Ognisko pełne miłości...

No i mamy kolejną edycję Święta Przyjaźni i Miłości w Szarotkowej Krainie. Nie wiesz co to jest? Tym bardziej musisz zajrzeć!
Regulamin forum
Obrazek




EDELIEBE 1926 - 3 - 7 SIERPNIA
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21579
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Ognisko pełne miłości...

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Zaczniemy wierszem, tym samym co w roku ubiegłym. Wydaje mi się, że jest na tyle "bogaty", że nada się i w tym roku...


W Kotlinie, gdzie śniegu o tej porze szukać nie trzeba,
A wiatr się po górach z miłością potulić trzeba,
Tam serca zakwitły w czerwcu jak szarotki,
Gdy Edeliebe nadeszło, święto szybkie jak wrotki.

Na Polanie Wolności, przy ogniu rozlanym,
Nie jeden uśmiech ukazany na nim.
Panienki w koronkach, panowie w krawatach,
Miłości szukali — nie liczyli się w stratach.

Herr Windsor przy ogniu rządził rok temu jak trzeba,
Choć czasem wpatrzony był bardziej w Sophie, zamiast w polano.
Dziś już nie ma żony, nie ma nad ogiem panowania,
Zawalił wszystko, pewności, miłości i jeb....a (wiersz ocenzurowany)


W Peterkowej Skrzyni — ochy i achy, ale i liściki,
Wierszyki, prezenty i dziwne historyjki...
„Od tajemniczego z sercem na dłoni,
Co wczoraj cię widział w kapeluszu, ale bez koni.”

Ach, Edeliebe! Gdzie żart i uczucie,
W parze jak w starej nucie.
I choć to już rok tysiąc dziewięćset dwudziesty piąty,
To serce wciąż skacze — tak samo, jak nasz edelweisski święty!


Na koniec okraszę to tylko ejajowskim obrazkiem. Czas zacząć zabawę!
Obrazek
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Isabella M. Neumann-Swann Stempel
Posty: 2692
Rejestracja: 15 marca 2022, 19:57
Lokalizacja: Wien/Wolkenbad

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Ognisko pełne miłości...

Post autor: Isabella M. Neumann-Swann »

Ale mnie zaskoczyłaś opinią @Femme Mystere :Heart
(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21579
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Ognisko pełne miłości...

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Gruner swoim zwyczajem rozpoczął przemowę. Koniec Edeliebe nadszedł. Stanął więc pewnie przed "amboną", która została przygotowana w trybie przyśpieszonym po koncercie Herr @Mandaryny i rozpoczął swoje pięć minut. W jego oczach dało się wyczuć, że to jego 5 minut

Na koniec kilka słów od skromnego oberhaupta...

- Moi Mili, nasze święto przyjaźni i miłości od lat wzbudzalo radość, wzruszenie, ale przede wszystkim naszą interakcję. Ktoś się chciał przedstawić, robił to, ktoś komuś wyznać przyjaźń, również to czynił. W czynie końcowym decydował się na pójście na całość i wyznanie miłości, to też już było.
Byliśmy świadkami wielu radosnych, bądź co bądź, chwil, momentów, przeżyć. Dziś jednak musimy Edeliebe roku 1926 zakończyć...

Dostaliśmy w tym roku rekordowe ponad 60 peterków, nie podejmę się dokładnej liczby... gdyż pewnie się pomyliłem w liczeniu. Wstawiałem je, zgodnie z wolą narodu, w czasie "odczytywań" na discordowym kanale. Wielkie dzieki za bycie w środę, w czwartek i dzisiaj. Na żywo śledziło nas w porywach 13 osób dziennie, co jak na warunki obecne mikronacji chyba jest wynikiem doskonałym!

Serdecznie dziękuje w tym momencie naszym lektorom Frau @Isabella M. Neumann-Swann i Herr @Joachim Cargalho. Byliście świetni, co również potwierdziły peterki otrzymane przez Was. Chylę tu także czoła przed Frau @Femme Mystere, której "łabędzi śpiew" spowodował zapewne niejedną łzę i wielki uśmiech na twarzy. Wkrótce przekonają się Ci, którzy uczestniczyć w słuchowisku nie mogli. Wspaniała robota! Wielkie uniżenie dla wszystkich obecnych, szczególnie tych co się wypowiadali na głosowym. Niestety moja sromna osoba miała ograniczone możliwości z tego tytułu.

Wracając jednak do podsumowania Edeliebe, a w szczególności Peterków, które chyba zdominowały i całkowicie zrewolucjonizowały w tym roku myslenie o naszym święcie przyjaśni i miłości.

Idąc więc naprzeciw oczekiwaniom tego wydarzenia, a przede wszystkim własnego mikroserca, chciałbym przytoczyć tu chwile prywaty...

Jak wskazał "oficjalny Peterek numer 179" przeznaczony dla mnie, a którego autorką była Frau @Lieselotte Augentrost. To właśnie w nim zostałem "wywołany do tablicy" przez Wielce Szanowną Damę. Pozwolę sobie raz jeszcze przytoczyć treść tego Peterka:

- Wiersz biały pt. "Kilka pytań do Heinza"

Heinz
Heinz-Werner
Heinz-Werner Grüner
Oberhaupt Heinz-Werner Grüner
Herr Oberhaupt Heinz-Werner Grüner

Jak lubisz, by do Ciebie mówić?
Jak chciałbyś, by do Ciebie mówić?
Jak mam do Ciebie mówić?

Czy w pogrywaniu czujesz się mocny?
Czy w przegrywaniu czujesz się mocny?

Chcesz?
Czego chcesz?
Czy czegoś chcesz?
Czy na pewno czegoś chcesz?

