Miejsce gdzie znajdziesz wszystkie informacje o klubach sportowych biorących udział w rozgrywkach piłkarskich.
Dowiesz się nie tylko na jakim stadionie grają, ale otrzymasz również odpowiedzi jak często koszona jest trawa na stadionie, a także jaki rozmiar buta nosi twj ulubiony piłkarz.
ADRES: Brückenstraße 3, Wolkenbad
NAZWA SKRÓCONA: VfB 1923 Wolkenbad
PRZYDOMEK: Robotnicy
BARWY: Bordowo - Białe
STADION: Wolkenstadion
SPONSOR: Miasto Wolkenbad
SPONSOR TECHNICZNY: Spieler
WŁAŚCICIEL: Pavel van der Gibson
TRENER: j.w.
STROJE:
SUKCESY
- Mistrzostwo Oberligi Sezon 1, Sezon 2, Sezon 6
- Wicemistrzostwo Oberligi Sezon 3, Sezon 7, Sezon 8
- Puchar Oberligi Sezon 2
Zaczęliśmy piąty sezon Oberligi. Tym razem musimy od początku wziąć się do roboty i nie możemy pozwalać sobie na wpadki. A tę zaliczyliśmy już w pierwszym meczu. W derbach Wolkenbadu tylko zremisowaliśmy 1-1 tracąc gola tuż przed końcem meczu. Zabrakło ewidentnie koncentracji i opanowania do ostatniego gwizdka. Dzisiaj za to nasz wyjazd na mecz z Goldquellen Glänzberg uświetniliśmy dwoma golami i ogólnie niezłą grą. Aczkolwiek sami trafiliśmy raz, bo jedna bramka była autorstwa gospodarzy. Gola (drugiego w drugim meczu) strzelił Pete Beeton. Teraz przed nami mecz z ostatnim TSV 1887 Freiwald, nie będziemy ukrywać, że liczymy na kilka goli.
Na koniec krótkie podsumowanie transferów. Jako pierwszy dołączył do zespołu Gregor Beeby (um. 13), 25-letni napastnik, z którym wiążemy pewne nadzieje. Następnie zakupiliśmy Pedera Edströma (12), dzięki któremu delikatnie odmłodziliśmy linię defensywy. Ostatnim, grudniowym nabytkiem jest młodu Anthony Arnott (9) najlepiej czujący się w środku pola.
Prezentacja nowych zawodników oraz dwóch juniorów, którzy przeszli do pierwszego zespołu w ostatnim czasie
Ambasador Księstwa Sarmacji
Zastępca Samozwańczego Sekretarza Mikroświatowej Unii Piłkarskiej
Były Kanclerz Księstwa Sarmacji
Prezes VfB 1923 Wolkenbad
Dobra informacja jest taka, że w pięciu pierwszych kolejkach nie przegraliśmy ani razu. Gorsza, że wygraliśmy zaledwie dwa razy. Po podziale punktów w derbach oraz pokonaniu Goldquellen, przyjęliśmy u siebie najsłabszy TSV 1887 Freiwald. Bez większej litości rozprawiliśmy się z nimi strzelając 5 bramek, a hat trickiem popisał się Morten Bjerre Hansen. Potem przyszło jednak spotkanie z HSV Vorwarts Stadt, w którym rywale postawili nam szalenie trudne warunki. Mecz nam się zupełnie nie układał i ostatecznie bezbramkowy remis, z tego co słyszeliśmy z szatni, piłkarze przyjęli z ulgą. Dzisiaj natomiast podejmowaliśmy Spartak Grünerwald, który na własnym boisku zdecydował się postawić autokar w polu karnym. Bardzo ciężko było przebić się przez zasieki obronne, a frustrację dopełniał fakt, że jedyna akcja gospodarzy zakończyła się w 42 minucie golem. Na nic zdała się przewaga i ofensywna gra. Dopiero rezerwowy Caspar Frögren z rzutu wolnego na 5 minut przed końcem meczu, uratował nas od totalnej kompromitacji. Zdecydowanie jesteśmy zawiedzeni wynikiem bo mogliśmy kończyć ten dzień tuż za liderem z 2 punktami straty, a tak to trochę ugrzęźliśmy w szerokim środku tabeli.
