Pierwsze od czego powinniśmy zacząć to informacja po co to komu? Ano dla zabawy. Jak nie masz ochoty to nikt nie będzie kazał Ci brać w tym udziału, to zabawa dla chętnych, ale warto spróbować swoich sił w zarządzaniu, dlatego nie krytykuj, a wesprzyj swoim działaniem.
Mapka w celach informacyjnych:

No to do sedna. Jak zaczniemy? Jak to w każdej grze strategicznej wymagany jest dopływ mediów. Realia osadzenia mikronacji w latch 20-stych XXwieku wymagają nieco innego zarządzania. Na wstępie jeszcze zanim wdam się w szczegóły to dodajmy, że Edelweiss to raczej klimaty czystego "retro", a nie koniecznie lat dwudziestych. I tak na przykład już wiem, że wszelkie pojazdy będą mogły być produkowane na bazie aut do, powiedzmy realnej II wojny światowej. Moda również będzie wybiegała o kilkanaście czy też kilkadzieścia lat wprzód. Data jest tu tylko symboliczna, a -100 to łatwiejszy zapis aniżeli jakieś bardziej kombinowane. Nie wszystko będzie jednak aż tak "hop" do przodu".
Tak właśnie będzie i z elektryfikacją. W moim zamyśle miasta na dzień dzisiejszy nie mają dostępu do prądu i teraz rolą zarządców, czy też nawet może nazwijmy to "wladz centralnych" jest rozprowadzenie go. Idąc tym tropem czego więc potrzebujemy w pierwszej kolejności?
1.Elektrownia - Ustalmy jeszcze jedno, jesteśmy usytuowani w dolinie, nie małej, nawet dość sporej, ale z każdej strony otoczonej bardzo wysokimi, wręcz nieprzekraczalnymi górami. W zasadzie docelowo na starcie będziemy mieli jedną przełęcz umożliwiającą przedostanie się, a później drugi "łącznik" ze światem zewnętrznym. I to wszystko. Startowy to z racji powstałej narracji, już poniekąd wskazany dostęp od granicy austro-węgierskiej. Drugi ma być poprzez granicę ze Slawonią.
Wariant pierwszy - pobór prądu od Austro-Węgier
No i teraz motyw z elektrownią. Początkowo myślałem, żeby pociągnąć linię bezpośrednio z MAW(Monarchia Austro-Węgierska), ale to by wymagało (tak ponosili byśmy koszty) stałego wydatku z budżetu poza kraj, bez możliwości powrotu go do obiegu. Na początku może i nie byłby to specjalnie duży problem, ale elektrownie i tak będzie trzeba postawić.
Wariant drugi - elektrownie wodne
Edelweiss nie ma dostępu do morza, ma raptem kilka/kilkanaście jezior. Nie zmienia to faktu, że rzek ci u nas dostatek. I wykorzystanie rwących potoków mogłoby być jednym ze źródeł generowania prądu.
Do czego zmierzam. Jako, że w tej fazie poczatkowej mamy trzy obszary mieszkalne, Stadt Edelweiss, Grünerwald i Wolkenbad to takie elektrownie musiałyby być zlokalizowane bardzo blisko miasteczek. I mowa już nie o jednej centraknej, a o trzech i to dajacych niewiele mocy, bo zakładam, że dla Stadt Edelweiss nie będzie miała ona rację bytu w dłuższej przestrzeni czasowej, natomiast pozostałe dwie mieściny być może by ogarnłęy. Kwestia wyliczeń, na ile czynnych budynków będzie operowała taka elektrownia. Tutaj jednak poszedłbym bardziej w konkretne liczby niż rzeczywiste oddanie na ile by wystarczyło.
Wariant trzeci - elektrownia węglowa
Najbardziej prawdopodobna w realiach naszego położenia i czasowym odniesieniu. Mamy góry to i kopalnie węgla by się znalazły. Sęk w tym, że na razie oficjalnie ich nie mamy. Możemy zrobić to oczywiście niejako równolegle i gdzieś na wschodzie, bliżej slawońskiej granicy. Tam wyznaczyłoby się w ogóle jakąś strefę przemysłu górniczego czy coś... No, ale kwestia zanieczyszczeń. Czy w pierwszej połowie XX wieku kładlibyśmy nacisk na ochronę środowiska? Może tk, może nie, dlatego podaję pod rozwagę. Co do mocy takiej elektrowni to na moje wersja podstawowa dałaby sobie radę bez problemu. W przypadku gdyby jednak nie, to pozostała by jej rozbudowa i byłoby cacy- to też kwestia rozwoju przemysłu i współpracy międzynarodowej naukowców można by wykorzystać. Nie mniej zasada działania prosta, w każdym kolejnym miejście tworzymy tylko jakieś podstacje i już.
Wariant czwarty - elektrownia geotermalna
W normalnych warunkach nawet bym nie podejmował dialogu, ale troszeczkę się "dokształciłem" i doczytałem, że pierwsza powstała w realnych Włoszech pod koniec lat 20-stych XXw., więc i tu by pasowało. Co prawda kolejne duże elektrownie geotermalne dopiero w latach 50-tych, ale można to zastosować jako wariant "B" w przypadku użycia najpierw wariantu z wodnymi elektrowniami. Można i od razu geotermalne przy założeniu, że w okolicach naszego "kurortu uzdrowiskowego" Wolkenbad powstały by jakieś żródła termalne, a poniekąd i taki zarys we wstępnej fazie zamierzałem zrobić... Jak pokazuje i mapa, piękne jeziora mamy właśnie w tych okolicach.


