Mam wrażenie że użycie silników gwiazdowych we wszelakich maszynach daje takie wrażenie że są starsze przez co np taki Corsair wygląda na starszego niż taki Bf 109 mimo że ten drugi jest młodszy o kilka lat.Ronon Dex pisze: ↑19 września 2022, 15:31No cóż... optycznie wyglądał mi na L-1049 z 1951, ale jeżeli to L-049 (C-69) produkowany od 1943 to nie ma problemu, bo ten mój to dokładnie FG-1 (Corsair produkcji Goodyear) w sumie też z 1943 (na takiej samej zasadzie jak Constellation jest z 1943), choć jeżeli uznajemy oblot samolotu to sam Corsair jest z 1940,Albert Fryderyk de Espada pisze: ↑19 września 2022, 13:21 Używamy Lockheeda Constellation produkowanego od 1943
Aeorklub Edelweiss - rozmowy ogólne
Moderator: Ronon Dex
Regulamin forum
- Albert Fryderyk de Espada • Stempel
- Faktotum
- Posty: 2984
- Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
- Lokalizacja: Glänzberg
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Aeorklub Edelweiss - rozmowy ogólne
Re: Aeorklub Edelweiss - rozmowy ogólne
Wrażenie może i tak, ale tak napradę silnik rzędowy wcale nie jest "młodszy"... w początkach lotnictwa już je stosowano. Jednak faktycznie samoloty z silnikami gwiazdowymi mają swój "klimat". Corsaira wybrałem ze względu na to, że ma ogromny zasięg... oczywiście w konfiguracji z trzema dużymi (największymi możliwymi) zbiornikami podwieszanymi i nieobciążony uzbrojeniem da radę przelecieć prawie 3500 km czyli w dobrych warunkach da radę przelecieć z Leocji do Edelweiss, choć lądowanie to już trochę "na oparach paliwa"... bo jest "na styk" (jakieś 3400 km). No w sumie to latam nim z Oceanii* do Leocji, ale mogę go sobie trzymać w Sokolnicy w Leocji (bo z Oceanii nie doleci do Edelweiss - ponad 4000 km... no chyba, że dało by się zatankować w Austro-Węgrzech), a do Sokolnicy z Oceanii latać odrzutowcem... tylko do Edelweiss takowym "nie wypada".Albert Fryderyk de Espada pisze: ↑19 września 2022, 18:06 Mam wrażenie że użycie silników gwiazdowych we wszelakich maszynach daje takie wrażenie że są starsze przez co np taki Corsair wygląda na starszego niż taki Bf 109 mimo że ten drugi jest młodszy o kilka lat.
A swoją drogą jakoś tak późną jesienią (wtedy zwykle wszyscy więcej czasu mamy na zabawy kompem) można by ruszyc ten pomysł z Leocji o międzynarodowej konferencji dotyczącej lotctwa cywilnego... Mikroświat jest rozległy i warto by móc robic międzylądowania oraz tankować w jakiś zaprzyjaźnionych ze sobę krajach bez nadmiaru formalności.
________________
*) Oceania Leocka (terytorium zależne pod ochroną Leocji) to moje obecne miejsce "dobrowolnego wygnania" i zamieszkania oraz moje (oraz mojej wiernej wirtualnej ludności) ziemie po emigracji z Bialenii.
- Albert Fryderyk de Espada • Stempel
- Faktotum
- Posty: 2984
- Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
- Lokalizacja: Glänzberg
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Aeorklub Edelweiss - rozmowy ogólne
W głównej mierze o to mi chodziło, silnik gwiazdowy po prostu sprawia wrażenie starszego mimo że tak wcale nie jest ale robi to swój efekt.
Zawsze można skorzystać z magii mikronacji, podkręcimy zasięg niektórych maszyn plus dodamy podczepiane zbiorniki z paliwem. Oczywiście te zbiorniki też będą magiczne.Ronon Dex pisze: ↑19 września 2022, 19:42
Corsaira wybrałem ze względu na to, że ma ogromny zasięg... oczywiście w konfiguracji z trzema dużymi (największymi możliwymi) zbiornikami podwieszanymi i nieobciążony uzbrojeniem da radę przelecieć prawie 3500 km czyli w dobrych warunkach da radę przelecieć z Leocji do Edelweiss, choć lądowanie to już trochę "na oparach paliwa"... bo jest "na styk" (jakieś 3400 km). No w sumie to latam nim z Oceanii* do Leocji, ale mogę go sobie trzymać w Sokolnicy w Leocji (bo z Oceanii nie doleci do Edelweiss - ponad 4000 km... no chyba, że dało by się zatankować w Austro-Węgrzech), a do Sokolnicy z Oceanii latać odrzutowcem... tylko do Edelweiss takowym "nie wypada".
