"Nie wszystko złoto co się świeci" a jednak...

Miasto będące stolicą państwa i zarazem centrum szarotkowej krainy. To tutaj zjadziemy siedzibę władz, ale także wszelkich rzemieślników, artystów czy najwieksze widowiska kulturalne czy sportowe. Jeśli nigdy tutaj nie zajrzałeś nie możesz zwać się obywatelem.
Regulamin forum
Obrazek

PLAN MIASTA - LICZBA MIESZKAŃCÓW: 163 626
Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada Stempel
Faktotum
Posty: 2984
Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
Lokalizacja: Glänzberg

ODZNACZENIA

OBYWATEL

"Nie wszystko złoto co się świeci" a jednak...

Post autor: Albert Fryderyk de Espada »

Lato już się skończyło, dnie są coraz krótsze a i pogoda przestaje dopisywać, jednak dziś niebo mimo przetaczających się po nim chmur było nadzwyczaj spokojne a wiatr który od kilku dni uginał pod sobą drzewa umilkł w błogiej ciszy.

- Cisza... już zapomniałem jak brzmi... - powiedział stojący w oknie swojego mieszkania Albert

Sięgną on wtedy do szafki z butami i już chwilę potem zarzucił na siebie płaszcz wychodząc z mieszkania na spacer korzystając z pogoda jak mu się natrafiła.

Obrazek

Stawiając pierwszy krok za progiem kamienicą wziął głęboki oddech po czym z zadowoleniem na tworzy rozejrzał się dookoła. Poprawił jeszcze tylko swój płaszcz po czym raźnym krokiem przechadzał się miedzy kamienicami miasta idąc w stronę rzeki.
Przechodząc przez most zatrzymał się jedynie na chwilę gdy śledząc rzekę swój wzrok kierował coraz wyżej i wyżej ostatecznie zatrzymując się ze spojrzeniem na wysokich szczytach górskich otaczających kotlinę. Ponownie wziął głęboki oddech i udał się dalej wzdłuż rzeki.


Woda spływająca z gór mogła by porwać cały budynek ze sobą ale nie dziś, tylko lekko słyszalny szum mógł wskazywać że woda się porusza gdyż tafla wydawała się być gładka niczym zwierciadełko odbijając wszystko co znajdowało się w okuł. W akompaniamencie tak błogiej ciszy jedynym na prawdę słyszalnym dźwiękiem był rytmicznie i nieustannie pobrzękujący dźwięk metalu noszącego się po okolicy za sprawą naszego towarzysza, który przechadzając się wzdłuż rzeki raz po raz podrzucał monetą.

Cały rytm rozsypał się jednak w sekundzie gdy moneta zamiast wylądować na ręce właściciela uderzyła o ziemię i odbijając się od drogi z delikatnym pluskiem wpadła do rzeki...


- Szlak by to... - parsknął Albert

Delikatnie stawiając kroki zbliżył się tuż nad brzeg i z pochyloną sylwetką zaczął wypatrywać zguby i po krótkiej chwili dostrzegł coś błyszczącego kawałek przed nim. Bardzo ostrożnie stawiając każdy krok przechodząc po wystających z wody kamieni sięgnął po błyskotkę chwytając w garść wszystko co leżało na dnie.
Obmył w wodzie rękę licząc że znalazł swoją zgubę, to co jednak leżało na jego ręce nie było monetą a czymś o wiele ciekawszym i bardzo pięknym...


Obrazek

Po chwili przyglądania się malutkiej grudce połyskującej pięknym złotym kolorem rozejrzał się nerwowo do okoła siebie po czym schował znalezisko do kieszeni i żwawym ruchem zwrócił się w stronę domu.

Nie minęło jednak nawet dziesięć minut a nasz bohater wrócił w to samo miejsce z powrotem, tym razem kurczowo przegrzebując dno rzeki wzdłuż miejsca gdzie wcześniej znalazł mały kamyczek.
Krótki spacer zamienił się wtedy w prawie 3 godzinną wyprawę nad brzeg rzeki i dopiero nachodząca noc zmusiła naszego poszukiwacza do powrotu do domu.
Klamkę mieszkania otworzyła sina od zimna ręka którą Albert przegrzebywał dno rzeki, zdjął z siebie płaszcz po czym rozpalił w swoim piecyku.
Wyrazie zmęczony usiadł przy stole w pokoju i sięgając do kieszeni wyciągną malutką fiolkę która w świetle rozpalonej lampki błyszczała bardzo wyrazistym kolorem.


