Wychodzi na to, że podkręcane jest tutaj wszystko i wszędzie, a Stare Spichlerze, imitując warsztaty samochodowe, zgromadziły wieku fachowców z dziedziny mechaniki samochodowej. Nic tylko przebierać i wybierać spośród całej tej śmietanki.
Joachim, właściwie gotowy do startu, oczekiwał właściwej godziny, by ruszyć w trasę. Sprawdził jeszcze raz mapę rajdu, by mieć pewność, że wie gdzie ma jechać. Edelweisskie bezdroża mogą zmylić każdego.
- Ruszamy z Stadt Edelweiss, później elektrownia, dalej kopalnia i wio! na Slawionię - powtarzał głośno, wodząc palcem po zaznaczonych punktach pierwszego dnia zmagań.
Zerknął jeszcze na zegarek, a ponieważ miał jeszcze sporo czasu, zapalił papierosa.