Był to dziwny nabój w srebrnej łusce, którego powierzchnię gęsto pokrywały karmazynowe pęknięcia, przypominające żyłki lub pęknięcia. Gdy Heinz ujął go w palce, poczuł nienaturalne ciepło rozchodzące się po dłoni. To nie był zwykły wyrób rusznikarski; było w nim coś nienaturalnego.
Heinz-Werner Grüner - Łowca
Regulamin forum
- Albert Fryderyk de Espada • Stempel
- Faktotum
- Posty: 3033
- Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
- Lokalizacja: Glänzberg
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Heinz-Werner Grüner - Łowca
Heinz z mozołem krusząc lodową skorupę, w końcu wydobył ciężką skrzynię na powierzchnię. Wieko ustąpiło z przeciągłym jękiem rdzewiejących zawiasów, uwalniając zapach starego drewna. Pośród kilku bezwartościowych bibelotów i pożółkłych kartek z niezrozumiałymi zapiskami, jego wzrok przykuł jeden przedmiot, który zdawał się być najciekawszym w całym zestawieniu.
Był to dziwny nabój w srebrnej łusce, którego powierzchnię gęsto pokrywały karmazynowe pęknięcia, przypominające żyłki lub pęknięcia. Gdy Heinz ujął go w palce, poczuł nienaturalne ciepło rozchodzące się po dłoni. To nie był zwykły wyrób rusznikarski; było w nim coś nienaturalnego.
Był to dziwny nabój w srebrnej łusce, którego powierzchnię gęsto pokrywały karmazynowe pęknięcia, przypominające żyłki lub pęknięcia. Gdy Heinz ujął go w palce, poczuł nienaturalne ciepło rozchodzące się po dłoni. To nie był zwykły wyrób rusznikarski; było w nim coś nienaturalnego.
Szansa na upolowanie zwierzyny w następnej turze wzrasta do 100%.
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 22009
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Heinz-Werner Grüner - Łowca
No to POLUJEMY!
Skrzynia została na chwilę za nim, a Grüner znów skierował uwagę ku zboczom powyżej. Wysokie góry były surowe i niemal puste, tylko śnieg, czarne turnie i wiatr, który niósł ze sobą długie, przeciągłe echo.
Myśliwy powoli uniósł strzelbę i przesunął wzrokiem po białych połaciach, szukając najmniejszego ruchu albo śladu na świeżym śniegu. W takich miejscach jedno nieostrożne drgnięcie potrafiło zdradzić obecność zwierzęcia na setki kroków. Dlatego stał nieruchomo, gotów w jednej chwili oddać strzał, jeśli tylko góry pokażą mu swój sekret.

Skrzynia została na chwilę za nim, a Grüner znów skierował uwagę ku zboczom powyżej. Wysokie góry były surowe i niemal puste, tylko śnieg, czarne turnie i wiatr, który niósł ze sobą długie, przeciągłe echo.
Myśliwy powoli uniósł strzelbę i przesunął wzrokiem po białych połaciach, szukając najmniejszego ruchu albo śladu na świeżym śniegu. W takich miejscach jedno nieostrożne drgnięcie potrafiło zdradzić obecność zwierzęcia na setki kroków. Dlatego stał nieruchomo, gotów w jednej chwili oddać strzał, jeśli tylko góry pokażą mu swój sekret.
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 22009
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Heinz-Werner Grüner - Łowca
No to POLUJEMY!
Skrzynia została na chwilę za nim, a Grüner znów skierował uwagę ku zboczom powyżej. Wysokie góry były surowe i niemal puste, tylko śnieg, czarne turnie i wiatr, który niósł ze sobą długie, przeciągłe echo.
Myśliwy powoli uniósł strzelbę i przesunął wzrokiem po białych połaciach, szukając najmniejszego ruchu albo śladu na świeżym śniegu. W takich miejscach jedno nieostrożne drgnięcie potrafiło zdradzić obecność zwierzęcia na setki kroków. Dlatego stał nieruchomo, gotów w jednej chwili oddać strzał, jeśli tylko góry pokażą mu swój sekret.

