NAGRANIE
- Nie zostawiasz mnie tu na zawsze?

Patrzy na mnie szeroko otwartymi oczami. Miętoli przy tym paluszki dłoni.
- Oczywiście, że nie! – zaprzeczam. – Nim się obejrzysz, już będę z powrotem.
- Wrócisz po mnie? – dopytuje, jakby w ogóle nie słyszała odpowiedzi.
- Słuchaj. – biorę ją na ręce. – Kocham cię, rozumiesz? Nie mogę zabrać cię ze sobą, dlatego musisz zostać. Ale przyjadę po ciebie i zabiorę cię ze sobą. Nim się obejrzysz, już będę z powrotem…
- Zimno mi. Tak mi zimno.
- Mi też zimno.
***
Z trudem otwieram powieki. Czuję, jak zimny śnieg zalega na moich rzęsach, roztapia się i spływa po gałkach ocznych, zabierając resztki ciepła, jakie mi pozostały. Widzę pogodne niebo. Jakiś szczyt, zwały śniegu nade mną i pode mną. Dopiero teraz dociera do mnie, jak skostniałe jest moje ciało. Nie mogę ruszać palcami nóg i rąk. 
- Cholera. – wyduszam z siebie.
Chcę tu zostać. Nie ruszać się. Zamknąć oczy i zasnąć, żeby nabrać sił. I znów śnić.
- Weź się w garść. – syczę do siebie, by odgonić te leniwe myśli. – Nie myśl o niczym. Nie panikuj.
Słucham siebie, bo przecież ja zawsze mam rację. Nabieram siarczystego powietrza do płuc i… zaczynam odgarniać z siebie śnieg. Jedna, druga, trzecia warstwa i… już mogę usiąść. Daję sobie chwilę, by odetchnąć.
W innych okolicznościach krajobraz zapierałby dech. Śnieżne zaspy tworzyły rzeźby, jakich żadna ludzka wyobraźnia nie potrafiłaby uformować. Siedząc tak przez chwilę, by zebrać w sobie więcej sił, zauważam, że dolinę rzeźbi górski strumień. Odsuwam śnieg pod sobą i wtedy zauważam… zamarzniętą taflę wody. Przecieram ją rękawem kilka razy…. I wtedy widzę… swoje odbicie…
Wybierz, kim jest główny bohater?
A. Mężczyzną w średnim wieku.

B. Kobietą w średnim wieku.

C. Dziewczyną w wieku ok. 17 lat.