Obrazek

Albert jedynie siedział i wpatrywał się w to co znalazł z takim skupieniem że nic innego nie zwracało jego uwagi. Ciężko jest stwierdzić czy rozmyślał co zrobić ze swoim znaleziskiem czy może wpatrywał się małe błyszczące grudki z zachwytem nad ich pięknem i barwą jaką posiadają.
/-/ AF de Espada
Lewy Faktotum

ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21579
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: "Nie wszystko złoto co się świeci" a jednak...

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

[Nie chce wchodzić w fabułę, nie wiedząc o co chodzi, więc tylko zapytam, czy szykuje się coś grubego?]
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada Stempel
Faktotum
Posty: 2984
Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
Lokalizacja: Glänzberg

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: "Nie wszystko złoto co się świeci" a jednak...

Post autor: Albert Fryderyk de Espada »

Heinz-Werner Grüner pisze: 27 września 2022, 20:45 [Nie chce wchodzić w fabułę, nie wiedząc o co chodzi, więc tylko zapytam, czy szykuje się coś grubego?]
Miejmy taką nadzieję.
/-/ AF de Espada
Lewy Faktotum

ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada Stempel
Faktotum
Posty: 2984
Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
Lokalizacja: Glänzberg

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: "Nie wszystko złoto co się świeci" a jednak...

Post autor: Albert Fryderyk de Espada »

Po czym można poznać że człowiek coś trapi ? Między innymi po tym że od chodzenia w miejscu byłby w stanie dziurę w podłodze wychodzić.
Możliwe jest zatem że w mieszkaniu Alberta niedługo trzeba będzie wymienić cały parkiet.
Nieprzespane noce i wychodzono parkiet są jednak na tą chwilę najmniejszym zmartwieniem naszego bohatera.
Pierwszy dzień spędził on praktycznie tylko wpatrując się w mały pobłyskujący na stole kamyczek, czy to już podchodzi pod obsesję, prawdopodobnie ale naszego myśliciela nie interesują na tą chwilę takie zagadnienia.

Dopiero następnego dnia przemógł się i znów udał się nad rzekę tym razem nie by podziwiać widoki i zaczerpnąć świeżego powietrza. Tym razem miał on bardzo konkretny cel.

Obrazek

Ku swojemu niezadowoleniu i rozczarowaniu nie znalazł praktycznie niczego więcej, przez dobre kilka godzin przechadzał się wzdłuż brzegu wędrując coraz dalej i dalej w górę rzeki.
Mimo tego iż sprawdzał on wszystko bardzo dokładnie nie znalazł nic więcej niżeli szczyptę złotego proszku.

Obrazek

Można by pomyśleć że nasz poszukiwacz po kompletnym fiasku zmarnowany dał by sobie spokój ale Albert uświadomił sobie w czasie swojej wycieczki pewną bardzo ważną rzecz;

- Złoto nie było tu od dawna gdyż ktoś już wcześniej by je znalazł, musiała je więc tu niedawno przywieść rzeka... -

Czym prędzej zabrał wszystko co znalazł i pośpieszył zpowrotem do miasta gdzie po drodze do domu wpadł jeszcze do miejskiej biblioteki w której znalazł między innymi "Kronikę Edelweiss", przewodnik po historii Stadt Edelweiss oraz kilka pomniejszych tomików.
Dla naszego poszukiwacza najważniejsza była jednak mapa Edelweiss którą rozłożył na stole w głównym pokoju.
Całą noc spędził ślęcząc przy tym wpatrując się w mapę i studiując książki które ze sobą przyniósł.
Obrazek

