Ognisko pełne uśmiechu...

Święto Roztopów to jedno z najważniejszych wydarzeń w roku każdego Edla. Zwieńczeniem dwutygodniowego imprezowania jest wspólna celebracja oficjalnego przekazania władzy na rzecz Oberhaupta Grünera.
Same uroczystości to niezliczone gry, zabawy, koncertowanie i ucztowanie bez końca. Kto jeszcze tego nie przezył, to musi koniecznie zrobić to w tym roku! Warto zauważyć, że to już czwarte obchody naszego powstania!
Regulamin forum
Obrazek
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21570
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Ognisko pełne uśmiechu...

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Organizatorzy w pośpiechu przygotowywali wszystko co niezbędne by jutro móc rozpalić to co kojarzy się nierozłącznie z "Edelweisskimi Roztopami". Mowa oczywiście o drewnie w kazdej postaci. Jedni zbierali gałęzie w pobliskim lesie, inni rąbali spore pnie, jeszcze inni układali już rozłupane kawałki drewna. Wszyscy działali w pełnym skupieniu. Drużyna Edli sprawnie czyniła postępy.
Wykonano już nawet pierwszą próbę rozpalenia ogniska, pod egidą i czujnym okiem komendanta głównego edelweisskiej straży ogniowej ze Stadt, Herr Anselma Untergunther. Poszło szybko i gładko. Teraz pozostaje podpisać stosowne dokumenty i można szykować się na jutro.

Obrazek

Stragany, wszlekiej maści kramiki pomału wypełniały się towarami. Lokalni wytwórcy nie próżnowali, wiedzą, że to czas świąteczny, ale i sporego zarobku, więc trzeba będzie to równoważyć. Jest i słynna babinka Edburga i dziadek Jürgen, całkiem już poryci zmarszczkami na twarzy, ale jurni w swojej gibkości. Jakby im się tak dłużej przyjrzeć, to nikt nie zgadłby ile wiosen już witali w swoim życiu.
Byli i inni, ale w rzczy samej w takiej masie ludzi wyróżniała się ta dwójka. Aż nachodzi wspomnienie o Frau @Isabella Swann, która już nie tylko za góry, doliny, ale i za morza się udała. A my nadal czekamy...

Obrazek

Wtem jak nie wrzasnął, jak nie parsknął Herr Hagyma Zoltan, gestor samego oberhaupta Grünera, jął nawoływać chętnych jegomosciów, starych i młodych, pięknych i biedych, brzydkich i bogatych, by okazali się charakterem i odwagą czyniąc honory narodowi Kotliny Edelweiss i stanęli w szranki w konkursie na "Ogniomistrza Schmelzfest roku 1925-ego".
Od kandydata oczekiwano wytrwałości, siły i wigoru. Do tego nadawać by się mógł... kto zaproponuje siebie lub swojego kompana?
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21570
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Ognisko pełne uśmiechu...

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Dw: @Heinz-Werner Grüner
(Kulejąc lekko i poprawiając swój przeszywany, nieco przybrudzony płaszcz, Hagyma Zoltan zatrzymuje się, przeciera spoconą twarz chustką i z uśmiechem zwraca się do zebranych)

No witam, witam szanownych państwa! Hagyma Zoltan jestem, gestor Oberhaupta Grünera, jakby kto nie wiedział. Widzę, że krzątanina wre na całego, i bardzo dobrze! Roztopów czas, radości czas, ale i roboty niemało.

(Zatrzymuje się na chwilę, patrzy z podziwem na przygotowane drewno)

Herr Untergunther, jak widzę, czuwa nad ogniem. Bardzo dobrze! Porządek musi być, zwłaszcza z ogniem, żeby nam się nic nie zapaliło, nie daj Boże. Oby tak dalej!

(Kulejąc podchodzi do straganów, ogląda towary z zaciekawieniem)

O, widzę babinka Edburga i dziadek Jürgen. Jak zawsze krzepcy i gotowi do roboty. Człowiek patrzy i aż mu się humor poprawia! Co prawda, Frau Isabella Swann brakuje, ale cóż, każdy ma swoje sprawy. Może jeszcze wróci, kto wie...

(Zaciera ręce z entuzjazmem)

No, a teraz, jak już wszyscy są w nastroju do zabawy, mam dla was pewną propozycję! Szukam chętnych, żeby stanąć w szranki w konkursie na "Ogniomistrza Schmelzfest roku 1925-ego"! Tak jest, dobrze słyszycie! Chcę zobaczyć, kto z was ma jaja, pardon, kto z was jest na tyle wytrwały, silny i wigorny, żeby udowodnić, że zasługuje na ten zaszczytny tytuł.

