
Odcinek 8
Orjon dotyka kobiety, czyli przepis na eksplozję demograficzną
15 Septober, 5506
Piotr Romanov udowodnił, że czerwone oczy to nie tylko objaw zaćmy albo siedzenia 48 godzin przy Bialenii, ale też potężne narzędzie podrywu. Zbajerował naszą Lowmate, Izabelę Trotylską. Nie wiadomo, czy użył jakiegoś imperialnego uroku, czy po prostu laska stwierdziła, że w tej mroźnej dziurze Romanov to i tak najlepsza opcja przed zamarznięciem.
Ważne, że są razem. Przynajmniej jedno z nich ma genetycznie zaprogramowaną chęć do zabawy, więc może Piotr w końcu nie będzie miał czasu wszczynać bójek.Piotr pisze:Mam nadzieję, że nawiedzisz mnie w mych snach...

1 Decembary, 5506
Orjon doznał kolejnego olśnienia, tym razem z pogranicza sanitariatu i botaniki. Uznał, że marnowanie zawartości latryn to zbrodnia przeciwko gospodarce.
Orjon wychodzący z kibla pisze:A jakby tak wygrzebywać to co zostawiamy w latrynach i rozrzucać w naszej szklarni?
Leoci odkryli nawóz. Naturalny, swojski, prosto z trzewi. Większość kolonistów kręciła nosami na ten aromatyczny Nowy Ład, ale Trotylka, jako wzorowa obywatelka o stalowych nerwach, dzielnie rozrzucała „obornik” po grządkach.Anastasia pisze:Droga wolna! Na pomocną dłoń nie licz.
Orjon widzący uciekającego przed Izabelą Piotra pisze:Ale przed następnym razem trzeba jednak opracować jakieś rękawiczki...

2 Decembary, 5506
Daniel zrekrutował Fatimę Popow-Chojnacką, 40-letnią Saurydkę. Wygląda tak samo szaro i smutno jak życie w Leocji, ale przynajmniej mamy kolejną parę rąk do roboty.

Tymczasem w osadzie doszło do pierwszej poważnej inby na szczycie. Piotr czymś tak wkurzył Heinza, że ten wypalił mu prosto w twarz, że jedyne, na co czeka, to jego pogrzeb. No i się zaczęło.
Bójka była krótka – dwa ciosy i Gruner wylądował na deskach, a Garamond musiał odstawić go do sypialni jak worek ziemniaków.

Przez to Heinz przegapił ślub Daniela i Anastasii. Złośliwi twierdzili, że specjalnie się podłożył, żeby nie musieć dawać koperty.
Franklin pisze:Szybcy są z tym ślubem. Ciekawe kiedy pierwszy pogrzeb?


Damian chciał być jeszcze szybszy i uderzył w konkury do nowej Saurydki. O dziwo, Fatima nie uciekła na drzewo.
Damiano pisze:Jak będziesz grzeczna, to ci pokażę mojego Oriona wieczorem...
Żeby nie było za miło, wpadł posłaniec ze Starej Leocji. Zaproponowali „ochronę” za 2,5 tony srebra. Heinz, mimo że obolały po bójce, zachował jasność umysłu.Orjon pisze:Ja się nikomu pokazywać nie będę!

Posłaniec, to był chyba jakiś kuzyn Baskerville’a, bo strzelił focha, a dwie godziny później do doliny wpadła banda ponad 50 Teutończyków. Starzy Leoci najwyraźniej mają krótkie lonty.Heinz w sarmackim stylu pisze:Scheinbar habt ihr nicht geschissen
Anszlus pisze:Niby kończyłem podstawówkę, a nie matematykę... ale dużo ich. Na pewno więcej niż nas
Romanov pisze:No co ty nie powiesz?




Walka była rzeźnią, ale Leoci wykorzystali teren. Wciągnęli ich w wąskie uliczki i tam przewaga liczebna Teutończyków poszła się... przejść. Nawet dzieciaki naparzały z łuków. Najeźdźcy uciekli, zostawiając sterty rannych. Orjon nie nadążał niestety z ich szyciem, bo Franklin uznał, że ma ważniejsze sprawy.
Ostatecznie przeżyło tylko dwoje jeńców.Franklin pisze:Pierdolę, idę spać. Normy szczęścia same się nie wyrobią.


4 Decembary, 5506
Przyjechała karawana z Dreamlandu. Damiano od razu poczuł zapach zysku.
Opchnął im zakrwawione łachy zmarłych najeźdźców i dowiedział się, że Skarland znowu szuka mięsa armatniego do zniszczenia bazy Voxlandu.Damiano szykujący się do geszeftu pisze:Jakbym miał thermomixa, to bym im go wcisnął, ale muszą wystarczyć gacie po teutończykach.



Tymczasem Ronon skończył 13 lat i oficjalnie wszedł w dorosłość. Wygląda na to, że hormony uderzyły mu do głowy dość mocno, bo wyrósł na flirciarza.
Garamond pisze:Albowiem powiadam wam, że będzie latał za wszystkim, co się rusza i na drzewo nie ucieka.