Czy przyniosło to jakiś rezultat ? Zależy dla kogo, zdecydowanie po przeczytaniu tylu stron historii Edelweiss można by zostać przewodnikiem albo nawet profesorem.
Nasz poszukiwacz jednak wiedział czego szuka i skupiał się dokładnie na informacjach jakie mogły by mu pomóc.
Dowiedział się między innymi że nie był pierwszą osobą która odnalazło złoto w korycie rzeki, na przestrzeni lat zdarzały się mniejsze lub większe znaleziska które odnotowywano oraz zapewne kolejne jakie nie przetrwały jednak na papierze.
Wiemy również iż próbowano w przyszłości zbadać górne partie rzeki lecz nie przyniosły one spodziewanych rezultatów, jedna wyprawa zawróciła stosunkowo szybko nie osiągając celu z kolei następna zaginęła bez śladu.
Przez brak rezultatów nikt nie przejawiał już więcej zainteresowania wyprawami w górę rzeki.

Z pozoru nic nie znaczące informacje, od co najwyżej można by zorganizować wycieczkę krajoznawczą w górę partie rzeki, tereny które mogły nigdy nie widzieć śladu ludzkiej egzystencji.
Tego jednak właśnie szukał nasz bohater ale co zrobi z tym faktami wie tylko on sam.
/-/ AF de Espada
Lewy Faktotum

ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada Stempel
Faktotum
Posty: 2984
Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
Lokalizacja: Glänzberg

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: "Nie wszystko złoto co się świeci" a jednak...

Post autor: Albert Fryderyk de Espada »

Dzisiejszy dzień nasz bohater rozpocząć on dość wcześnie gdyż już z samego rana zjawił się on w warsztacie AA nadzorując projekt i konstrukcję nowego modelu samolotu.

Nowy model bowiem wykorzystywał pierwszą jednostkę A-21 oblataną w Edelweiss która uległa uszkodzeniu podczas jednego z lotów. Od tamtego dnia maszyna pozostawała porzucona w hangarze AA na lotnisku Flughafen Edelweiss-Neue Gärten.
Dopiero w momencie kiedy projekt nowego modelu Gladiatora był już na wykończeniu przypomniano sobie o uszkodzonym egzemplarzu i postanowiono go wyremontować a także od razu przebudować go na nowszy model.

Obrazek

Początkowo loty planowano dopiero na przyszły tydzień lecz dyrektor Espada zaczął od kilku dni bardzo naciskać na przyśpieszenie prac. Remont zatem postępował ze zdwojonymi wysiłkami nad którymi pieczę sprawował osobiście dyrektor nierzadko osobiście pracując przy swoim dziele.

W końcu nadszedł ten dzień, w hangarze na lotnisku widocznie zniecierpliwiony Albert wraz z kilkoma mechanikami oczekiwał na kogoś kto spóźniał się już dłuższą chwilę.
Za jego plecami stał już niemal że gotowy do lotu, nowiuśki Atlas Gladiator A-22R. No właśnie niemal że gotowy, brakowało w nim bowiem najważniejszego elementu.
Po chwili jednak pod bramę hangaru podjechał samochód a dwóch mężczyzn wyjęło z jego bagażnika potężną dębową skrzynię. Wewnątrz znajdował się potężny gabarytowo aparat ważący niespełna 30 kilogramów jest kluczowym elementem niezbędnym w nowym modelu.
Obrazek

Nie czekając ani minuty nasz bohater nakazał mechanikom natychmiast zamontować aparat, samemu zaś udał się po swój kombinezon lotniczy.
/-/ AF de Espada
Lewy Faktotum

ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada Stempel
Faktotum
Posty: 2984
Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
Lokalizacja: Glänzberg

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: "Nie wszystko złoto co się świeci" a jednak...

Post autor: Albert Fryderyk de Espada »

Wszystko właśnie miało się okazać i jak zwykle wątpliwa przyjemność z pierwszego lotu nową maszyną przypadła naszemu bohaterowi który w razie wystąpienia problemów miał już spore doświadczenie, czy to w lądowaniu bez silnika czy też walce z terrorystami na pokładzie swojej maszyny. Słowem mało może już go zaszokować.

photomania-780d5f6240f6e433039b011d17f661be.jpg
photomania-780d5f6240f6e433039b011d17f661be.jpg (31.83 KiB) Przejrzano 1754 razy

Silnik warknął a samolot powoli zaczął sunąć z hangaru na pas startowy.
Pilot zamknął zasuwę kokpitu i pchną przepustnicę przed siebie a maszyna wzbiła się w powietrze i już po kilku chwilach zniknęła z pola widzenia.
Cały dzień pozostawał pod znakiem zapytania, cały dzień panowała nienaturalna wręcz cisza. Żadnej wiadomości, jakiegokolwiek sygnału nic, martwa cisza.