(Rozgląda się po zebranych)

No, no, panowie, nie wstydzić się! Kto ma odwagę? Kto chce reprezentować naszą Kotlinę Edelweiss? Może ktoś ma godnego kandydata w swoim gronie? Śmiało, mówcie! Nie gryzę, choć ta noga mi trochę dokucza, to i tak mam dobry humor! Zapraszam!
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Peetri Romanaav Stempel
Gesicht der Garnison
Posty: 1079
Rejestracja: 04 maja 2022, 14:33
Lokalizacja: Grünerwald

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Ognisko pełne uśmiechu...

Post autor: Peetri Romanaav »

Ich - podniósł rękę Romanow i z przekonaniem wstał żeby pokazać swoją sylwetkę Zoltanowi.

Gute Zoltan, myślę że dam radę podołać.
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21570
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Ognisko pełne uśmiechu...

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Piotr Romanow pisze: 28 lutego 2025, 23:28 Ich - podniósł rękę Romanow i z przekonaniem wstał żeby pokazać swoją sylwetkę Zoltanowi.

Gute Zoltan, myślę że dam radę podołać.
No i to mi się podoba!
Od dziś zatem Ogniomistrzem podczas Schmelzfest 1925 będzie Herr Hauptmann Romanow!


Twoim zadaniem jest pilnowanie by toczyły sie rozmowy pod ogniskiem, czy to przez wyznaczanie tematów, czy te\ż zachęcanie do dyskusji.
Wielkie dzięki za odwagę! :)
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Peetri Romanaav Stempel
Gesicht der Garnison
Posty: 1079
Rejestracja: 04 maja 2022, 14:33
Lokalizacja: Grünerwald

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Ognisko pełne uśmiechu...

Post autor: Peetri Romanaav »

Piotr Romanow usiadł ciężko na drewnianym pieńku przy trzaskającym ognisku, otulony starym wojskowym płaszczem, który pamiętał więcej niż on sam chciałby przyznać. Była ciepła, letnia noc, a w powietrzu unosił się zapach palonego drewna i radosnych rozmów. Ogniste języki tańczyły w ciemności, rozświetlając twarze zgromadzonych wokół.

Po długiej przerwie sięgnął do kieszeni płaszcza i wydobył swoją dawną towarzyszkę – fajkę, która od lat czekała na tę chwilę. Przetoczył ją w palcach, uśmiechając się lekko, jakby spotkał starego przyjaciela. W końcu nabił ją aromatycznym tytoniem, zaciągnął się i wypuścił kłąb dymu, który wirował nad ogniem niczym niesforny duch przeszłości.

Rozłożył ręce w teatralnym geście i roześmiał się serdecznie.


— Ach, moi drodzy, życie to cudowna podróż! Człowiek błądzi, potyka się, czasem wpadnie w błoto, ale co z tego, jeśli na końcu drogi czeka kolejna przygoda? Spójrzcie tylko na nas! Siedzimy tu, jak bohaterowie jakiejś starej ballady, a jutro znowu ruszymy przed siebie, gotowi na nowe historie!

Podniósł fajkę jak kielich w toaście i dodał z figlarnym błyskiem w oku:

— A wiecie, co jest najważniejsze? Śmiać się, kiedy można, i pamiętać, że najlepsze opowieści zaczynają się od zdania: „A potem wydarzyło się coś nieoczekiwanego…”

Śmiech rozbrzmiał wokół ogniska, mieszając się z trzaskiem płomieni i nocnym powietrzem. W tej chwili nie było przeszłości ani przyszłości – tylko ciepło przyjaciół, migoczące gwiazdy i pewność, że życie, choć pełne niespodzianek, jest piękne w swej nieprzewidywalności.

- A Wy przyjaciele co powiecie o życiu?

I wtedy oddał głos kolejnej osobie siedzącej przy ognisku.
Awatar użytkownika
Targersdorf Borisz Stempel
Posty: 634
Rejestracja: 22 lipca 2022, 17:53
Lokalizacja: prawobrzeżny Wolkenbad

ODZNACZENIA

Re: Ognisko pełne uśmiechu...

