Polowanie w Kotlinie, to zabawa terenowa odbywająca się w dniach 27.02 - 5.03 podczas Schmelzfest 1923. Kto umie strzelać z czegokolwiek jest mile widziany w zabawie.
Pusta łuska wyleciała z dubeltówki, zaś pocisk z precyzją dosięgnął celu. Łowczyni mogła śmiało nabrać pewności co do swoich umiejętności. Dotąd nikt nie mógł popisać się taką skutecznością! Teraz już pozostało rzucić komendę zwalniającą psa, by i ten mógł cieszyć się z udanych łowów.
Brawo. Ponownie udane polowanie i kolejny raz musisz obowiązkowo zmienić pole.
W kolejnej turze zobligowana jesteś do wskazania nowego miejsca.
Nunuś wyskoczył jak na sprężynach. Doskoczył do sarny, ujadając jak dziki. I choć był tylko średniej wielkości, chudym jak patyk pieskiem, rzucił się na ofiarę niczym doborowy champion.
Sarna. Sarna to było już coś, z czym można wrócić. Może nic specjalnie spektakularnego, ale nikt już nie uzna Augentrost za leszcza. Lieselotte wstała na równe nogi. Najpierw złamała rozgrzaną od strzału dubeltówkę. Wciągnęła do nosa zapach prochu strzelniczego i zmieniła naboje. Łuski opadły na ściółkę. Schowała je do kieszeni przy pasku. Podeszła nieśpiesznie do ofiery i popatrzyła, jak pies przydusza martwe truchło.
Trzeba zabezpieczyć zwierzynę. Lieselotte zebrała swoje ofiary i przykryła je niedbale ściółką. Nie zamierzała zbyt długo zajmować się polowaniem. Przyszła tu po to, aby ustrzelić trofeum i wrócić. Być może zwierzęta nie zdążą odnaleźć i rozszarpać tych ofiar.
- Idziemy dalej Nunuś. Po trofeum. – powiedziała, uśmiechając się do psa. Po tym ruszyli dalej w stronę gór. Gdzieś tam miała znajdować się jaskinia…