Wśród wysokich Gór Południowych największym miasteczkiem jest Grünerwald. Mieszkańcy to w znacznej części żołnierze i społecznosć związana z branżą militarną. Nie znaczy to, że jest ono smutne i nudne, wręcz przeciwnie. Tętni radosnym życiem z icznymi kawiarniami i wspaniałymi, uśmiechniętymi ludźmi.
Gdy tylko trafisz do dzielnicy mieszkalnej Grindelwald od razu będziesz chciał w niej zamieszkać. Urocze małe kamienniczki, od których wprost nie da się oderwać wzroku.
Romanow od kiedy zamieszkał w Edelweiss rozglądał się za swoim mieszkaniem. Nie interesowała go główna metropolia, a raczej chciał swe maleńkie lokum mieć w mieście, które nikomu nie przyjdzie do głowy, że może zostać wybrane przez dawnego arystokratę. Zubożały szlachcic wybrał właśnie Grünerwald, który przypominał mu dzieciństwo, gdy wychowywał się na carskim dworze. Wszędzie żołnierze, jednostki wojskowe i mili uśmiechnięci ludzie. Gdy tylko dostał informację od Oberhaupta @Heinz-Werner Grüner, od razu postanowił się wprowadzić. Mieszkanie było skromne, a także meble nie były pierwszej młodości, chociaż i to nie przeszkadzało Piotrowi. Odziedziczone mieszkanie po poprzedniej rodzinie bardzo mu się podobało.
W jednym z pomieszczeń zauważył fortepian i od razu uznał, że to świetna chwila, aby zagrać coś z piosenek, które miał okazję usłyszeć jeszcze na carskim dworze.
(realowo się uczyłem chociaż już nie pamiętam jak zagrać)
Znowu z mojego mieszkania robi się burdel... Może drzwi obrotowe wstawię? Będzie łatwiej wchodzić i wychodzić. Mieszkanie Bohater Koltiny Edelweiss, przetrwa każdy nalot. Był już jeden, teraz drugi... Ahhh świat się kręci wokół mojego domu.
Piotr Romanow pisze: ↑16 czerwca 2022, 22:04
Znowu z mojego mieszkania robi się burdel... Może drzwi obrotowe wstawię? Będzie łatwiej wchodzić i wychodzić. Mieszkanie Bohater Koltiny Edelweiss, przetrwa każdy nalot. Był już jeden, teraz drugi... Ahhh świat się kręci wokół mojego domu.
Masz ten „dar” chyba @Piotr Romanow że ciebie lubią się trzymać skandale
(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]
Ja za przeproszeniem moje droga pierdole te skandale. Po prostu nie rozumiem, czemu jak coś się dzieje w moim rodzie jest to takie ważne, że pół świata się zjeżdża i wchodzi z butami do mojego mieszkania. Kawy nie można spokojnie wypić, bo Fatima na miotle wlatuje przez balkon. Zrobić wam spokojny kącik w piwnicy?
O nie! Ślubu w tym mieszkaniu nie weźmiecie. Herr Oberhaupt, z całym szacunkiem, ale prosiłbym, aby dalsze zalecanie się do Frau Fatimy odbyło się poza murami tego dobytku.