Albo myśląc bardziej abstrakcyjnie zastosujemy tankowanie w powietrzu.
Wiele pomysłów lepszych lub gorszych.
Re: Aeorklub Edelweiss - rozmowy ogólne
Osobiście nie jestem zwolennikiem "magii"... o ile nie robimy tego na zasadzie całkowicie czytelnej science-fiction (w to też się bawiłem w Bialenii... https://gov.bialenia.org.pl/sily-zbrojn ... kosmiczny/Albert Fryderyk de Espada pisze: ↑19 września 2022, 20:18 Zawsze można skorzystać z magii mikronacji, podkręcimy zasięg niektórych maszyn plus dodamy podczepiane zbiorniki z paliwem. Oczywiście te zbiorniki też będą magiczne.
A corsair to akurat ma trzy podwieszane zbiorniki i to na tyle duże, że już więcej podwiesić się nie da... bo się od ziemi nie oderwie.
No to może jednak skoro klimat rodem w "międzywojnia" to już prędzej pójść w kierunku sterowców Akron i Macon?Albert Fryderyk de Espada pisze: ↑19 września 2022, 20:18 Albo myśląc bardziej abstrakcyjnie zastosujemy tankowanie w powietrzu.
Wiele pomysłów lepszych lub gorszych.
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21579
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Aeorklub Edelweiss - rozmowy ogólne
Ja bym na poczatek pokombinował własnie z tymi sterowcami, skoro miały być lata dwudzieste na poczatku. Później się zobaczy.Ronon Dex pisze: ↑19 września 2022, 20:27Osobiście nie jestem zwolennikiem "magii"... o ile nie robimy tego na zasadzie całkowicie czytelnej science-fiction (w to też się bawiłem w Bialenii... https://gov.bialenia.org.pl/sily-zbrojn ... kosmiczny/Albert Fryderyk de Espada pisze: ↑19 września 2022, 20:18 Zawsze można skorzystać z magii mikronacji, podkręcimy zasięg niektórych maszyn plus dodamy podczepiane zbiorniki z paliwem. Oczywiście te zbiorniki też będą magiczne.
A corsair to akurat ma trzy podwieszane zbiorniki i to na tyle duże, że już więcej podwiesić się nie da... bo się od ziemi nie oderwie.![]()
No to może jednak skoro klimat rodem w "międzywojnia" to już prędzej pójść w kierunku sterowców Akron i Macon?Albert Fryderyk de Espada pisze: ↑19 września 2022, 20:18 Albo myśląc bardziej abstrakcyjnie zastosujemy tankowanie w powietrzu.
Wiele pomysłów lepszych lub gorszych.
Re: Aeorklub Edelweiss - rozmowy ogólne
Te sterowce to akurat lata 30-te, ale skoro już na wstępie rozwój techniki lotniczej Edelweiss jest na tym poziomie to za bardzo nie przeszkadza... gdyby to była technika z 1922 to w zasadzie latałyby samoloty rodem w PWS i nieco tylko nowsze, niewiele się od nich różniące. Mnie to w sumie nie przeszkadza, nie ma przegięcia, a tak naprawdę w realu o tempie rozwoju technicznego w różnych dziedzinach decydowały różne uwarunkowania, które w mikroświecie mogę być inne.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑19 września 2022, 20:31 Ja bym na poczatek pokombinował własnie z tymi sterowcami, skoro miały być lata dwudzieste na poczatku. Później się zobaczy.![]()
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21579
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Aeorklub Edelweiss - rozmowy ogólne
Zdecydowanie ustaliliśmy, że my jesteśmy technologocznie w powietrzu "do przodu". Uznajmy, ze to zasługa bliskiego sasiedztwa "innego wymiaru". W końcu nasi sąsiedzi, przynajmniej jedni (a nota bene Helwetyk nawet chciał mieć "przyczulek" koło nas, to i dwie) mają technicznie XXI wiek.Ronon Dex pisze: ↑19 września 2022, 20:36Te sterowce to akurat lata 30-te, ale skoro już na wstępie rozwój techniki lotniczej Edelweiss jest na tym poziomie to za bardzo nie przeszkadza... gdyby to była technika z 1922 to w zasadzie latałyby samoloty rodem w PWS i nieco tylko nowsze, niewiele się od nich różniące. Mnie to w sumie nie przeszkadza, nie ma przegięcia, a tak naprawdę w realu o tempie rozwoju technicznego w różnych dziedzinach decydowały różne uwarunkowania, które w mikroświecie mogę być inne.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑19 września 2022, 20:31 Ja bym na poczatek pokombinował własnie z tymi sterowcami, skoro miały być lata dwudzieste na poczatku. Później się zobaczy.![]()
- Albert Fryderyk de Espada • Stempel
- Faktotum
- Posty: 2984
- Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
- Lokalizacja: Glänzberg
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Aeorklub Edelweiss - rozmowy ogólne
"Magia Mikrośiwata"
W jednym państwie latają drony bezzałogowe i statki kosmiczne a po sąsiedzku jeździ się konno i walczy na miecze.