Anastasia za to kandyduje do tytułu patomatki roku. W trzecim trymestrze ciąży schlała się winem tak bardzo, że Dex musiał ją holować do łóżka.
Dex niosący zwłoki Anastasii pisze:A potem urodzi się kolejny Hans...

5 Decembary, 5506
Nad doliną zaczęły nawalać się statki kosmiczne. Widowisko pierwsza klasa.
Plejek kosmonauta pisze:Idealne na mojego jutiuba.

W tym samym czasie Raven zaczęła rodzić. Harmider nie do opisania.
O świcie na świat przyszedł Pavel. Z nieba spadły też szczątki statków i dwójka rannych, których Dex i Garamond musieli łatać.ZIrytowany Orjon pisze:Weź tu się człowieku skup na odbieraniu porodu! Ta wrzeszczy, Anszlus mdleje, a tutaj napieprzają nad głową
W południe kolejna katastrofa – tym razem rozbił się prom. Kolejni ranni do opiekiHeinz pisze:Czy ktoś pomylił Leocję z Przylądkiem Canaveral? Was zum Teufel…


Heinz odpowiedział coś po niemiecku, co brzmiało zarówno jak „zaraz cię zdzielę kowadłem”, jak i "ale piękny motylek" więc nikt nie dopytywał.Orjon (cały we krwi - nieswojej) pisze:Mógłbyś Heinz zbudować szpital. Byłoby łatwiej
6 Decembary, 5506
Sophie skończyła 13 lat. O dziwo, wyrosła na miłą osobę, co w tym siedlisku żmii jest ewenementem. Jedna z rannych z katastrofy, Femme Mystere, dołączyła do kolonii.
Orjon pisze:Jeszcze więcej kobiet w Napewno Nie Toruniu i nam Rumburak zacznie nekromancję uprawiać.


8 Decembary, 5506
Anastasia urodziła. Mamy siedemnastego mieszkańca – Irminę. To hybryda człowieka i impida. Żółta, wiecznie niezadowolona i nieodporna na mróz. Po ojcu odziedziczyła same najgorsze cechy.Rumburak pisze:Chciałeś nekromancję to masz!
[quote-Orjon próbujący ją zarchiwizować]Cierpi na genetyczny oswaldyzm. Ciekawy przypadek. Nie wiem, czy dodać ją do biblioteki, czy od razu na wystawę w Muzeum.[/quote]


Jeńców teutońskich wypuścili. Nic nie umieli, gadali od rzeczy – niech się cesarzowa z nimi teraz użera.
10 Decembary, 5506
Nowy pokój badawczy gotowy. Orjon i Anszlus w końcu wyszli z piwnicy, mrużąc oczy od światła dziennego. Wieczorem pod bramę podeszli Kultyści Horaxa. Heinz ogłosił alarm, wszyscy wyciągnęli łuki, gotowi na epicką batalię, a ci… po prostu sobie poszli.*
Wściekła Anastasia pisze:Co jest? To nawet powalczyć nie dadzą?



11 Decembary, 5506
Heinz nie dowierzał, gdy usłyszał o kolejnej ciąży Sorchy.
Heizm pisze:Sorcha, nie żebym się czepiał… aber bitte… TRZECIA CIĄŻA?! Czy wy nie znacie umiaru?! Mei Gotte…
Orjon statysta... znaczy się statystyk pisze:Statystycznie rzecz ujmując, niedługo co piąty leota będzie dzieckiem Raven.

Z jaja znalezionego u bandytów wykluła się dziewczynka - Yennefer von Wither. Saurydka. Witamy w przedszkolu.
12 Decembary, 5506
Kolejny dowód na to, że świat się kończy. Orjon, naczelny statystyk i piwniczak, zagadał do Femme i zostali parą. Narrator pięć razy sprawdzał logi, bo to się nie mieści w logice Rimworlda.
Wieszcz Garamond pisze:Kiedy Orjon dotknie kobiety, serwery Stempla upadną, a w Sarmacji zrobią coś bez pięciu ustaw.


13 Decembary, 5506
Anastasia zamiast brać udział w rajdzie to robi wyścig z Raven pt. "kto będzie mieć więcej dzieci" - znowu zaszła w ciążę.
Trotylka: Eee dziewczyny, chciałam przypomnieć, że 800+ tutaj nie obowiązuje.

Heinz nie wytrzymał tego wszystkiego. Od tego dobrobytu, porodów i gówna w szklarni dostał otumanienia. Chodził cały dzień między budynkami jak zombie, nie mówiąc ani słowa.
Raven pisze:A co się stanie, jak Orjon odkryje prąd? Gruner zacznie mordować wszystkich w koło?


-> Czy Heinz oprzytomnieje?
-> Czy Orjon poradzi sobie z Femme Mystere bez pomocy sąsiada?
-> Gdzie poszli zaginieni kultyści?
Odpowiedzi na te i inne głupoty - w kolejnym odcinku
Występują:
@Heinz-Werner Grüner
@Orjon Surma
@Sheldon Anszlus Robingren
@daniel von tauer-krak
@Franklin Garamond
@Sorcha Raven v.d. Bjørk
@Peetri Romanaav
@Ronon Dex
@Sophie
@Damiano Robingren
@Trotyl
@Anastasia Windsachen
@Pavel van der Gibson
@Femme Mystere