Powiem tak, za winem nie przepadam, ale dziś w natłoku zadań i zmęczenia pomogło mi pozamikronacyjnie brzmiąco portugalskie... Jakieś tanie, ale wypiłęm sam. Nie ma to jak w środę, po udanej środzie dodajmy.
Nie jednak o tym miało być...
Wziąłem się późnym wieczorem za trzeci punkt mojego "planu listopadowego" - tak mam "maleńkie" opóźnienia. Na nim widnieje napis: "wykonać ordery naukowca".
Jak napisane, tak poczyniłem.
Wybrałem stosowną kompozycję, wybrałem stosowną zawartość, nazwijmy to "centralną", wyróżniającą się po czym lekko mnie przytkało bo sam nie wiedizałem czy idę dobrą drogą...
W pojedynkę, nieco lawirując między pomysłem Herr
@Joachim Cargalho z pierwszego posta, a nieco między nagradzaniem odznaczeniami, przyszedł mi do głowy taki o to pomysł. Czy tytuł naukowy musi być "zwyczajny"? No nie musi, a czy musi być ustandaryzowany? No w Edelweiss nie musi. Zacznijmy zatem od początku.
Kwestia "medalu".
Winienem napisać raczej odznaczenia, ale zwał jak zwał. Pomysłem startowym był "ogólny" medal zwany roboczo "Medalem Naukowca".
Miał być nadawany osobom ściśle zainteresowanym nauką, ale i jej kreowaniem. Stąd wypadałoby takowe nadać choćby Joachimowi, Lieselotte, Isabelli czy R.Dreninowi, ale... czy to nie za duży zbitek dokonań w "czymśtam"?
Przejrzawszy temat i pomysł Herr Captain tej instytucji naszło mnie coś takiego.
Wyróżnienie (medal/odznaczenie) jest równoznaczne z nadaniem "Edelwajskiego Tytułu Naukowego". To jest o tyle ważne, że nie będziemy mieć profesorów, docentów, doktorów czy co tam sobie chcecie, ale swoje unikatowe nazewnictwo.
W poście pierwszym Herr
@Joachim Cargalho wyróżnił cztery charakterystyki zaangażowania w naukowe pojecie w Edelweiss.
-Naukowiec
-Orator
-Dyskutant
-Przewodnik
Mając na uwadze historię rzeczywistą chciałem znaleźć początkowo jeden punkt odniesienia. Słowo-klucz.
Takim wydało mi się "akademik"(łac.academicus).
Już samo to nadanie wydaje się "ważne" i takie oczywiście ma być w swoim założeniu.
Biorąc pod uwagę, że działamy w głównej mierze na germańskich językach stąd słowem "wypadkowym" wybrałem
AKADEMIKER
Tenże pierwszy stopień naukowy nagradzany jednocześnie brązowym medalem byłby w moim pierwszym rozumowaniu dzielony na cztery tytuły wg charakterystyki zaangazowania(jak wyżej)
I tak preferujący naukowe podejście:
-Naukowiec - stawałby się Akademiker Wissenschafter'em (AW - pol. Akademik Naukowiec)
-Orator - Akademiker Sprecher lub Orator (AS - pol. Akademik Orator) - tutaj mam językowy dylemat czy iść w "odpolskobrzmiące czy odniemieckobrzmiące. Google tłumacz dopuszcza niemiecki zwrot "orator",ale na ile można mu ufać?
-Dyskutant - Akademiker Debattierer (AD - pol. Akademik Dyskutant)
-Przewodnik - Akademiker Führer (AF - pol. Akademik Przewodnik) -wiemy jak działa na polski naród słowo na "f" stąd dodawanie "akademiker" jest konieczne. W gruncie rzeczy ostatni "stopień naukowy" byłby przeznaczony także dla wojskowych, lub zainteresowanych tym tematem.
Mamy zatem pierwszy stopień naukowy. Idąc dalej po medalowym brązie mamy srebro, a tutaj kombinowałem nadal w sposób łączenia starożytności i germanistyki.
Poszedłwm na łatwiznę i wybrałem tytuł -
MAESTRO AKADEMIKER - pol. Mistrz Akademik - pisany skrót MA+" charakterystyki zaangażowania"
W skrócie - MAW, MAS, MAD, MAF - no i fajnie.
Trzeci stopień to już złoto, a tu nie może być nic innego jak
GROß Gelehrter (Wielki Uczony).
Jako jednak, że słowo "gelehrt" jest dość skomplikowane to w tytulaturze bym je pominął.
I tak trzecim stopniem zostałby Groß (z odaniem oczywiście charakterystyki zaangażowania)
w skrócie - GW, GS, GD, GF
No, ale trójstopniowo to troszkę mało jak na mikornacje, prawda?
No,a le jak dalej brnąć z tymi medalami i złotem, skoro to kruszec o wielkiej wartości.
I nie, nie pójdziemy w żadne platyny, a dodamy sobie zwyczajne okucie(nawet nie jedno, nie dwa, a nawet trzy). W naszym rozumieniu naukowym będzie ono jednak najważniejsze.
Każda "klasa" miała dotąd wspólne nazewnictwo, ale naukowe tytuły wyższej rangi będą unikatowe.
W swoim zapisie nie będą też miały skrótowego zapisu.
Warto jednak zaznaczyć, że "z jednym okuciem" kończą się na literę "R", z "dwoma okuciami" na "E", a z trzema na "II" (poza jednym)
I tak...rozpisując to po kolei:
Naukowiec - Akademiker Wissenschafter, Maestro Akademiker Wissenschafter, Groß Wissenschafter + Vielwisser + Offenbarere + Polyhistorii
Orator - Akademiker Sprecher/Orator, Maestro Akademiker Sprecher/Orator, Groß Orator + Deklamator/Sprechtkünstler + Goldzünge + Tribunii
Dyskutant - Akademiker Debattierer, Maestro Akademiker Debattierer, Groß Debattierer + Redner + Rhetore + Spammerii
Przewodnik - Akademiker Führer, Maestro Akademiker Führer, Groß Führer + Bedeker + Magistrale + Kommandant
Czekam na wszelkie uwagi.