W końcu gdy już tylko promienie słońca przedzierały się nad górskimi szczytami w oddali dostrzeżono mały rozmazany punkcik. Mała plamka szybko jednak zaczęła rosnąć w oczach, po chwili wyrosły jej skrzydła a następnie sylwetka przybrała znajomy nam kształt.
Zapewne kilkoro ze zgromadzonych na ziemi gapiów liczyło że nasz lotnik ponownie dokona spektakularnego lądowania przy okazji wysyłając swoją maszynę na złom.
Pewnie ku ich wielkiemu rozczarowaniu tym razem samolot gładko i bezpiecznie wylądował na płycie lotniska.

Pilot wyglądał na dość zadowolonego z dziewiczego loty nowej maszyny. Samolotem kieruje się tak samo łatwo i gładko jak poprzednim modelem ale samolot nie miał się wygodnie prowadzić, pozostawała inna niezwykle ważna kwestia która miała determinować czy będzie on w jakikolwiek sposób przydatny.

Za dowód może spokojnie posłużyć folder który trzymał w rękach Albert a wewnątrz niego kilkadziesiąt zdjęć zrobionych w czasie lotu.

photomania-c13941701f782c576a14d3711cc27b10.jpg
photomania-c13941701f782c576a14d3711cc27b10.jpg (83.54 KiB) Przejrzano 1754 razy

Udało mu się przelecieć niemalże całą trasę nad rzeką na północ od Stadt Edelweiss, która ostatnio jest dużym obiektem jego zainteresowań.
Może się okazać że te zdjęcia mają dla Alberta znacznie większą wagę niż pozornie mogło by się wydawać.
/-/ AF de Espada
Lewy Faktotum

ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada Stempel
Faktotum
Posty: 2984
Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
Lokalizacja: Glänzberg

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Poszukiwacze złota czyli tam i z powrotem

Post autor: Albert Fryderyk de Espada »

Cały dni spędzone na czytaniu i studiowaniu wszelakich źródeł pisanych i przekazów ustnych kumają się właśnie teraz. Wszystko albo nic, jedne strzał, albo się uda albo to koniec.

Z takim nastawieniem nasz bohater wstał rankiem z łózka. Był święcie przekonany o swojej racji i nie zawaha się by móc tego dowieźć.

Notes.png
Notes.png (3.46 MiB) Przejrzano 1656 razy

Wiemy gdzie szukać ale wpierw trzeba się tam dostać, a to nie będzie przyjemna wycieczka no i przede wszystkim nie będzie tania, samemu może się nie udać i chyba to najwyższa pora by zwrócić się do kogoś o pomoc.

Albert jednym ruchem zgarną wszystko ze stołu do swojej aktówki i czym prędzej wyszedł z mieszkania mając płaszcz ubrany dopiera na jedną rękę i rozwiązane sznurowadła w butach.
Pora złożyć Oberhauptowi wizytę i podzielenie się swoimi rewelacjami i prawdopodobnie poprosić go o pomoc.
/-/ AF de Espada
Lewy Faktotum

ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Oberhaupt
Posty: 21579
Rejestracja: 06 maja 2021, 12:34
Lokalizacja: Stadt Edelweiss, Edelweiss

ODZNACZENIA

OBYWATEL

Re: "Nie wszystko złoto co się świeci" a jednak...

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

[Jakby co to już siedzę i czekam w Der Sitz :)]
(-)Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
Obrazek Obrazek ..
oberhauptokration
Awatar użytkownika
Albert Fryderyk de Espada Stempel
Faktotum
Posty: 2984
Rejestracja: 01 marca 2022, 21:26
Lokalizacja: Glänzberg

ODZNACZENIA