OK, zgodzę się, że pomysł z ilością wpływających wniosków jest nawet ciekawy i to byłoby jakieś rozsądniejsze rozwiązanie. Jednak co zrobić z wyborami na Oberstamma i uchwalenia budżetu? To wydarzenia, które powinny mieć jakąś cykliczność. Jak sobie z tym poradzić?
Ogólne założenie jest takie, by jednak zbudować jakiś prosty system polityczny dla Edelweiss, aby mieszkańcy mogli coś osiągać. Jednocześnie nie chcemy zmieniac ustroju, ponieważ nie chcemy umożliwić ludziom dowolnego kreowania Edelweiss. Jednak chcemy zachować jakąś spójność i konkretną wizję rozwojową i polityka na szczeblu krajowy mogłaby to zrujnować.
W takim razie zastanówmy się wspólnie, jaka ma być rola Oberstamma, a jaka ma być rola sejmików.
Według mnie minimum, co powinien móc sejmik, to wybrać nowego Oberstamma i zatwierdzić budżet. Jednocześnie przy niewielkiej ilości ludzi chciałabym, żeby sejmik nie musiał się zwoływać, ponieważ też część mikronautów nie chce obowiązku udziału w sejmikach.
Praktycznie wyobrażam sobie to tak: Oberhaupt wydaje rozporządzenie i każe zwołać sejmiki. Czy to będzie co kwartał czy co pół roku czy częściej, nie wiem. Oberstamm prosi o zgłoszenie się wszystkich chętnych z listy mieszkańców komitatu. Ludzie zgłaszają się, żeby było wiadomo, czy sejmik się zbierze. Jeśli sejmik się nie zbierze, Oberstamm sam przedłuża sobie kadencję i uchwala budżet. Jeśli się zbierze, oberstamm przeprowadza głosowania, najpierw wyboru na Oberstamma. Potem pyta, czy są propozycje na realizacje inwestycji z budżetu, sam również może coś zaproponować. Potem następuje głosowanie nad każdą zgłoszoną propozycją. I koniec.
Zaproponowałam głosowanie zwykłą większością, czyli 1/2+1. Jeśli mamy ale 4 głosujących i mamy remis, to decyduje Oberstamm.
Nie jest to więc tworzenie nowego prawa, lecz obieranie kierunku rozwojowego. Jeśli sejmik chciałby prowadzić jakąś regulację prawną, to może wymagałoby to jakiejś konsultacji z Oberhauptem/Faktotum.
Jak ci się to teraz widzi, Herr
@Albert Fryderyk de Espada ?