Górnicze miasteczko znajdujące się w północno-zachodniej części kotliny u źródeł rzeki Hirschfluss oraz wysokich zachodnicz szczytów. Cały region żyje dzięki wydobyciu lokalnych zasobów naturalnych w tym występujących tu, nader obfito, złóż złota. Sa to również dziewicze obszary nieobjęte do tej pory ludzkim okiem z bogatą fauną i florą.
Glänzbergring to spektakularny tor wyścigowy położony na wyspie pośrodku rzeki w samym sercu Glänzbergu, znany z pięknych krajobrazów strzelistych szczytów i bezkresnych lasów otaczających miasto ale przede wszystkim ekscytujących wyścigów. Tor, o długości 4,361 km, był zaprojektowany z myślą o dostarczeniu zarówno kierowcom, jak i widzom niezapomnianych wrażeń.
Nitka toru za przyzwoleniem i pomysłem samego Oberhaupta Edelweiss Heinza-Wernera Grünera została nazwana na cześć pierwszego zwycięzcy Rajdu Orientyki w 1922, Alberta Fryderyka de Espady który w Kotlinie odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w karierze. Teraz gotowy tor w Glänzbergu oczekuje swojego debiutanckiego wystąpienia w ramach Rajdu Orientyki w 1925 roku.
Trasa Glänzbergringu charakteryzuje się różnorodnymi 14 zakrętami, które wymagają od kierowców precyzyjnego prowadzenia i umiejętności dostosowania się do zmieniających się warunków. Znajdują się tu zarówno szybkie prostsze odcinki, jak i techniczne zakręty, które sprawdzają umiejętności prowadzenia we wszystkich 3 sektorach toru.
Tor otoczony jest malowniczymi widokami gór wznoszących się nad zabudową miasta, co czyni go idealnym miejscem na organizację wyścigów samochodowych, a także wydarzeń motoryzacyjnych i festiwali. Publiczność ma możliwość obserwowania wyścigów z różnych punktów widokowych wzdłuż przebiegu trasy, co dodaje wyjątkowego klimatu każdemu wydarzeniu.
Ostatnio zmieniony 17 sierpnia 2025, 15:03 przez Albert Fryderyk de Espada, łącznie zmieniany 1 raz.
Trzeba przyznać, że nasz Glänzbergring prezentuje się znakomicie. Jestem dumny, że udało mi się w ramach podziękowań dla Herr A.F. de Espady wspomóc ukrywaną przed mikroświatem budowę tak charakterystycznego miejsca własnie tutaj. Należało sie oberstammowi, za działania na rzecz Edelweiss i zasługi rajdowe.
Widzieć tor z daleka to nie to samo co na nim być - tym bardziej zachęcam do odwiedzin podczas zawodów w ostatnim dniu 2.Rajdu Szarotki!
Już jutro o godzinie 18:00 na torze Glänzbergring w Glänzbergu odbędą się oficjalne testy przedsezonowe zespołu EspaGrün Motorsport. To pierwsza okazja, by zobaczyć w akcji zmodyfikowane samochody EBE Ego1st, przygotowane specjalnie na sezon Rajdowych Mistrzostw Austro-Węgier 1925.
Zespół podczas zimowej przerwy wprowadził szereg ulepszeń technicznych – od poprawionego zawieszenia, przez zmiany w układzie chłodzenia, po dopracowaną jednostkę napędową. Testy na Glänzbergringu pozwolą sprawdzić, jak modyfikacje przekładają się na zachowanie auta w realnych warunkach torowych.
Sam tor Glänzbergring, malowniczo położony na wyspie w centrum miasta i otoczony górskimi krajobrazami, znany jest z wymagającej nitki o długości 4,361 km. 14 zakrętów i różnorodne sektory czynią z niego idealne miejsce do sprawdzenia stabilności i wytrzymałości maszyn, zanim ruszą one do walki w oficjalnych zawodach.
Dla kibiców będzie to wyjątkowa okazja, by podejrzeć kulisy pracy zespołu, zobaczyć jak wygląda współpraca kierowców z inżynierami i poczuć atmosferę przygotowań tuż przed startem sezonu.
Na Glänzbergringu zapada cisza, którą co chwilę przerywają tylko dźwięki narzędzi i głosy mechaników. W alei serwisowej trwa intensywna praca ostatnie poprawki przy zawieszeniu, dopasowywanie ciśnień w oponach i sprawdzanie układów chłodzenia. Ego1st, główny bohater dzisiejszego dnia, stoi gotowy do pierwszych prób po serii poważnych modyfikacji. Zespół przez ostatnie tygodnie pracował nad przeprojektowaniem układu jezdnego, aby poprawić stabilność na szybkich łukach i zwiększyć komfort prowadzenia przy dłuższych przejazdach. Jednocześnie mechanicy usprawnili układ chłodzenia, co ma zapobiec przegrzewaniu podczas wymagających fragmentów toru.
Zanim jednak auto opuściło garaż, do zgromadzonych kibiców i dziennikarzy zwrócił się sam kierowca, Albert Fryderyk de Espada. – To dla mnie wielka przyjemność powrócić na tor w nowym sezonie i wsiąść za kierownicę Ego1st po tak wielu zmianach. Ten samochód to efekt pracy całego zespołu, który włożył w niego serce i ogrom wysiłku. Dzisiejsze testy traktujemy jako próbę generalną, nie chodzi o rekordy, lecz o dopracowanie szczegółów i zebranie danych, które pozwolą nam być gotowymi do pierwszego rajdu. Cieszę się, że mogę dzielić tę chwilę z Wami i mam nadzieję, że już dziś poczujecie atmosferę nadchodzącego sezonu” – powiedział, po czym zasiadł w fotelu kierowcy.
Dzisiejsze testy nie mają na celu ustanawiania rekordów okrążenia priorytetem jest zebranie danych, sprawdzenie wytrzymałości i dopasowanie ustawień pod realne warunki nadchodzących rajdów. Kierowca już w kasku, gotowy do startu, siedzi w kabinie i czeka na sygnał do wyjazdu. Wokół panuje atmosfera wyczekiwania, w której miesza się skupienie i ekscytacja. Wszyscy wiedzą, że to tylko testy, ale zarazem moment prawdy dla nowego pakietu poprawek. Silnik ożywa głębokim i donośnym, metalicznym i czasami brzęczącym pomrukiem – Ego1st opuszcza boksy i rusza na tor.
Pierwsze metry, pierwsze wrażenia. Ego1st płynnie wchodzi w rytm toru, a dźwięk sześciocylindrowego silnika niesie się echem nad trybunami i pobliskimi lasami. Mechanicy uważnie obserwują dane na monitorach, sprawdzając temperatury, ciśnienie oleju i reakcję zawieszenia. Kierowca raportuje, że auto prowadzi się miękko i stabilnie, choć tempo jest jeszcze ostrożne a to dopiero rozgrzewka. Pierwsze okrążenie zapisane, a testy dopiero się zaczynają.
Po kilku okrążeniach widać już pierwsze cechy nowego pakietu. Samochód dobrze trzyma się na prostych i stabilnie nabiera prędkości, ale w wolniejszych zakrętach kierowca zgłasza lekką podsterowność. To oznacza, że przód auta niechętnie reaguje na szybkie zmiany kierunku, szczególnie w sektorze pełnym technicznych łuków. Inżynierowie natychmiast zapisują uwagi w notatnikach i planują poprawki podczas zjazdu do boksu. Auto jedzie pewnie, ale margines do ulepszeń pozostaje spory.