Na rynku transferowym nic wielkiego się już nie wydarzy. Dołączył do pierwszej drużyny jeden z juniorów, Manuel Schröckmayr.
Męska rozmowa pomiędzy zawodnikami po remisie ze Spartakiem
Ambasador Księstwa Sarmacji
Zastępca Samozwańczego Sekretarza Mikroświatowej Unii Piłkarskiej
Były Kanclerz Księstwa Sarmacji
Prezes VfB 1923 Wolkenbad
Kryzys dopadł nas w tym sezonie dość szybko. Po początkowych wynikach, które były akceptowalne, od kompromitującego remisu ze Spartakiem przegraliśmy dwa kolejne mecze. I nawet fakt, że pierwsze spotkanie graliśmy przeciwko naszym odwiecznym rywalom z Dynama, nic tu nie zmienia. Nie podjęliśmy rękawicy i raczej oddaliśmy spotkanie, chociaż pierwsza połowa była jeszcze wyrównana. Potem już tylko gorzej.
Jednak jeszcze gorzej było dzisiaj. Wynik meczu z Könglicher SV sugeruje wyrównane spotkanie, ale to nie do końca prawda. Strzeliliśmy gola jako pierwsi tylko po to by zaraz oddać inicjatywę. To zostało wykorzystane przez przyjezdnych i po dwóch skutecznych atakach wyszli na prowadzenie. Dość niespodziewanie w drugiej części Gregor Beeby trafił do siatki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i na chwilę zrobiło się remisowo. Na całe dwie minuty, po których wróciliśmy do szeregu. Pod koniec sędzia nie uznał jeszcze jednej bramki gości. Tak więc mecz wcale nie był tak zacięty, a my wszystko co ugraliśmy, zrobiliśmy przy sporej dawce szczęscia. Kryzys jest widoczny gołym okiem, więc żeby nie było za łatwo, za chwilę znów gramy z Könglicher SV, tym razem w pucharze.
To już kolejna poważna rozmowa po słabym meczu. Efektów nie widać.
Ambasador Księstwa Sarmacji
Zastępca Samozwańczego Sekretarza Mikroświatowej Unii Piłkarskiej
Były Kanclerz Księstwa Sarmacji
Prezes VfB 1923 Wolkenbad
Niesamowite zwycięstwo i zakończenie fatalnej passy spotkań z Dynamem! Ale po kolei. Po opisywanym w poprzednim wydaniu słabym meczu z Könglicher SV, przyszedł czas na pierwszy mecz pucharowy z tym samym rywalem. I co? I nagle role się odwróciły, a całe spotkanie przebiegało pod nasze dyktando. Ani jednego strzału nie oddali przyjezdni, a nam dwa razy sztuka strzelania goli się powiodła. Tak więc przed rewanżem mieliśmy zaliczkę pozwalającą myśleć o awansie. Zanim rewanż, to rozegraliśmy drugi z ligowych pojedynków z tym samym rywalem. Tym razem padł remis, który absolutnie nie pomagał w przewidzeniu wyniku w pucharze. Wreszcie nadszedł pucharowy dzień meczowy. Gospodarze byli zmotywowani i ruszyli z pełną mocą od pierwszego gwizdka. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Könglicher SV 2-0, a więc pojedynek rozpoczynał się od początku. Na drugą połowę nie starczyło im już sił, jednak i my, mimo kilku prób, nie daliśmy rady zmienić rezultatu. Zapowiadało się na emocjonujące dodatkowe 30 minut. I nagle w 6 minucie dogrywki Gotthard Kumlin uderzył zza pola karnego, nie dając bramkarzowi szans. Wielka radość, jaka zapanowała na ławce rezerwowych, z każdą kolejną minutą tylko rosła. Rywale nie byli w stanie zrobić niczego i tym samym po dogrywce awansowaliśmy do półfinału Oberhauptpokal.
