Miasto będące stolicą państwa i zarazem centrum szarotkowej krainy. To tutaj zjadziemy siedzibę władz, ale także wszelkich rzemieślników, artystów czy najwieksze widowiska kulturalne czy sportowe. Jeśli nigdy tutaj nie zajrzałeś nie możesz zwać się obywatelem.
- Est tut mir Leid, Ich sprechen nicht Deutsch...- wymamrotał Joachim nieco włączając się w dyskusję towarzyszących mu dwojga osób. I całe szczęście- zaśmiał się do siebie, po czym zwrócił się do Frau Augentrost - Jak Pani to robi, ze gdziekolwiek się pojawi tam wywołuje takie poruszenie? Nasz Oberhaupt niby jedno piwo wypił, a na Pani widok już mu się język plącze.
To ja odpowiem poza całkiem fajną i przyjemną fabułą. Dalej piszcie sobie o mnie co chcecie.
W mikronacjach jestem jakiś czas. Dla niektórych długi, dla niektórych taki sobie. Inni myślą, że jestem nowy. Nieważne. Swoje wiem, swoje widziałem, natomiast uwielbiam kokieterię... taki mikronacyjny fetysz. I najprawdopodobniej Ma'am Augentrost doskonale zaczęła sobie z tego zdawać sprawę. Szpilki w kolorze czerwonym, czy też z czerwoną podeszwą a'la Laboutin, agresywny stukot fleczek o podłoże i majestatyczne poruszanie biodrami w rytm tego chodu... Tak. To lubię. To buduję moją "żądzę" w zabawę w mikronacje. Jakkolwiek zabrzmi ten post, to po prostu pobudza to w sposób pozytywny moją wyobraźnię...
Nie było to jeszcze lato, ba, nie była nawet wiosna! Mimo wszystko w Dolinie zrobiło się dziś bardzo ciepło. Nadspodziewanie ciepło...
Pewna młoda dama z uwagi na piękną pogodę podczas wizyty na Stadplatz przysiadła w pobliskiej restauracji i po złożeniu zamówienia (zamówiła oczywiście herbatę szarotkową) odkryła ramiona...
Czy może być piękniejsza odznaka, że wiosna w Edelweiss nadejdzie bardzo prędko...?
Heinz-Werner Grüner pisze: ↑19 lutego 2022, 22:53
Nie było to jeszcze lato, ba, nie była nawet wiosna! Mimo wszystko w Dolinie zrobiło się dziś bardzo ciepło. Nadspodziewanie ciepło...
Pewna młoda dama z uwagi na piękną pogodę podczas wizyty na Stadplatz przysiadła w pobliskiej restauracji i po złożeniu zamówienia (zamówiła oczywiście herbatę szarotkową) odkryła ramiona...
Czy może być piękniejsza odznaka, że wiosna w Edelweiss nadejdzie bardzo prędko...?
Cóż za negliż! Czy to tak wypada? Swoją drogą, czemu Stadplatz nie jest brukowany tylko.. żwirowy? Jak przyjdą roztopy to będziemy mieć tam bagno! (Chyba że sytuacja jest zgoła inna, ale z okna Traumzimmeru tak to wygląda...
Erwin von Beckendorff pisze: ↑20 lutego 2022, 11:06
Cóż za negliż! Czy to tak wypada? Swoją drogą, czemu Stadplatz nie jest brukowany tylko.. żwirowy? Jak przyjdą roztopy to będziemy mieć tam bagno! (Chyba że sytuacja jest zgoła inna, ale z okna Traumzimmeru tak to wygląda...
Mieszkanki Doliny to pewne swoich walorów kobiety i odkryte ramię nas chyba "nie zgorszy", a raczej ucieszy, drodzy panowie, prawa?
Stadplatz jest brukowany... Tak przynajmniej mi się wydaje:
A to, że przy tym ujęciu na "roznegliżowaną damę" widać żwir, to zapewne efekt "ogródka" tej restauracji.