Wśród wysokich Gór Południowych największym miasteczkiem jest Grünerwald. Mieszkańcy to w znacznej części żołnierze i społecznosć związana z branżą militarną. Nie znaczy to, że jest ono smutne i nudne, wręcz przeciwnie. Tętni radosnym życiem z icznymi kawiarniami i wspaniałymi, uśmiechniętymi ludźmi.
Gdy tylko trafisz do dzielnicy mieszkalnej Grindelwald od razu będziesz chciał w niej zamieszkać. Urocze małe kamienniczki, od których wprost nie da się oderwać wzroku.
Romanow od kiedy zamieszkał w Edelweiss rozglądał się za swoim mieszkaniem. Nie interesowała go główna metropolia, a raczej chciał swe maleńkie lokum mieć w mieście, które nikomu nie przyjdzie do głowy, że może zostać wybrane przez dawnego arystokratę. Zubożały szlachcic wybrał właśnie Grünerwald, który przypominał mu dzieciństwo, gdy wychowywał się na carskim dworze. Wszędzie żołnierze, jednostki wojskowe i mili uśmiechnięci ludzie. Gdy tylko dostał informację od Oberhaupta @Heinz-Werner Grüner, od razu postanowił się wprowadzić. Mieszkanie było skromne, a także meble nie były pierwszej młodości, chociaż i to nie przeszkadzało Piotrowi. Odziedziczone mieszkanie po poprzedniej rodzinie bardzo mu się podobało.
W jednym z pomieszczeń zauważył fortepian i od razu uznał, że to świetna chwila, aby zagrać coś z piosenek, które miał okazję usłyszeć jeszcze na carskim dworze.
(realowo się uczyłem chociaż już nie pamiętam jak zagrać)
W domu Leutnant Romanow usiadł w oficerkach w swym ulubionym fotelu, aby zanurzyć się w lekturze starych dzieł brodryjskich strategów, bialeńskich generałów, a także innych wielkich dzieł wielkich dowódców. Siedząc z nosem w książce gramofon przygrywał mu jedną z ulubionych piosenek, które grały na sztabie pod jego obecność.
Czuł on bowiem ogromną dumę, że to właśnie jemu powierzono zadanie dowodzenia Siłami Zbrojnymi Edelweiss. Młody oficer nie mógł sobie wyobrazić większej nagrody jaką mógł dostać od samego Herr Oberhaupta @Heinz-Werner Grüner. Napawało go dumą, że może nosić mundur na którego barku była szarotka, a także patki kołnierzowe swojego rodzaju wojsk. Od momentu, gdy został oficerem zmienił swój styl ubioru na bardziej mroczny. Uwielbiał chodzić w długim skórzanym płaszczu, wiecznie wyprasowanych koszulach i czarnych mundurach, które nie pokrywały się całkowicie z regulaminem Sił Zbrojnych. Jedną z jego własnych zmian było noszenie lewej patki kołnierzowej z czaszką zamiast koloru wojsk.
W planach miał jeszcze wiele rozporządzeń i rozkazów, które miały zrobić tę armię elitą, elitą jakiej jeszcze Pollin nie widział.
Do kamienicy zawitał dziś listonosz. Znalazł jeden list pod dziesiątkę i od razu wrzucił go do właściwej skrzynki. Nadesłany był przez Benjamina Romanowa, a jego treść brzmiała...
Benji Rockwell pisze: ↑12 października 2022, 20:31Do kamienicy zawitał dziś listonosz. Znalazł jeden list pod dziesiątkę i od razu wrzucił go do właściwej skrzynki. Nadesłany był przez Benjamina Romanowa, a jego treść brzmiała...
Żyjesz?
Po wybuchu granatu w mieszkaniu to może być ciężko.
(-) ks. bp obsmt. Roman Schädel
Superintendent Generalny Kościoła Ewangelicznego w Edelweiss
Biskup Wolkendbadzki Kościoła Powszechnego Pollinu
Bootsmannmatt EFF
Benji Rockwell pisze: ↑12 października 2022, 20:31Do kamienicy zawitał dziś listonosz. Znalazł jeden list pod dziesiątkę i od razu wrzucił go do właściwej skrzynki. Nadesłany był przez Benjamina Romanowa, a jego treść brzmiała...
Żyjesz?
Po wybuchu granatu w mieszkaniu to może być ciężko.
Ja chciałbym właśnie w siłach zbrojnych działać jako specjalista od kontrwywiadu, by zwalczać takie zamachy. W Suderlandzie pełniłem przez chwilę taką rolę.
(-) ks. bp obsmt. Roman Schädel
Superintendent Generalny Kościoła Ewangelicznego w Edelweiss
Biskup Wolkendbadzki Kościoła Powszechnego Pollinu
Bootsmannmatt EFF