Dzisiaj natomiast przyszło nam zagrać z Dynamem, które od wielu spotkań było dla nas nieosiągalne. Jakież było moje zdziwienie, gdy goście wcale nie wyglądali na takich, co przyjechali wygrać mecz. Trzymali piłkę i nic z tego nie wynikało. Po pierwszej połowie nikt nie zbliżył się za bardzo do bramki przeciwnika. Siedem minut po zmianie stron, doszło do cudu, nasz napastnik co ze strzelaniem bramek jest na bakier, oddał strzał życia i piłka zatrzepotała w siatce. Nie wiem, czy bardziej zdziwiony był on, czy trener. Po tym widać było, że z Dynama uszło powietrze. A jeszcze rezerwowy Caspar Frögren na kilka minut przed końcem ustawił piłkę na 24 metrze i przycelował tak, że nie było czego zbierać. Każdy już wtedy wiedział, że mecz jest skończony i nikt nie odbierze nam zwycięstwa nad mistrzem i liderem ligi.
Ambasador Księstwa Sarmacji
Zastępca Samozwańczego Sekretarza Mikroświatowej Unii Piłkarskiej
Były Kanclerz Księstwa Sarmacji
Prezes VfB 1923 Wolkenbad
W tym sezonie nasza gra jest typowym roller coasterem, fantastyczne zwycięstwa i dobre mecze, przeplatamy fatalnymi spotkaniami. Nie inaczej było w ostatnich dwóch tygodniach. Po świetnym meczu i pokonaniu Dynama, mieliśmy przed sobą pucharowy dwumecz z FC Zwigluss Wolkenbad, naszymi derbowymi rywalami. Pierwszy mecz zagraliśmy ostrożnie, dając gospodarzom wyszaleć się na ich boisku. Po bezbramkowym spotkaniu przyjęliśmy ich tydzień później na naszym obiekcie, wierząc, że ściany będą niosły naszych piłkarzy. W pierwszej połowie może jeszcze nie zadziałały w stu procentach, jednak w drugiej, szczególnie w końcówce kibice ponieśli naszych zawodników swoim dopingiem. Zaczęliśmy golem w 50 minucie, który na kolejne pół godziny ustawił spotkanie. Na 10 minut przed końcem padła bramka na 1-1 i zanosiło się na remis premiujący naszych rywali. Wtedy Gotthard Kumlin pokazał swoje doświadczenie i niezwykłe opanowanie. Precyzyjnym uderzeniem zza pola karnego, tuż przed końcowym gwizdkiem sprawił, że na trybunach zapanowała euforia. Tak więc awansowaliśmy do finału, dzięki czemu możemy jeszcze uratować ten jakże średni sezon.
Pomiędzy meczami pucharowymi rozegraliśmy mecz ze Spartakiem. Kontrolowaliśmy jego przebieg, a cały mecz rozstrzygnął się do 12 minuty. Vladimir Patras rozpoczął strzelanie już w po 180 sekundach. Goście po kilku chwilach wyrównali, tylko po to, żeby w 12 minucie znów stracić bramkę. Więcej goli kibice już nie zobaczyli, a my dopisaliśmy sobie 3 punkty, nieśmiało spoglądając w górę tabeli.
Ale dzisiaj już przestaliśmy patrzeć na podium. Skutecznie wybili nam to z głowy piłkarze HSV Vorwarts Stadt. Nie wyszedł nam ten wyjazd do stolicy. Gole na początku i w samej końcówce spotkania pozbawiły nas złudzeń. Za kilka dni gramy ponownie z tymi samymi przeciwnikami mecz finałowy Oberhauptpokal (pierwszy z dwóch). Jest to więc ostatnia szansa, aby sezon uznać za przyzwoity.
Radość piłkarzy i kibiców z awansu do finału pucharu
Ambasador Księstwa Sarmacji
Zastępca Samozwańczego Sekretarza Mikroświatowej Unii Piłkarskiej
Były Kanclerz Księstwa Sarmacji
Prezes VfB 1923 Wolkenbad