Post autor: Targersdorf Borisz »

Wędrowałem kiedyś przez góry.
W zapadłej wsi, gdzie w Velebicie, znalazłem dom, gdzie w obejściu stał kamienny stół, przy którym Najjasniejszy Pan śniadal, w czasie swojej wędrówki po swoich krainach.
A potem wydarzyło się coś nieoczekiwanego, ktoś zapier.... to znaczy ukradł kamienny stolik.

hrabia wyciągnął piersiówkę i solidnie z niej pociągnął
sekretarz ESB d/s piłki nożnej
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21570
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Ognisko pełne uśmiechu...

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Wtem z tłumu wyłonił się niezbyt wiekowy, ale widać, że zmęczony życiem mężczyzna.

- Było zimno jak diabli. Śnieg skrzypiał jeszcze pod butami, a wiatr smagał twarz, jakby natura chciała nas wypędzić stąd, nim jeszcze dobrze zdążyliśmy się rozejrzeć. Nazywam się Otto i kiedyś myślałem, że moje życie to będzie prosta sprawa – trochę musztry, trochę warty, a potem jakiś ciepły etat w urzędzie. Ale wtedy kazali nam iść w nieznane.

Przez Hirschbergię dotarliśmy do Kotliny po trzech tygodniach marszu. Zmęczeni, zziębnięci, ale z dziwną iskrą w oczach – to miejsce miało coś w sobie. Cisza tu była inna, nie taka martwa jak na froncie, tylko pełna… jakby ktoś lub coś nas obserwowało. Dowódca Grüner mówił, że mamy tylko zebrać informacje i wracać, ale ja wiedziałem swoje. Ktoś tu był.

W nocy czuwałem przy ognisku. Śnieg spadał powoli, a z doliny dochodził dźwięk, którego nie dało się pomylić – cichy śmiech. Kiedy poszedłem sprawdzić, znalazłem tylko ślady butów, jakby ktoś krążył wokół naszego obozu. Rano powiedziałem o tym dowódcy, ale machnął ręką.

— Zmęczenie. Góry płatają figle.

Może. A może nie. Bo kiedy wracaliśmy, nasza mapa była inna. Tak jakby ktoś przesunął drogi, zmienił granice lasów. Tak jakby Kotlina Edelweiss chciała, żebyśmy zapomnieli, gdzie byliśmy.

I wiesz co? Może tak było. Bo czasem, gdy zamykam oczy, znów słyszę ten śmiech.
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21570
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Ognisko pełne uśmiechu...

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

1 marca 1925
Dziś byliśmy świadkami:


Rozpalenia "ogniska pełnego uśmiechu", gdzie rozpoczęliśmy biesiadowanie na Polanie Wolności. Ogniomistrz Romanow wykazał się inicjatywą i rozpoczął opowieście przy naszym wspólnym ognisku. Do nich dołączyli Hrabia Targersdorf i niejaki Otto, weteren misji Langskip.

Zakończyło się zbieranie myśliwych na Polowanie w Kotlinie, któremu przewodzić będzie Herr de Espada.
A dla odmiany, jeśli ktoś ma ochotę może zgłosić się do konkursu literackiego - "Chochliki górskie".

A co nas czeka jutro?

- Msza dziękczynna za urodzaj w Kotlinie Edelweiss - @Krzysztof Windsor
- "Ognisko pełne uśmiechu" - biesiadowanie
- Koniec zapisów do Turnieju w Statki - @Joachim Cargalho
- Koniec zapisów do Turnieju Szachów Szybkich - @Joachim Cargalho
- Konkurs Literacki - Chochliki Górskie
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21570
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: Ognisko pełne uśmiechu...

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

To i ja się nieco wtrynię z prowadzeniem interakcji przy ognisku... Kiedy ostatnio byłaś/byłeś przy ognisku? Ja przyznam szczerze, że nie pamiętam, choć najlepiej wspominam te z lat dziecięcych, gdzie wkładało się ziemniaki do ognia i później czarne, odymione wcinało wraz ze skórką, bo komu by się chciało to obierać... Smak kiełbaski prosto z ognia to już w ogóle magia...
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Targersdorf Borisz Stempel
Posty: 634
Rejestracja: 22 lipca 2022, 17:53
Lokalizacja: prawobrzeżny Wolkenbad

ODZNACZENIA

Re: Ognisko pełne uśmiechu...

Post autor: Targersdorf Borisz »

A potem stało się coś nieoczekiwanego, przyszli ekolodzy i zabronili palić ognisk.
sekretarz ESB d/s piłki nożnej
ODPOWIEDZ