rejestracja: 17 stycznia 2022, 13:19
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Surowce i rolnictwo
Można, oczywiście! Jeśli będzie kim obsadzić.
(-) Lieselotte Augentrost
Prawa Faktotum

Prawa Faktotum


- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21615
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Surowce i rolnictwo
Chodziło mi tylko o pewne "prawidło". EdelBau to konsorcjum budowlane, a tu jednak mowa o ochronie środowiska etc...
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21615
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Surowce i rolnictwo
Jako, że Pani Dyrektor (od agnecji rolnej) Augentrost zapewne pomaga spóźnionym przy żniwach, to ja po krótce chciałbym napisać małe "rolnicze exposee" (dodałbym eleganckie kreseczki nad "e", ale nie ogarnę na szybko, by nie stracić wątku).
Gospodarka rolna opiera się w dużym, jak nie nawet bardziej znacznym stopniu, na produktach rolnych i odzwierzęcych. To, że u nas dominuje hodowla zwierząt wołowatych, to jest kozopodobnych, czy owiec (w równym stopniu hów maciorek i baranów, ale i coraz częstsze wykorzystywanie przetworów z młodych jagniąt - dla informacji publicznej - skopy w Edelweiss nie występują, hodujemy, także na ubój, jedynie naturalnie rozpłodowe obie płcie) wie każdy Edel.
Ostatnimi czasy, ze względu na zwiekszającą się proporcjonalnie wielkość spoleczeństwa rolnicy szukają nowych bardziej pożywnych specjałów by wyhodować na edelwajskiej ziemi.
Słyszeliście zapewne o zielonsach (w raportach NLA - viewtopic.php?f=40&t=799&p=16610&hilit=zielonsy#p16610 i viewtopic.php?f=40&t=799&p=16626&hilit=zielonsy#p16626) zieloneckich, od których to w zamyśle już dawno powstawały nasze rodzimie edelwajskie. Wyglądają pododbnie, smakują po naszemu, czyli lepiej.
No, ale nie miało być dzisiaj o edelwajskich ziemniakach, czyli zielonsach, ale o patisonkach orientyckich (łac. patisoninca orientica).
To klasa roślin jednorocznych, która rządowo i morfologicznie powinna być przypisana dyniowatych. Poniekąd taka jest, ale jak to w Edelweiss bywa ma ona szersze zastosowanie i pochodzenie.
Patisonki O. występują jedynie w kolorze żółtym, a wszelkie inne kolory zapewne są jedynie patisonami wiernie oddającymi wygląd Patisonków. Źródłem ich pochodzenia jest oddzielona od reszty kontynentu Kotlina Edelweiss, więc nie można jej zaobserwować w innej części obszaru Orientyki. Zasiedlona niedawno przez lokalnych farmerów w sasiednich państwach. Spodziewany spory rozrost rośliny, gdyż nie wymaga ona specjalnych uwarunkowań pogodowych.
To stworzona w nowoczesnym laboratorium (a tak naprawde przez przypadek an środku pola pewnego gospodarza w okolicach Wolkenbad) roślina nieco różni się zarówno smakiem, jak i wyglądem od zwykłych dyń-bardziej przypomina...paprykę.Nie mniej na pewno w smaku jest nieco bardziej intensywna i mniej mdła niż patison.
Często wykorzystuje się ją w zupach, a szczególnie w dwóch jej odmianach -

Romanówka - tradycyjna - z zieleniną i chlebem lekko czerstwym, wbrew pozorom bardzo syta - jedzona często w wojskowych warunkach polowych. Potoczna nazwa pochodzi od dowódcy, który jako pierwszy podał swoim żołnierzom ów zupę.
oraz

Franklinka - baza zupy jest zbliżona do popularnej "romanówki" , ale podaje się ją ze smażonymi zielonsami i koniecznie z kawałkami tłustego mięsa, grubo krojonymi i sowicie okraszonymi zasmażką.
@Piotr Romanow
@Franklin Garamond
Gospodarka rolna opiera się w dużym, jak nie nawet bardziej znacznym stopniu, na produktach rolnych i odzwierzęcych. To, że u nas dominuje hodowla zwierząt wołowatych, to jest kozopodobnych, czy owiec (w równym stopniu hów maciorek i baranów, ale i coraz częstsze wykorzystywanie przetworów z młodych jagniąt - dla informacji publicznej - skopy w Edelweiss nie występują, hodujemy, także na ubój, jedynie naturalnie rozpłodowe obie płcie) wie każdy Edel.
Ostatnimi czasy, ze względu na zwiekszającą się proporcjonalnie wielkość spoleczeństwa rolnicy szukają nowych bardziej pożywnych specjałów by wyhodować na edelwajskiej ziemi.
Słyszeliście zapewne o zielonsach (w raportach NLA - viewtopic.php?f=40&t=799&p=16610&hilit=zielonsy#p16610 i viewtopic.php?f=40&t=799&p=16626&hilit=zielonsy#p16626) zieloneckich, od których to w zamyśle już dawno powstawały nasze rodzimie edelwajskie. Wyglądają pododbnie, smakują po naszemu, czyli lepiej.

No, ale nie miało być dzisiaj o edelwajskich ziemniakach, czyli zielonsach, ale o patisonkach orientyckich (łac. patisoninca orientica).
To klasa roślin jednorocznych, która rządowo i morfologicznie powinna być przypisana dyniowatych. Poniekąd taka jest, ale jak to w Edelweiss bywa ma ona szersze zastosowanie i pochodzenie.
Patisonki O. występują jedynie w kolorze żółtym, a wszelkie inne kolory zapewne są jedynie patisonami wiernie oddającymi wygląd Patisonków. Źródłem ich pochodzenia jest oddzielona od reszty kontynentu Kotlina Edelweiss, więc nie można jej zaobserwować w innej części obszaru Orientyki. Zasiedlona niedawno przez lokalnych farmerów w sasiednich państwach. Spodziewany spory rozrost rośliny, gdyż nie wymaga ona specjalnych uwarunkowań pogodowych.

To stworzona w nowoczesnym laboratorium (a tak naprawde przez przypadek an środku pola pewnego gospodarza w okolicach Wolkenbad) roślina nieco różni się zarówno smakiem, jak i wyglądem od zwykłych dyń-bardziej przypomina...paprykę.Nie mniej na pewno w smaku jest nieco bardziej intensywna i mniej mdła niż patison.
Często wykorzystuje się ją w zupach, a szczególnie w dwóch jej odmianach -

Romanówka - tradycyjna - z zieleniną i chlebem lekko czerstwym, wbrew pozorom bardzo syta - jedzona często w wojskowych warunkach polowych. Potoczna nazwa pochodzi od dowódcy, który jako pierwszy podał swoim żołnierzom ów zupę.
oraz

Franklinka - baza zupy jest zbliżona do popularnej "romanówki" , ale podaje się ją ze smażonymi zielonsami i koniecznie z kawałkami tłustego mięsa, grubo krojonymi i sowicie okraszonymi zasmażką.
@Piotr Romanow
@Franklin Garamond
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21615
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA