@Heinz-Werner Grüner na pewno rozważa już powołanie zespołu, który zajmie się cywilizowaniem szlaków Edelweiss. Wąska ścieżka, niczym wąwóz niemal kompletnie osłania go od oczu gapiów, którzy mogliby śledzić jego poczynania. Czy on w ogóle jest w stanie się tamtędy przecisnąć? Oczekujemy po drugiej stronie przejścia i wypatrujemy go.
W dniach 17-20 marca powstanie Edelweisski Komitet Betonowania Lasów.
9# Być albo nie być!
TRASA nr 2
- jockey Heinz-Werner Grüner
pod Rychlým Boriszem
Udało się? Nie ugrzęźliśmy? Ugrzęźliśmy... Trzeba się wycofać i podejść do tego inaczej...
Borisz wbił kopyta w ziemię, gwałtownie hamując przed najwiekszym zwężeniem. Kurz i drobne kamyki wzbiły się w powietrze, a ja z całej siły napiąłem uda, by nie przelecieć przez jego kark.
Mimo całej swojej gibkości, mimo naszej zwinnej strategii, nie zmieściliśmy się. Bok ogiera zawadził o twardy kamień – poczułem, jak drgnął pod siodłem i od razu się cofnął. Nie było mowy, żeby tędy się zmieścił.
Tymczasem z tyłu słyszałem narastający tętent kopyt. Herr de Espada i księżna Fatima nie zwalniali. Jeśli zaraz nie znajdę rozwiązania, wypadniemy z prowadzenia!
Nowy plan, szybko!
Rzuciłem okiem na boki – skały, drzewa, ciasno, ale… Może da się to ominąć?
Spojrzałem w lewo – pionowa ściana, żadnej drogi. Ale po prawej?
– Borisz, w prawo! – szarpnąłem wodzami i ścisnąłem łydkami jego boki.