Polowanie w Kotlinie, to zabawa terenowa odbywająca się w dniach 27.02 - 5.03 podczas Schmelzfest 1923. Kto umie strzelać z czegokolwiek jest mile widziany w zabawie.
Całkiem udane polowanie wymęczyło Oberhaupta, który resztę dnia spędził na wędrówce. Czy będzie ambitnie podejmować próbę zmniejszenia straty do lidera?
DZIEŃ VI
(Rzuty wartości 1-10, podczas rzutu na zwierzynę, powodują zdarzenie losowe)
Usuwamy widełki czasowe na tury. Każdy z graczy ma trzy ruchy!
Trzy posty narracyjne punktujemy tak samo.
Przed nim jeszcze kilka polowań, które mogą podbić dorobek punktowy. Musi dopisać mu tylko szczęście.
W kolejnym ruchu możesz polować lub przemieszczać się dalej.
ETAP: POLOWANIE
Wczoraj wieczorem oberhaupt sobie tylko znanymi sposobami, za pomocą "urządzeń bilokalcyjnych" umieszczonych w jego ekwipunku, przeniósł się na "rozmowy towarzysko-traktatowo-szpiegowskie" z jednym z najbardziej zasłużonych i szanowanych przywódców mikroświata. Te były miłe i owocne, przynajmniej w moim rozumieniu.
Wracając do polowania, to tak... rozkojarzony, ale spróbujemy namierzyć jakieś górskie zwierzę.
Myśliwym coraz częściej kojarzyło rozkojarzenie, które powodowało straty w punktach, nie celne strzały i zdecydowane spowolnienie w tropieniu nowej zwierzyny. Gdy jednak zabierali się do roboty, można było przypuszczać, że znajdą ciekawe okazy.
Przypadkiem lub nie, mysliwi zgromadzili się w tej samej okolicy. Widocznie ocenili, że będzie obfitować w różnorodne gatunki zwierząt. Wszyscy jednak podążali swoimi ścieżkami, słysząc tylko od czasu do czasu huki wystrzałów.
Teraz stanął oko w oko z młodą kozicą górską, być może tą samą, która nie tak dawno umknęła jednemu z jego rywali.
DZIEŃ VII
(Rzuty wartości 1-12, podczas rzutu na zwierzynę, powodują zdarzenie losowe)
Pozostajemy przy zasadzie: Każdy z graczy ma trzy ruchy!
Trzy posty narracyjne punktujemy tak samo. Do tej pory zebrałeś 38 punktów
Stał na rozdrożu pomiędzy przejściem na żerowisko a drogą w stronę siedliska. Ostatnie pudło jakie przypadło mu w pojedynku z bystrą kozą górską, trochę osłabiło jego zapał. Pozostawał jednak jeszcze jeden cały dzień, w którym mógł się odkuć. Przed nim otwierały się wszystkie możliwości. Co wybierze?
Pozostały Ci jeszcze 3 ruchy!
W następnym możesz polować lub zmienić miejsce.
Nie ma co zwielkać, polujmy. - pomyślał Heinz i tak jak własnie zrobił. Nie było odwrotu, czas go naglił. Ostatni dzień chciał wykorzystać na upolowanie czegoś wyjątkowego. Nie liczyl na wielkbłądy, co to, to nie, ale jakąś okazałą zwierzynę, której nie powstydziłby się żaden zwycięzca. O to będzie bardzo trudno, ale kto mu zabroni jeszcze pomarzyć...
Podobnie jak drugi z Łowców, @Heinz-Werner Grüner pozostawał jeszcze w wyższych partiach gór, jednak również i on powoli powinien szykować się do zejścia w kierunku cywilizacji. Mimo iż czas upływał niemiłosiernie, on chciał wykorzystać go do ostatniej chwili. Rozglądał się więc co chwila, by podjąć jeszcze jedną próbę zdobycia punktów.
Stanął nad skarpą, by rozejrzeć się wkoło. To co zobaczył, podniosło mu tętno.
O ty mała cholero - mógł pomyśleć sobie, gdy zobaczył znowu tę samą kozę górską, która jakiś czas temu pogrywała sobie z Łowcami na szlaku. Teraz stałą w znacznej odległości, pewnie wypatrując kolejnego nieszczęśnika, któremu mogłaby spłatać figla. Nie widziała jednak Oberhaupta, który trzymał strzelbę wymierzoną prosto w nią.