Odpisałem, ale skrótowo... ale OK raz jeszcze.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑20 września 2022, 09:56 ...ale czy możemy wrócić do tematu urzędów, bo chyba nikt mi nie odpisał:
1. Zatem zacząć chyba powinienem od wydania rozporządzenia odnośnie powstania URZĘDU TRANSPORTU.
2. Ten zaś dzielił by się na trzy WYDZIAŁY, kolejno DROGOWY, LOTNICZY i dla zasady WODNY (de facto zamknięty dla ogółu).
3. W każdym wydziale należałoby określić czym się zajmują, ale zarównow w Drogowym i Lotniczym wyglądałoby to podobnie(poniżej przykłąd dla drogowego).
a) Rejestracja pojazdu (dział, gdzie należałoby zgłaszać wszystkie pojazdy nabyte i wymagające nadania numerów rejestracyjnych)
b) Spis zarejestrowanych pojazdów (każdy jeden post to "kartoteka" danego pojazdu, a w pierwszym poscie znalazła by się pełna lista pojazdów zarejestrowanych)
b) Wykaz pojazdów podlegających rejestracji (spis wszystkich modeli dostępnych do zakupu w Edelweiss, również tych z zagranicy, pod warunkiem utrzymywania współpracy. Przy takowej można by też mniej więcej określić ile pojazdó może maksymalnie trafić na rynek edelwajski. Moglibyśmy zatem wykorzystywać do tego nowy rodzaj umowy o współpracy technologicznej, bądź po prostu zakupić np. w MAW(jako, że tam jestem posiadaczem fabryki pojazdów) automobile dla straży ogniowej(to byłoby zadanie dla oberstamm'a by wiedzial ile minimalnie potrzeba sprzętu w jego mieście.Oczywiście to wszystko musiałoby zagrać gospodarczo, ale to chyba sprawa drugorzędna).
1/ Pomysł jednego urzędu transportu z wydziałami uważam za bardzo sensowny (stosowne tytułu na dokumentach, które proponowałem bez problemu się zmieni)
2/ Mogę się wydziałem dotyczącym lotnictwa zająć... drogowy niech ktoś inny weźmie, będzie ciekawiej jak urząd będzie miał więcej niż jednego pracownika.
3/ Proponowałem też by do tego urzędu dołączyć też kwestie transportu kolejowego, bo takowy musi istnieć, skoro nie mamy portów i towary przewozimy z portów A-W.
4/ W kwestii lotniczej zrobię odpowiednie wykazy sprzętu, opracuje i będę wydawał stosowne dokumenty... tutaj możesz na mnie liczyć.
5/ Co do obliczenia ilości pojazdów to zawsze można się wstępnie oprzeć na danych realowych z poprawkami na specyfikę Edelweiss... z głowy jadę, ale o ile pamiętam w roczniku statystycznym II RP z 1938 jest ciekawy wykaz "umotoryzacyjnienia" różnych krajów i też dane o zmienności tego w latach chyba od początku lat 20-tych. A jak nie tam to gdzie indziej... na pewno to gdzieś mam bo kiedyś porównywałem te dane z danymi dotyczącymi stopnia motoryzacji różnych armii okresu międzywojennego.