Powiedz.



Jego treść nie była "motorem napędowym" - jego treść była ostateczną zachętą do odpowiedzi, ale i do nurtujących mnie pytań...
Postanowiłem więc z głębi serca odpowiedzieć nakażde z pytań. Było "powiedz", jest i odpowiedź...




Wiersz półbiały pt. „Pytasz Droga Lieselotte to odpowiadam...”

Mów do mnie tak, jak mówisz wtedy, gdy przestajesz żartować.

Nie „Herr Oberhaupt”, bo to słyszę zbyt często. Nie „Heinz-Werner”, bo brzmi zbyt oficjalnie. Najbardziej lubię, gdy mówisz po prostu „Heinz” i robisz przy tym tę minę, po której człowiek zaczyna podejrzewać, że właśnie przegrał coś ważnego.

W pogrywaniu czuję się całkiem mocny. W przegrywaniu — jeszcze mocniejszy, o ile przegrywam z odpowiednią kobietą.

Czy czegoś chcę?

Tak.

Gdy piszę „Lieselotte”, nie sprawdzam, czy odpowiesz. Sprawdzam, czy się uśmiechniesz.

A jeśli pytasz, czy jestem pewien?

Po raz pierwszy od dawna nie próbuję wygrać, wiem jak to osiągnąć.❤️

I jeszcze jedno, Liese.

Nie powiem Ci tego dziś. To byłoby zbyt łatwe, a Ty zdecydowanie nie jesteś kobietą dla łatwych odpowiedzi.

Ale mam przeczucie, że niedługo przestaniesz pytać, czego chcę... i zaczniesz się zastanawiać, od kiedy właściwie stałaś się częścią tego planu. ❤️





Celem nie jest prowokacja, celem nie jest krzywda, a jasne postawienie sprawy...

Kończymy Edeliebe... ale ja właśnie dziś przed obliczem setek, jak nie tysięcy Edli, przed Wami moi mili, Edelki, Edle, chciałbym szczerze zapytać, nie bacząc już na "owijanie w bawełnę", zawiłe odpowiedzi, kręte drogi i sytuacje z możliwą drogą ucieczki zapytać Ciebie, moja Droga Faktotum, Moja Tajemniczość, Moja Przyjaciółko, Powierniczko Sekretów i Złodziejko Serca zapytać...

Grüner wyszedł przed ambonę zwracając się już tylko do @Frau Augentrost.

Od lat, od samego początku, naszego i... Szarotkowej Krainy, czułem, chciałem czuć, że stworzymy jedność, uda nam się stworzyć jedność... Chciałem by to się kiedyś stało. Samoistnie. Dziś po wielu latach wiem, że nie da się "samoistnie". W końcu, i mam nadzieję, że nie jest za późno, dorosłem do tego, że zrozumiałem swoje położenie. Twoje również. Sam siebie nie obarczę ciężarem naszej wspólnej relacji. Nie do końca zawsze umiałem ją rozczytać, ale nie dowiem się nigdy czy mam rację jeśli teraz odpuszczę.

Wiatr zawiał silniej, Edle jakby naparli bardziej na scenę i oczekiwali dalszej reakcji swojego wodza. Grüner tylko na moment przerwał, tak by tłum "wyłowił" Frau Augentrost, sprowadzoną do Edelweiss tylko po to by służyła mu jako "ochroniarz". Kto dzis to pamięta, pewnie tylko sam oberhaupt... Nie mniej ona wiedziała, przynajmniej powinna wiedzieć, że on od zawsze starał się jej pomóc, zrozumieć i zawsze, ale to zawsze służyć dobrą radą.

Heinz w końcu poczuł, że nie ma na co czekać...

- Mein Liese, jeśli mogę Cię prosić bliżej... - tłum nie czekał dłużej tylko wepchnął niemalże kobietę przed oblicze Grünera.
Kobieta w końcu stanęła twarzą w twarz z oberhauptem. Tłum, jak i sam Heinz nie do końca rozumiał jak interpretować mimikę twarzy Liselotte. Ona wiedziała jak grać uczuciami doskonale.


Grüner uklęknął przed Frau Augentrost...


-Lieselotte…

W moim życiu są chwile, których nie zmierzę czasem, ale chciałbym ją zmierzyć odwagą, by powiedzieć Tobie całą prawdę. Dla mnie ta chwila właśnie nadeszła.

Mogliśmy spotkać się tylko na moment. Kiedyś. Mogliśmy pozostać jedynie wspomnieniem jednego dnia, jednego tańca, jednej rozmowy. Tak się nie stało... Minęło kilka lat, a ja jednak z każdym dniem coraz mocniej czułem, że spośród wszystkich dróg, które przebyłem, to właśnie z Tobą, choć były one najbardziej kręte, byłem najbardziej szczęśliwy.


Nie klękam dziś przed Tobą jako Oberhaupt. Klękam jako Heinz, zwykły mężczyzna, który z całego serca pragnie podzielić z Tobą resztę v-żywota, tę spokojną i tę trudną, tę pełną śmiechu i tę, w której wystarczy sama obecność. Bo ona jest najcenniejsza.

Dlatego nie zapytam Cię o miłość. Pytam o coś więcej.

Moja Pani, Lieselotte Augentrost… czy uczynisz mi ten zaszczyt i zgodzisz się zostać moją żoną?”
Obrazek
To mówiąc wyciągnął z kieszeni pudełko z pierścionkiem i otworzywszy go czekał na reakcję kruczoczarej piekności...

Tłum zamarł...
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
ODPOWIEDZ

Wróć do „Edeliebe 1926”