Taki już urok dzięki któremu można sobie właśnie tak poczarować.
A co do sterowców to chyba coś znalazłem ale program na którym operuję nie przewiduje czegoś takiego jak balon więc trzeba sobie radzić inaczej ale na szczęście nie przewiduje również czegoś takiego jak prawa fizyki więc damy sobie radę, może w najbliższym czasie przedstawię co udało mi się wynaleźć.
W jednym państwie latają drony bezzałogowe i statki kosmiczne a po sąsiedzku jeździ się konno i walczy na miecze.
Taki już urok dzięki któremu można sobie właśnie tak poczarować.
A co do sterowców to chyba coś znalazłem ale program na którym operuję nie przewiduje czegoś takiego jak balon więc trzeba sobie radzić inaczej ale na szczęście nie przewiduje również czegoś takiego jak prawa fizyki więc damy sobie radę, może w najbliższym czasie przedstawię co udało mi się wynaleźć.
Re: Aeorklub Edelweiss - rozmowy ogólne
To nawet niekoniecznie muszą być wpływy zagraniczne... choć faktycznie są takowe w Edelweiss. Przecież RAT to jest filia firmy, która produkuje nowoczesne samoloty, co więcej gdy funkcjonowała w Bialenii to produkowała rakiety i pojazdy kosmiczne - pod względem kadr inżynierskich i wiedzy takowej można zrobić dużo więcej, ale korzystając z lokalnych możliwości robimy tylko jakieś 10-15 lat do przodu, choć pewnie z czasem posuniemy się jeszcze dalej... ale powoli.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑19 września 2022, 20:47 Zdecydowanie ustaliliśmy, że my jesteśmy technologocznie w powietrzu "do przodu". Uznajmy, ze to zasługa bliskiego sasiedztwa "innego wymiaru". W końcu nasi sąsiedzi, przynajmniej jedni (a nota bene Helwetyk nawet chciał mieć "przyczulek" koło nas, to i dwie) mają technicznie XXI wiek.
Zresztą w realu gdzie nie było "bajkowych uwarunkowań" - te realowe też powodowały spore różnice w produkowanym sprzęcie. Jak już kiedyś pisałem w takim USA pomimo wysokiego poziomu technicznego i przemysłowego oraz ogromnej motoryzacji kwestie np. czołgów były jeszcze w 1939 w powijakach, bo... po prostu nie były potrzebne. Natomiast rozwinięta była technika lotnicza. Dlaczego? Bo duże odległości powodowały takie zapotrzebowanie i stąd wysiłek w tym kierunku.
Na tej samej zasadzie ogólnie w Mikroświecie można uznać, że technika lotnicza powinna być na wyższym poziomie, bo odległości są bardzo duże... lądów jest znacznie mniej niż w realu, państwa z reguły są duże, a lądy oddalone od siebie. Siłą rzeczy wysiłek konstrukcyjny musi iść w kierunku komunikacji dalekodystansowej... co musi powodować wyższy rozwój lotnictwa niż wielu innych dziedzin. Zresztą podobnie powinno to wyglądać w krajach nadmorskich, w kwestiach komunikacji morskiej... wielkie oceany, większość państw leży nad brzegami i to musiałoby determinować szybszy rozwój techniki morskiej niż w realu, gdzie uwarunkowania były inne.
W realu wiele czynników powodowało skokowy rozwój techniki - np. wojny światowe, ale też były czynniki hamujące jak ekonomia oraz kwestie ochrony patentowej... stąd leżące nieopodal państwa miały różny poziom technicznego rozwoju oraz wiele wysiłku wkładano w "wynalezienie" od nowa rzeczy znanych, ale chronionych patentem czyli w sumie też ekonomia. Mikroświat ma inne uwarunkowania to i technicznie może rozwijać się inaczej niż to miało miejsce w realu.
