Oberhaupt docenił kunszt introligatorski wykonanwcy koperty, zapewne voxlandzkiej fabryki papierów wartościowych, której nazwy w rzeczywistości nie znał. Delikatnie rozciął papier nożykiem do listów i wyciągnął zawartość. Chwilę później jego oczy rozpromieniały.
No proszę, młodsza Cargalhonówna wychodzi za mąż za tego bardzo sympatycznego młodzieńca od Windsachenów. Kto by pomyślał! Jeszcze nie tak dawno bliscy byliśmy szukać dla niej męża w Edelweiss. Miłość nie wybiera. Piękna to rzecz, że też mnie cały czas omija. Zadumał się nieco, ale był niezwykle rad, że młodzi tarfili na siebie i zdecydowali się, że spełnią dalsze v-życie razem. Z głębi serca życzył im by trwali w tym związku jak najdłużej, wszak teraz tyle się mówi o rozwodach.
Będę musiał przygotować odpowiedź, no bo jakże to, na ślubie zjawić sie muszę.- pomyślał, po czym wyciągnął służbowy papier oberhauptowski i zaczął "skrobać" coś na nim ręcznie. Następnie przepisze to na maszynie, albo da do wykonania swojemu gestorowi.
Wasze Królewskie Mości,
Wasza Królewska Wysokość,
Szanowna Pani,
Z nieskrywaną radością chciałbym przekazać najserdeczniejsze gratulacje z okazji zaślubin królewskiego potomka z obywatelką Kotliny Edelweiss. Dla nas jako "ojca narodu", to wydarzenie jest również nad wyraz znaczne.
Pragnę zatem z dumą potwierdzić swoje przybycie na ceremonię ślubną Jego Królewskiej Wysokości Konigprinsa Krzysztofa Windsora-Windsachena i Frauleinn Sophie Susanne Cargalho.
Podpisano