Skrzynia została na chwilę za nim, a Grüner znów skierował uwagę ku zboczom powyżej. Wysokie góry były surowe i niemal puste, tylko śnieg, czarne turnie i wiatr, który niósł ze sobą długie, przeciągłe echo.
Myśliwy powoli uniósł strzelbę i przesunął wzrokiem po białych połaciach, szukając najmniejszego ruchu albo śladu na świeżym śniegu. W takich miejscach jedno nieostrożne drgnięcie potrafiło zdradzić obecność zwierzęcia na setki kroków. Dlatego stał nieruchomo, gotów w jednej chwili oddać strzał, jeśli tylko góry pokażą mu swój sekret.
- Albert Fryderyk de Espada • Stempel
- Faktotum
- Posty: 3033
- Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
- Lokalizacja: Glänzberg
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Heinz-Werner Grüner - Łowca
1d100
63 - zwierzyna duża
Heinz-Werner Grüner ruszył wyżej, czując w kieszeni ciepło srebrnego naboju. Każdy jego krok na ośnieżonym zboczu był teraz pewniejszy. Nie musiał czekać długo. Na tle surowych, czarnych szczytach, niemal zlewając się z lodowcem, ukazała się ona – wielka koza śnieżna.
Był to okaz wyjątkowy, o potężnej posturze i rogach czarnych jak węgiel, które ostro kontrastowały z jej nieskazitelnie białym futrem. Heinz uniósł strzelbę, a dłoń niemal sama powędrowała po "krwawy" nabój. Gdy tylko srebrna łuska znalazła się w komorze, czas zdawał się zwolnić. Myśliwy nacisnął spust, a huk wystrzału nie był zwykłym grzmotem prochu – brzmiał jakby samo powietrze między lufą a zwierzęciem rozdało się w pół.
Pocisk przeciął mroźne powietrze z niesamowitą precyzją, jakby prowadzony niewidzialną nicią prosto do celu. Koza śnieżna padła w mgnieniu oka, nie wykonawszy nawet jednego kroku w stronę przepaści. Gdy Heinz podszedł do zdobyczy, zauważył, że rana jest czysta, a w oczach zwierzęcia zastygł spokój.
63 - zwierzyna duża
Heinz-Werner Grüner ruszył wyżej, czując w kieszeni ciepło srebrnego naboju. Każdy jego krok na ośnieżonym zboczu był teraz pewniejszy. Nie musiał czekać długo. Na tle surowych, czarnych szczytach, niemal zlewając się z lodowcem, ukazała się ona – wielka koza śnieżna.

Był to okaz wyjątkowy, o potężnej posturze i rogach czarnych jak węgiel, które ostro kontrastowały z jej nieskazitelnie białym futrem. Heinz uniósł strzelbę, a dłoń niemal sama powędrowała po "krwawy" nabój. Gdy tylko srebrna łuska znalazła się w komorze, czas zdawał się zwolnić. Myśliwy nacisnął spust, a huk wystrzału nie był zwykłym grzmotem prochu – brzmiał jakby samo powietrze między lufą a zwierzęciem rozdało się w pół.
Pocisk przeciął mroźne powietrze z niesamowitą precyzją, jakby prowadzony niewidzialną nicią prosto do celu. Koza śnieżna padła w mgnieniu oka, nie wykonawszy nawet jednego kroku w stronę przepaści. Gdy Heinz podszedł do zdobyczy, zauważył, że rana jest czysta, a w oczach zwierzęcia zastygł spokój.
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 22009
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Heinz-Werner Grüner - Łowca






Koza śnieżna została już oprawiona i bezpiecznie przytroczona do ekwipunku, solidne trofeum, godne górskim regionom Edelweiss. Grüner jednak nie zamierzał zatrzymywać się długo na skalnych półkach, dlatego powoli skierował się w dół, ku E5, gdzie zaczynał się ciemniejszy, gęstszy las. Z oddali słychać było szmer wody, a takie miejsca zawsze przyciągały zwierzynę, zwłaszcza gdy dzień chylił się ku późniejszym godzinom.

Gdy dotarł między drzewa, od razu zaczął szukać odpowiedniego stanowiska: miejsca z dobrą widocznością, ale osłoniętego pniem lub gęstym podszytem. W końcu zatrzymał się przy niewielkim wzniesieniu niedaleko strumienia, skąd mógł obserwować ścieżki wydeptane przez zwierzęta schodzące do wody. Tu polowanie mogło nabrać zupełnie nowego tempa
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 22009
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Heinz-Werner Grüner - Łowca
Pobliski las był zupełnie inny niż surowe zbocza wysoko w górach. Tu powietrze było cięższe, pachniało wilgotną ziemią i igliwiem, a gdzieś niedaleko spokojnie szemrał strumień. Grüner, choć zmęczony całodzienną wędrówką, oparł się na chwilę o pień starego świerku i pozwolił oczom przywyknąć do półmroku między drzewami.