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 21579
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Aeorklub Edelweiss - rozmowy ogólne
Cała ta Twoja wypowiedź jest idealnym materiałem na wykład. Wszystko ma swoje potwierdzenie. W oparciu o wypowiedzi Herr de Espady jesteśmy w stanie wyartykułować całkiem sporą pracę dlaczego Edelweiss pomimo tego, że jest bardzo młodym państwem jest tak technologicznie zaawansowane w odniesieniu do realiów w jakich się realizujemy. To byłoby coś.Ronon Dex pisze: ↑20 września 2022, 09:39To nawet niekoniecznie muszą być wpływy zagraniczne... choć faktycznie są takowe w Edelweiss. Przecież RAT to jest filia firmy, która produkuje nowoczesne samoloty, co więcej gdy funkcjonowała w Bialenii to produkowała rakiety i pojazdy kosmiczne - pod względem kadr inżynierskich i wiedzy takowej można zrobić dużo więcej, ale korzystając z lokalnych możliwości robimy tylko jakieś 10-15 lat do przodu, choć pewnie z czasem posuniemy się jeszcze dalej... ale powoli.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑19 września 2022, 20:47 Zdecydowanie ustaliliśmy, że my jesteśmy technologocznie w powietrzu "do przodu". Uznajmy, ze to zasługa bliskiego sasiedztwa "innego wymiaru". W końcu nasi sąsiedzi, przynajmniej jedni (a nota bene Helwetyk nawet chciał mieć "przyczulek" koło nas, to i dwie) mają technicznie XXI wiek.
Zresztą w realu gdzie nie było "bajkowych uwarunkowań" - te realowe też powodowały spore różnice w produkowanym sprzęcie. Jak już kiedyś pisałem w takim USA pomimo wysokiego poziomu technicznego i przemysłowego oraz ogromnej motoryzacji kwestie np. czołgów były jeszcze w 1939 w powijakach, bo... po prostu nie były potrzebne. Natomiast rozwinięta była technika lotnicza. Dlaczego? Bo duże odległości powodowały takie zapotrzebowanie i stąd wysiłek w tym kierunku.
Na tej samej zasadzie ogólnie w Mikroświecie można uznać, że technika lotnicza powinna być na wyższym poziomie, bo odległości są bardzo duże... lądów jest znacznie mniej niż w realu, państwa z reguły są duże, a lądy oddalone od siebie. Siłą rzeczy wysiłek konstrukcyjny musi iść w kierunku komunikacji dalekodystansowej... co musi powodować wyższy rozwój lotnictwa niż wielu innych dziedzin. Zresztą podobnie powinno to wyglądać w krajach nadmorskich, w kwestiach komunikacji morskiej... wielkie oceany, większość państw leży nad brzegami i to musiałoby determinować szybszy rozwój techniki morskiej niż w realu, gdzie uwarunkowania były inne.
W realu wiele czynników powodowało skokowy rozwój techniki - np. wojny światowe, ale też były czynniki hamujące jak ekonomia oraz kwestie ochrony patentowej... stąd leżące nieopodal państwa miały różny poziom technicznego rozwoju oraz wiele wysiłku wkładano w "wynalezienie" od nowa rzeczy znanych, ale chronionych patentem czyli w sumie też ekonomia. Mikroświat ma inne uwarunkowania to i technicznie może rozwijać się inaczej niż to miało miejsce w realu.
W każdym razie doskonale już wiemy co i jak, kiedy i gdzie...ale czy możemy wrócić do tematu urzędów, bo chyba nikt mi nie odpisał:
1. Zatem zacząć chyba powinienem od wydania rozporządzenia odnośnie powstania URZĘDU TRANSPORTU.
2. Ten zaś dzielił by się na trzy WYDZIAŁY, kolejno DROGOWY, LOTNICZY i dla zasady WODNY (de facto zamknięty dla ogółu).
3. W każdym wydziale należałoby określić czym się zajmują, ale zarównow w Drogowym i Lotniczym wyglądałoby to podobnie(poniżej przykłąd dla drogowego).
a) Rejestracja pojazdu (dział, gdzie należałoby zgłaszać wszystkie pojazdy nabyte i wymagające nadania numerów rejestracyjnych)
b) Spis zarejestrowanych pojazdów (każdy jeden post to "kartoteka" danego pojazdu, a w pierwszym poscie znalazła by się pełna lista pojazdów zarejestrowanych)
b) Wykaz pojazdów podlegających rejestracji (spis wszystkich modeli dostępnych do zakupu w Edelweiss, również tych z zagranicy, pod warunkiem utrzymywania współpracy. Przy takowej można by też mniej więcej określić ile pojazdó może maksymalnie trafić na rynek edelwajski. Moglibyśmy zatem wykorzystywać do tego nowy rodzaj umowy o współpracy technologicznej, bądź po prostu zakupić np. w MAW(jako, że tam jestem posiadaczem fabryki pojazdów) automobile dla straży ogniowej(to byłoby zadanie dla oberstamm'a by wiedzial ile minimalnie potrzeba sprzętu w jego mieście.Oczywiście to wszystko musiałoby zagrać gospodarczo, ale to chyba sprawa drugorzędna).

