Tak powinna wyglądać przystań kiedy tylko ją rozbudujemy. 
Na brzegu maleńkiej przystani w Stadt Edelweiss stał już oberhaupt ze swoją nie zawodną świtą.
Swoim zwyczajem wyprostowany jak struna, ale dziś jakby bardziej promienny niż zwykle. Ubrał się w jasny, długi płaszcz, zapięty pod samą szyję. Tylko nogawki spodni sprasowanych na kant, wyróżniały się nieznacznie z tej kolorystyki i były nieco ciemniejsze. Gdy tylko zobaczył znajome twarzy pokiwał do nich.
-Jak dobrze Was znów widzieć! - odparł Grüner czule powitawszy się z obojgiem. -
Jak minęła Wam podróż? Pewnie męczaca i nieco dzika, ale postaramy się Wam to zrekompensować.
Oberhaupt pomógł
@Sophie opuścić łódź podając jej uprzednio dłoń. Ta zeskoczyła żwawo. JKW Krzysztof poradził sobie znakomicie w pojedynkę.
-Zapraszam, zapraszam do mnie, do Der Sitz! - rzekł Heinz i wskazał Nowożeńcom gdzie mają się udać. Nie czekała na nich długa droga. Prowizoryczna przystań, gdyż właściwa powstanie wkrótce (oby!

), znajdowała sieobok najsłynniejszego mostu w Edelweiss Alte Brücke. Stąd na plac, gdzie mieścił się Der Sitz było już naprawdę blisko. Żeby jednak nie przemęczać gości, oberhaupt zaaranżował podróż powozem konnym.