Mięśnie miał już ciężkie, a ramiona pamiętały każdy oddany strzał tego dnia. Mimo to łowca wiedział, że właśnie o takiej porze las potrafi się odwdzięczyć cierpliwym obserwatorom. Dlatego stał cicho, niemal nieruchomo, wsłuchując się w szelest liści i trzask gałązek.
Może jeszcze jakaś sarna, a może lis przychodzący do wody. Kto wie co go to spotka...
A może po prostu ostatni, spokojny znak, że dzisiejsze polowanie w Kotlinie nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa i legendarny zwierz zjawi się choćby i tu.

Mięśnie miał już ciężkie, a ramiona pamiętały każdy oddany strzał tego dnia. Mimo to łowca wiedział, że właśnie o takiej porze las potrafi się odwdzięczyć cierpliwym obserwatorom. Dlatego stał cicho, niemal nieruchomo, wsłuchując się w szelest liści i trzask gałązek.
Może jeszcze jakaś sarna, a może lis przychodzący do wody. Kto wie co go to spotka...
A może po prostu ostatni, spokojny znak, że dzisiejsze polowanie w Kotlinie nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa i legendarny zwierz zjawi się choćby i tu.
- Albert Fryderyk de Espada • Stempel
- Faktotum
- Posty: 3033
- Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
- Lokalizacja: Glänzberg
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Heinz-Werner Grüner - Łowca
1d100
25 - zwierzyna mała
Heinz-Werner Grüner, mimo ciężaru w nogach, poruszał się wśród wiekowych świerków idąc po wcześniej dostrzeżonych śladach. Właśnie wtedy, tuż za kępą paproci, dostrzegł parę długich uszu – dziki królik żerował w najlepsze, nieświadomy obecności Oberhaupta.
Heinz, chcąc upewnić się, że strzał będzie czysty i nie uszkodzi cennego futerka, postanowił podejść jeszcze kilka kroków bliżej, szukając lepszego oparcia dla strzelby. Skupił cały wzrok na sylwetce zwierzęcia, na moment zapominając o zdradzieckim podłożu. To był błąd. But myśliwego zahaczył o wystający, śliski korzeń starego drzewa.
Grüner zachwiał się, a głośny trzask łamanej gałęzi pod jego ciężarem odbił się echem od pni drzew. Królik, reagując z prędkością błyskawicy, wykonał wysoki skok i w ułamku sekundy zniknął w gęstwinie.
1d100
25 - zwierzyna mała
Heinz-Werner Grüner, mimo ciężaru w nogach, poruszał się wśród wiekowych świerków idąc po wcześniej dostrzeżonych śladach. Właśnie wtedy, tuż za kępą paproci, dostrzegł parę długich uszu – dziki królik żerował w najlepsze, nieświadomy obecności Oberhaupta.

Heinz, chcąc upewnić się, że strzał będzie czysty i nie uszkodzi cennego futerka, postanowił podejść jeszcze kilka kroków bliżej, szukając lepszego oparcia dla strzelby. Skupił cały wzrok na sylwetce zwierzęcia, na moment zapominając o zdradzieckim podłożu. To był błąd. But myśliwego zahaczył o wystający, śliski korzeń starego drzewa.
Grüner zachwiał się, a głośny trzask łamanej gałęzi pod jego ciężarem odbił się echem od pni drzew. Królik, reagując z prędkością błyskawicy, wykonał wysoki skok i w ułamku sekundy zniknął w gęstwinie.
1d100
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 22009
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Heinz-Werner Grüner - Łowca
Wracam załamany. Kończę polowanie. Skuteczność i ziwerzyna całkowicie nie dopisały...Widocznie mam szczęście w miłości...Wait! 
- karol flibustier
- Posty: 77
- Rejestracja: 02 marca 2026, 19:53
-
ODZNACZENIA
Re: Heinz-Werner Grüner - Łowca
Wait you happy for love? Is true, you very happy, love is the Great!
Więc pytanie 'dlaczego' chyba wytłumaczone, miłość większa jest od polowań! 
- Heinz-Werner Grüner • Stempel
- Oberhaupt
- Posty: 22009
- Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
- Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss
-
ODZNACZENIA
OBYWATEL
Re: Heinz-Werner Grüner - Łowca
W mikro zdecydowanie Heinz nie ma szczęscia w miłości.karol flibustier pisze: ↑13 marca 2026, 20:26 Wait you happy for love? Is true, you very happy, love is the Great!Więc pytanie 'dlaczego' chyba wytłumaczone, miłość większa jest od polowań!
![]()
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

