Kolejny dzień na jarmarku mijał, ludzie tłoczyli się po kubek kawy by się doprowadzić do ładu. A potem pójść po raz kolejny w tango z piwem wszelkiej maści.
Na dziś zaplanowano kolejny rodzaj kawy do pokazania:
Kawa pomarańczowo-orzechowa
Orange-Nuss Kaffee
- 110 g orzeszków pekan (mogą być też włoskie)
- 220 g kawy kolumbijskiej
- 110 g kawy kostarykańskiej
- Aromat pomarańczowy
Orzeszki wysypujemy na blachę do pieczenia i prażymy przez około 10 min w temperaturze 160 stopni Celsjusza, aż lekko zbrązowieją. Mieszamy z ziarnami kawy. Mielimy ją. Kawę wsypujemy do ekspresu, licząc łyżkę stołową na filiżankę o objętości 140 ml. Do wody dodajemy pół łyżeczki zapachu pomarańczowego (na 8/10 filiżanek). Zaparzamy przedłużając czas parzenia o 2/3 minuty, żeby wydobyć orzechowy smak.
1 porcja zawiera 18 kalorii oraz 104 mg kofeiny.
(-) Isabella Marie Augentrost-Cargalho Neumann-Swann [von Lichtenstein]
Lieselotte przyszła w umówione miejsce. Był duży ruch. Musiała chwilę odczekać, ale gdy tylko zwolnił się stolik, wskoczyła na miejsce, a swoje futro rzuciła na krzesełko obok, by Herr Neumann miał gdzie usiąść. Poczekała na niego z zamówieniem, a gdy ujrzała go, machnęła do niego ręką:
- Dobry Wieczór Szanowna Pani! Mam nadzieję, że dobrze się Pani bawi na Oktoberfeście? - przywitał się z ukłonem Doktor Neumann. - Przyznam się, że lekko obawiam się naszego spotkania. Jednak Bella mnie zawsze przekonuje, że jest pani owcą w stroju wilka, a nie na odwrót. - zagadnął doktorek
Lieselotte czytała menu i tylko raz uniosła wzrok znad karty, gdy wspomniał o owcy w wilczej skórze. Jednak jej usta nawet nie drgnęły.
- Na co ma Pan ochotę? Stawiam. - zaproponowała. - Ja biorę latte.
Po tych słowach położyla kartę na stoliku.
- Jak pracuje się Panu w naszym szpitalu? Nie są to warunki tak dobre i nowoczesne jak na przykład w Cesarstwie. - powiedziała, tym razem wlepiając w niego wzrok, odchylona na swoim oparciu krzesła.
- Ja poproszę czarną kawę. Poza tym nie tak mnie w domu matka wychowała, by dama płaciła. Pozwoli Pani, że ja zapłacę. - powiedział August spokojnie i uprzejmie.
- A co do pracy, są spokojne i intensywne dni, jak to w zawodzie lekarza. Choć cenię sobie to, że jestem niedaleko domu i jeśli rodzice potrzebują pomocy to mogę do nich pojechać. Nie wiem czy Pani córka wspominała, ale pochodzę z okolic Wolkenbad. Choć przyznam się, już się nie mogę doczekać spotkania z innymi uczonymi z innych państw. I poszerzać swoją wiedzę w pomocy innym. - powiedział uprzejmie.
- Miała Pani może okazję widzieć swoją córkę w akcji? Jestem pełen podziwu dla jej zapału do pomocy innych, choć niejednokrotnie w tym wszystkim zapomina o sobie samej.
- @Isabella Swann jest utalentowana, oczywiście zdaję sobie z tego sprawę. Dbamy o to, by miała odpowiednie warunki do rozwoju swoich pasji zawodowych. Finansowanie kosztownych inicjatyw i szkoleń, w jakich bierze udział, należy do oczywiście do rodowych obowiązków. - wspomniała, a gdy latte staneło na stoliku, wzieła łyżeczkęi zaczeła kosztować piankę. - Moge Panu zdradzić, że niebawem damy zapowiedzi ślubu. Nasza młodsza córka, @Sophie , wychodzi za @Krzysztof Windsor, członka znamienitego rodu Windsachen. Będzie to wielkie wydarzenie. Skoro jest Pan przyjacielem rodziny, z pewnością otrzyma Pan zaproszenie na wesele.